Sprzedaż Rękodzieła to ciężki kawałek chleba. Zwłaszcza dla Twórców, którzy samym chlebem nie chcą żyć, dlatego wysoko wyceniają swoje prace. Wtedy zawsze pojawiają się niedoszli klienci, którzy najpierw obśliniają witrynę, a potem pienią się, że nie będą tyle płacić za zwykły zakalec. I to jest na rynku zupełnie naturalna sytuacja. Gorzej jeżeli swoje okruchy niezadowolenia dorzucają również „koledzy po fachu” krzycząc, że Wasza praca jest za droga.
Obecny rynek polskiego Rękodzieła przypomina mi zakład bukmacherski, w którym to obstawiający ustalają sobie wysokość nagrody. Nie tylko klienci, ale też sami Rękodzielnicy zaczynają upominać innych Twórców, że Ci ustalili zbyt wysoką cenę za swoją pracę. W tej sytuacji jeden zakład jest pewniakiem. Jeżeli Twórca ugnie się pod takimi uwagami i zapomni, że sam powinien ustalać swój kurs to pójdzie z torbami.
KTO POWINIEN WYCENIAĆ RĘKODZIEŁO?
Twórca. Tylko i wyłącznie. Osoby, których zszokowała ta informacja mają teraz czas by skoczyć po szczękę z podłogi i olej do głowy. Już? To teraz wyjaśniam dlaczego tak jest.
Wycena prac, tak samo jak jej stworzenie, to indywidualna kwestia każdego Rękodzielnika. Niezależnie od tego czy za swoją pracę chcą 100 zł czy 10 tysięcy – ustalenie cennika jest ich wyborem. I nie wiem na co liczą ich klienci czy inni Rękodzielnicy, którzy próbują wtrącić w te ceny swoje trzy grosze.
Żeby była jasność – nie mówię tu o sytuacji, w której Twórca wycenia swoją pracę zbyt nisko. Jeżeli widzimy, że ktoś oferuje np. sutaszowe kolczyki za 5 złotych to zawsze warto zareagować, bo prawdopodobnie taki Twórca sprzedaje nielegalnie, zaburzając tym równowagę rynku Rękodzieła i tworząc nieuczciwą konkurencję. Nie mówię też tutaj o ustalaniu wysokiej ceny prostych do wykonania prac typu wklejenie kaboszonu do bazy czy zawieszenie kamyczka na szpilce, bo to temat na inną dyskusję. Chodzi mi o sytuację kiedy Rękodzielnik oferuje swój talent, autorski projekt oraz wiele godzin tworzenia w zamian oczekując godziwej zapłaty, a i tak spotyka się z głosami, że jego praca jest „za droga”.
Chciałabym powiedzieć teraz Twórcom skąd biorą się te wszystkie głosy, że ich prace są za drogie i jak powinni sobie z nimi radzić. Zbyt wysokie ceny Rękodzieła to wciąż gorący temat przy którym wielu Twórców się parzy, bo kiedy dyskusja robi się gorąca to oni nie wiedzą jak ją ugasić. A rozwiązanie jest bardzo proste i ekologiczne. W większości przypadków wystarczy ją olać.
PRACA JEST ZA DROGA! – WEDŁUG INNEGO RĘKODZIELNIKA
Co zrobić kiedy „kolega po fachu” publicznie wytyka nam zbyt wysoką cenę pracy? Olać go. Takie uwagi wynikają zazwyczaj z zazdrości – o większą sprzedaż, większe umiejętności, większą popularność. Gdyby inny Rękodzielnik chciałby z czystego serca podzielić się z Wami uwagami dotyczącymi wyceny prac to zrobiłby to po cichu, prywatnie. Jeżeli wszem i wobec ogłasza, że macie za drogo to robi to tylko po to, by te serce Wam złamać. Takie publiczne oskarżenia ze strony innych Rękodzielników są tylko po to mogli podtopić Wasz autorytet i wypłynąć na hejcie w Waszą stronę. Zwłaszcza kiedy robią to osoby, które mają znikomą wiedzę o technice, w której Wy tworzycie latami.
Narzekamy na klientów, którzy nie szanują naszej pracy, a sami nie potrafimy uszanować decyzji innych Rękodzielników, którzy chcą na swojej twórczości zarobić. To takie nasze małe źródełko hipokryzji, które powinno jak najszybciej wyschnąć.
 
