Tylko pobił, a mógł zabić!

13

Qrkoko.pl - Tylko pobił, a mógł zabić!

Ostatnio krąży po mediach afera o nastoletnim pedofilu pobitym przez ojca skrzywdzonego dziecka. Po wszystkich kanałach informacyjnych lata zdjęcie opuchniętego oprawcy, którego twarz przypominająca teraz modelinę Fimo miała wielokrotny kontakt z zaciśniętymi pięściami. A my wszyscy na jego widok składamy te pięści do oklasków.

Jeżeli jakimś cudem nie znasz jeszcze tej sprawy to w skrócie polega ona na tym, że ojciec nakrył nastoletniego chłopaka, który zazwyczaj opiekował się jego kilkuletnim synem na akcie gwałtu. Dramaturgię sytuacji spotęgował fakt, że ów nastoletni pedofil nie pierwszy raz wykorzystywał te dziecko, jednak dopiero teraz na tym wpadł. Tatuś widząc, co się dzieje jego dziecku postanowił zrobić to, co Korwin-Mikke potrafi najlepiej – czyli zmasakrował chłopaka. A media całego świata, włączając w to polskie, postanowiły wznieść ojca ku niebiosom.

Żeby nie było niejasności – w żaden sposób nie popieram pedofilii ani nie mam zamiaru bronić tego chłopaka. Zgadzam się z tym, że ojciec postąpił tak jak zrobiłby każdy rodzic widząc swoje dziecko w takiej sytuacji. Co nie znaczy, że zachowanie mediów jest usprawiedliwione, bo nasze rodzime nie mają pojęcia, co zaczynają propagować. Nie dziwi mnie, że policja, którą wezwał ojciec nie zamierza przedstawić mu zarzutów – bo nie mają ku temu powodów. W Stanach masz pełne prawo do tego, by zastrzelić włamywacza, który wtargnął na Twoją posesję i chciał Ci ukraść chociażby rzodkiewki z lodówki. Nic więc w tym szokującego, że ojciec nie odpowie za swoje czyny, skoro prawdopodobnie mógłby pedofila zakatować na śmierć. Dlatego zagraniczne media huczą o tym dniami i nocami, a tamtejsza policja ogłosiła go bohaterem, bo miał pełne prawo do tego by ostatecznie zemścić się za krzywdę swej pociechy, a jednak zachował zimną krew i oszczędził mu życie. Ba, nawet wezwał mu karetkę. Natomiast polskie media nie mają żadnego powodu, by nagłaśniać tą sprawę i przedstawiać ją jako dowód miłosierdzia. Jednak robią to z premedytacją po raz kolejny udowadniając swoją bezużyteczną funkcję i brak rozsądku.

Jaki był cel omawiania tej sprawy w naszych mediach? Czy był to pierwszy przypadek nastoletniej pedofilii? Nie. Czy nigdy wcześniej nie zdarzyło się, że ktoś oszczędził swego oprawcę, chociaż mógł legalnie pozbawić go życia? Nie sądzę. Wiem jednak, że media to hieny żywiące się padliną, więc jeżeli wywęszyli możliwość pokazania twarzy zmasakrowanej „w dobrej sprawie” to ją wykorzystają. Tym sposobem powoli zbliżają się do sytuacji z filmu „Noc oczyszczenia”, gdzie można zaszczuć człowieka i wystawić go na śmierć w słusznym celu, zdobywając tym samym poklask. 

Przypomnijmy sobie pewną oczywistość. W polskim prawie nie można zabić włamywacza wchodzącego na cudzą posesję. Nawet definicja obrony koniecznej jest tak niejasno sformułowana, że lepiej przed napastnikiem uciekać, niż zrobić mu krzywdę w obronie.

Więc po co media mówią o czymś, co u nas nie ma racji bytu? Powiem Wam po co. Żeby wkurwić ludzi i na emocjach zbić więcej kasy. Media podjudzają nas tą sytuacją mówiąc, że ojciec dobrze postąpił zapominając o fakcie, że w polskim prawie tak postąpić nie mógł. Zapominając, że wszyscy ludzie popierają ojca i sami zrobiliby podobnie, ale prawo im tego zabrania. W jaką stronę to nas zaprowadzi? Cofnie nas do czasów kamieniowania.

Bo skoro w Stanach ludzie mogą wziąć sprawiedliwość we własne ręce to dlaczego my nie możemy? Dlaczego mając niezbite dowody na przestępstwo musimy użerać się z długotrwałymi procesami mającymi udowodnić winę, o której wszyscy są pewni? Dlaczego my nie mamy prawa tworzyć własnej, szybszej i skuteczniejszej sprawiedliwości, opierającej się na zasadzie „oko za oko”?

I z tymi pytaniami media zostawiają tysiące ludzi, którzy przez polski wymiar sprawiedliwości zostali często bardziej pokrzywdzeni niż ci skazani, którzy chodzą po wolności. Ludzi, którzy na widok wiadomości o pobitym pedofilu krzyczą „I bardzo dobrze, tak powinno być!”, a później uświadamiają sobie, że u nas tak być nie może. I te media poprzez nieświadome promowanie tego typu artykułów jako pierwsze doleją oliwy do ognia, który zapłonie w chwili, gdy ludzie uznają, że sądy nie są im już potrzebne i stworzą własne – samosądy.


Polub mój fanpage, aby być na bieżąco

  • piotr

    Też mnie zdziwiło to przyklaskiwanie mediów, zwłaszcza polskich. Rozumiem całą powagę sytuacji i ojciec postapił słusznie (bo ciężko wymagać od cżłowieka w takiej stresowej sytuacji, by nic tego chłopakowi nie zrobił), jednak nie rozumiem czemu media pochwalają tą przemoc. Zwłaszcza w Polsce. Jest dokładnie tak jak piszesz – u nas pedofile jeżeli już zostaną skazani to i tak mają hajlajf w więzeniach, a za taką akcję jaką zrobił ten ojciec to jeszcze trafił by za kratki za napaść.

  • paTrycja

    byłam w szoku jak zobaczyłam o tym informację w mediach. rozumiem informować o tym, że pedofil został złapany ale propagować to, że w przypadku złapania ich na gorącym uczynku można ich pobić do nieprzytomności to jest chore! Walczymy ze zwięrzętami to nie zachowujmy się sami jak zwierzęta. Inaczej faktycznie wprowadzimy tu zasadę oko za oko ząb za ząb

  • kaban

    masakra, pokazują informacje o zdarzeniu za granicą gdize są inne prawa i przywileje (chociażby można zaatakować napastnika na własnej posesji) a nie pomyślą że ktoś to zobaczy i pomysli ze faktycznie powinien pobić pedofila.

  • Kaszanqa

    Ciężka sytuacja. Nie dość że mamy tu sprawcę, który faktycnzie zasługiwał na karę to w dodatku dzięki mediom wzbudza się w nas publiczne przyzwolenie na tą masakrę. Chłopak powinien dostać karę ale wymierzoną przez sąd a nie przez ofiarę. Dla mnie ciężkie do zrozumienia jest rozgłaśnianie tej sytuacji, nie tylko w Polsce ale też za granicą. Ok, rozumiem że facet nie mógł się opanować i go pobił ale po co zaraz publicznie robić z niego bohatera? Nic bohaterskiego nie zrobił że pobił nastolatka. To tak jakby zastrzelić nastoletniego złodzieja i mówić, że to bohaterstwo. Nie popieram pedofilli i rozumiem zachowanie ojca ale kompletnie nie ogarniam mediów. Przeiceż jeżeli publicznie będizemy robić bohaterów z tych co problemy załatwiają siłą, szybciej i skuteczniej od sądów to faktycznie tak jak pisze Qrkoko dojdize do samosądów i czystek. O tym, że polskie media nie biorą pod uwagę naszych realiów prawnych i promują tą sytuacją tak samo jak ich zagraniczni koledzy to nawet nie ma co komentowac.

  • kks

    Sorry ale dla mnie to chore i ja w ogóle tego nie popieram. Złapał pedofila to złapał ok ale w żadnym wypadku nie robiłbym z niego bohatera. Albo mamy sprawiedliwość i sądy albo wracajmy do czasów Dzikiego Zachodu i rozwiązujmy wszystko siłą. Co innego zastrzelić włamywacza, zabójcę, porywacza itp, którzy mogli stwarzać bezpośrednie zagrożenie, a co innego pobić pedofila, gdize wystarczylo go obezwładnić i przekazać policji. Fajnie, że ojciec nie poniesie za swój czyn konsekwencji bo pewnie każdy ojciec zareagowałby tak samo ale dla mnie żaden z niego bohater. A już na pewno nie taki bohater żeby mówić o nim w TV i brać z niego przykład. Bo mamy brać z niego przykład skoro jest taki poklask? To wychodzę na ulicę, szukam przestępców i będę ich bił do nieprzytomności. Będę drugim batmanem. Tylko ciekawe czy polska policja też mnie poklepie po ramieniu i powie że dobra robota czy raczej wsadzą mnie do paki. A o polskich mediach się nie wypowiadam bo to dno i wodorosty.

    • Rozbieżność między prawem Polskim, a Amerykańskim jest bardzo duża. Dlatego podawanie w naszych mediach ojca dziecka jako bohatera godnego naśladowania jest przesadą. W głębi duszy wszyscy rozumiemy sytuację i domyślamy się jaką furią musiał kierować się mężczyzna wymierzający sprawiedliwość na własną rękę, ale czy to daje nam prawo do zakrzyku, że nastoletni pedofil powinien zostać skatowany na śmierć?