PRACA JEST ZA DROGA! – WEDŁUG KLIENTA
Co zrobić kiedy klient publicznie wytyka nam zbyt wysoką cenę pracy? Najszybciej byłoby go olać, ale mądrzej jest jest najpierw wywnioskować skąd wzięła się u niego taka myśl:
• Niewiedza
Wciąż na rynku polskiego rękodzieła jest cała masa nieuświadomionych klientów, którzy nie zdają sobie sprawy za co tak naprawdę płacą kupując ręcznie zrobioną pracę. Często myślą, że to towar, który zszedł z taśmy produkcyjnej, a Wy jesteście tylko pośrednikiem narzucającym marżę, dlatego mogą się z Wami potargować, bo taki sam towar znajdą w kilkudziesięciu różnych miejscach. Co jak wiemy w przypadku indywidualnych projektów jest bzdurą.
Tutaj jedynym rozwiązaniem jest uświadomienie klienta. Musimy mu wytłumaczyć, że praca jest droga, ponieważ w jej cenę wliczają się nie tylko dobre materiały czy świetne wykonanie, ale też lata doświadczenia, unikatowy styl i niepowtarzalność prac. Klient musi się dowiedzieć, że zestawianie rękodzielniczych prac na równi ze sklepowym towarem jest głupotą. Jednak często nawet takie tłumaczenia na nic się nie zdadzą, bo wciąż wielu klientów awanturujących się o zbyt wysoką cenę robi to ponieważ ma…
 Zbyt niskie zarobki
Wychowaliśmy się w kraju, gdzie nie zagrażała nam finansowa powódź, bo większości z nas się nie przelewało. To wykształciło w nas bezwarunkowy odruch chwytania za portfel na widok wysokiej ceny. Dodatkowo poprzedni ustrój zmusił nas do wiecznego targowania się, załatwiania wszystkiego pod stołem i ogólnego kombinowania. Przez to przestaliśmy doceniać wartość cudzej pracy, a istotniejsza stała się dla nas wartość pieniądza. W takim przypadku takiego klienta przy sobie nie utrzymacie, bo odejdzie od Was, jeżeli nie udzielicie mu rabatu. A pisałam już wcześniej, że nie zawsze warto tego rabatu udzielać. (Jak to nie będzie rabaciku?!)
 Wina Rękodzielnika
Klient może się awanturować o wysoką cenę pracy kiedy wcześniej taka sama praca kosztowała u Was mniej (i nie wynikało to z żadnego rabatu). Najczęściej sytuacja występuje u Twórców, którzy sprzedawali na czarno po niskich cenach zyskując dzięki temu klientów, a potem założyli firmę i musieli je podnieść, by utrzymać się na rynku. (Dlaczego Rękodzielnicy się nie cenią?)
Głosy klientów o drogich pracach mogą wynikać również ze złej grupy docelowej. (Rękodzieło na każdą kieszeń) Jeżeli wykonujecie np. elegancką biżuterię wieczorową to nie oferujcie jej dziewczynom z gimnazjum, które musiałby wydać równowartość rocznego kieszonkowego, by ją sobie kupić. Poznajcie swoich klientów i dowiedzcie się gdzie za nimi pójść (Kim jest Twój klient?). Jeżeli dostajecie sygnały, że macie za drogie prace to znaczy, że jesteście w złym miejscu.
RĘKODZIEŁO ZAWSZE BĘDZIE DROGIE
Nie jest to produkt pierwszej potrzeby, ani towar, który znajdziemy na każdej półce w sklepie różniący się tylko ceną. Często jest to małe dzieło sztuki, w które ktoś włożył pot, krew i łzy. Jak coś takiego może być tanie?
W modzie wielcy projektanci potrafią wyceniać swoje kolekcje tak wysoko, że nie stać mnie nawet na skrawki nici, które po nich zostały. Czy bojkotuję ich za to, że chcą dostać pieniądze za swoją pracę? Czy ktoś protestuje pod galeriami sztuki, bo malarze nie wyceniają swoich dzieł po minimalnych krajowych? Czy ktoś urządza strajki głodowe pod sceną koncertową, bo nie stać go było na bilet?
Nie są to rzeczy, które wyszły z drukarek 3D czy taśm produkcyjnych. Są to wytwory artystyczne stworzone specjalnie po to, by zaspokoić nasze potrzeby duchowe. I mogą być wyceniane według woli ich twórców. Tak samo jak Rękodzieło.
TWOJA PRACA = TWOJA CENA
Każdy ma wybór. Można kupić sukienkę wątpliwej jakości z sieciówki. Można liczyć na łut szczęścia w lumpeksie. Można też zamówić taką specjalnie od projektanta. Wszystko będzie miało swoją cenę i to od nas zależy ile na to wydamy.
Kiedy słyszę, że Rękodzieło jest za drogie to pytam – dla kogo? Dla osoby, która chce mieć piękną ręcznie robioną pracę czy jednorazowe świecidełko? Jeżeli komuś zależy na wysokiej jakości oraz indywidualnym projekcie to będzie oszczędzał na wymarzoną pracę aż będzie go na to stać. Jeżeli ktoś chce tylko zaoszczędzić to kupi sobie importowaną chińszczyznę. Nie widzę powodu, dla którego miałabym żądać mniejszej ceny za pracę kogoś komu się ten pieniądz należy. Zakup Rękodzieła nasz wolny wybór, tak jak wolnym wyborem była jego wycena przez Twórcę. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.

Drodzy Rękodzielnicy – jeżeli wysoka cena Waszych prac wynika z zaangażowania, wysokich umiejętności, starannego wykonania, autorskich wzorów, użytych materiałów czy nawet wyrobionej marki to nie macie się czym przejmować. Dobre Rękodzieło nigdy nie będzie tanie, bo nigdy nie będzie dla każdego. Zawsze będą trafiać się marudzący klienci czy zawistna konkurencja, a Wy nigdy nie zadowolicie wszystkich, niezależnie od tego jaką cenę ustalicie.
Sprzedaż Rękodzieła to ciężki kawałek chleba, bo nie z każdej mąki będzie chleb.

.