  • media to hieny, fakt, ale media podsuwają nam tylko, to czym większość z nas woli być karmiona. gdyby Ukryta Prawda, Dlaczego Ja i te inne nie miały słabą oglądalność, nie powstawałyby kolejne tego typu gnioty. Gdybyśmy chcieli czytać ambitną prasę Fakt i Super Express już dawno by zwinęły interes.

    • Na szczęście wymieniane przez Ciebie seriale znam tylko z wycinków na yt, a gazety z poczekalni u lekarza :) Ale masz rację, że dużo osób woli lekkie historie lub podane na tacy poglądy, zamiast samemu dociekać prawdy i podważać podane informacje. Na szczęście zostaje nam jeszcze internet…

  • Lore Art

    Gdy pierwszy raz zobaczyłam tą informację miałam mieszane uczucia. Nie jestem rodzicem, nie jestem w stanie sobie wyobrazić (choć próbuję) agresji, która w takiej sytuacji wzbiera w rodzicu. Rozumiem (czy to mniej czy więcej) jego reakcję i cieszę się, że go nie zabił, ale czy to w Stanach, czy w Polsce, przyklaskiwanie temu uważam za niewłaściwe, niezależnie od tego czy prawo na to pozwala, czy nie… to nie nam osądzać, jak ukarać przestępców. Od tego mamy sądów i spider-man’a.

    • Dokładnie o to mi chodziło. Reakcja rodzica jest zrozumiała, ale przyklask mediów już nie.

  • A mnie to ani nie dziwi, ani nie bulwersuje, za dużo było spraw, kiedy ktos, kto w obronie swojego życia zrobił cos napastnikowi, i sam poszedł za to siedziec, a napastnikowi nie postawiono żadnych zarzutów. To jest dopiero chora sytuacja. A jeszcze krzywdzenie dziecka… Od razu widac kto nie ma dzieci, po tym, jak się wypowiada.

    • Dyskusja nie jest na temat czy mężczyzna zrobił dobrze czy nie bijąc chłopaka. Chodzi o to, że podając w polskich mediach informację, że należy brać z niego przykład może dojść do samosądów.
      Nie każda sytuacja jest klarowna jak ta opisywana powyżej, kiedy kogoś złapano na gorącym uczynku.
      Co w sytuacjach kiedy dojdzie do nieporozumienia, albo wręcz wrobienia kogoś?
      Czy samosąd jest zawsze dobrym rozwiązaniem?
      I kto może decydować o życiu innego człowieka?

      Czy krzywda wyrządzona dziecku, bez względu jak wielka by była zostanie zamazana kiedy chłopak zostanie skatowany na śmierć? Do tego nawołuje większość komentujących.

      Kwestia posiadania dzieci nie ma w tej dyskusji żadnego znaczenia. Nie neguję ojca za stanięcie w obronie dziecka. Neguję media, które nazywają go bohaterem w krajach gdzie za podobne zachowania można dostać wyrok większy od sprawcy.

    • Paweł

      A co ma do tego posiadanie dziecka? Muszę mieć dzieci żeby wiedzieć, że ojciec bijący napastnika wcale bohaterem być nie musi? A już na pewno nie w naszych kraju, gdzie takie zachowanie byłoby nielegalne. No właśnie chodzi o to, że spraw w których ktoś poszedł siedzieć za odparcie ataku napastnika było dużo i uwaga – nic się w tej kwestii w polskim prawie NIE ZMIENIŁO! Więc dlaczego polskie media mają podniecać się facetem, który pobił pedofila skoro u nas tak robić nie można? Rozumiem sytuację w Stanach, gdzie to od niego zależało co zrobi z chłopakiem, skoro nie dość że wtargnął na jego posesję to zaatakował jego dziecko – tam takie ataki kończą się śmiercią napastnika i nikt o tym nie dyskutuje. Więc jest to zrozumiałe, że tam uznają go za bohatera skoro darował życie napastnikowi. A co mają do tego polskie media poza chęcią zarobku na pokazywaniu cudzej krzywdy można rzecz „legalnie i za społecznym przyzwoleniem”? No właśnie nic. To tak jakby teraz w polskich wiadomościach puszczali newsy o tym, że w Holandii gość, który zjarał się marihuaną złapał taką fazę i dzięki temu uratował dziecko z jakiejś tam opresji, a bez narkotyków by tego nie dał rady zrobić. I w Holandii zrobiliby z niego bohatera, bo tam palić można i nikt mu nie kazał dziecka ratować, a to zrobił – można go wtedy uznać za bohatera. Polskie media pokazując taką sytuację dają widzowi do zrozumienia – patrz jak fajnie zrobił, bierz z niego przykład. Tylko zgadnij co – w Polsce nie można zażywać narkotyków i u nas podobne zdarzenie skończyło by się oskarżeniem o posiadanie, a nie wręczeniem medalu za bohaterstwo. Więc zauważ różnicę między popieraniem walki z pedofilią, a popieraniem nielegalnych metod walki z nią. To co można za granicą niekoniecznie można u nas, więc po co to u nas nagłaśniać? Odpowiedz sobie sama.