TK Maxx w Białymstoku okiem Qrkoko!

3

TK Maxx w Białymstoku – co upolowałam na otwarciu?

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

TK Maxx w Białymstoku już otwarty!

TK Maxx w Białymstoku przywitał mnie w środę, a środa to takie małe święto. Trudniejsza połowa tygodnia już za Tobą, a w oddali widać przyjaźnie nastawiony do Ciebie weekend. Więc ja, jako osoba, która z zamiłowaniem robi rzeczy miłe i uwielbia świętować, postanowiłam uczcić poprzednią środę najlepiej jak umiem. Zakupami! Dzięki uprzejmości TK Maxx ja, inni blogerzy i media mieliśmy szansę zobaczyć sklep przed oficjalnym otwarciem, które było dzień później – czyli w czwartek. Przyznam, że możliwość przyjrzenia się wszystkim sklepowym perełkom szybciej idealnie nastroiło mnie na cały tydzień!
Świetnie wspólnie otworzyć pierwszy TK Maxx w Białymstoku!

CZAS NA (PO)ŁOWY

TK Maxx to taki sklep, który jest jak ukochana ciocia. Zawsze Cię ugości, nawet jak wpadasz bez większego planu. Po każdym zakamarku domostwa poukrywane są perełki oraz smakołyki, które możesz odkryć i zabrać ze sobą.

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Na otwarciu były niezłe ciacha!

Do tego TK Maxx (nie tylko ten w Białymstoku) ma zawsze ceny do 60% niższe od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie. Więc jest trochę lepszy od cioci.

Idealnie wykorzystałam okazję i fakt, że mogłam poszaleć pomiędzy półkami dzień przed oficjalnym otwarciem. Tzn, musicie zrozumieć, że fatalny ze mnie bloger, bo kiedy inni się networkingowali – ja robiłam zdjęcia babeczek. Kiedy reszta ustawiała się do zdjęć dla prasy, ja już byłam pomiędzy półkami z kosmetyczkami. Dopiero na piętrze zobaczyłam, że w sumie mogłabym się do kogoś odezwać.

Jeżeli byliście kiedyś w TK Maxxie to całkowicie mnie usprawiedliwicie. Te perełki i cudeńka wołają za Tobą „mamo”, więc każda by się nimi zajęła.

IDEALNIE DOPASOWANY

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Takie buty musiał nosić Kopciuszek!

W Białymstoku TK Maxx znajduje się w Atrium Biała. Dokładniej to pomiędzy MediaMark i b1. Widziałam przygotowania do otwarcia dużo wcześniej, jednak nie wiedziałam jak zamierzają to rozmieścić. Przecież to aż 6 działów! I to nie tylko z produktami damskimi, męskimi czy akcesoriami. Jak upchnąć moje ukochane dodatki do domu czy obuwie? A przecież ich dział z produktami dla dzieci też nie należy do najmniejszych ;)
Z zadowoleniem zobaczyłam, że TK Maxx w Białymstoku ma pięterko. I to piękne, bo wypełnione dodatkami, świeczkami, akcesoriami, kubeczkami, notesami i innymi cudami, które najchętniej bym wykupiła. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że taniej będzie mi pożyczyć namiot i rozbić się z nim gdzieś przy przymierzalniach. Po prostu zamieszkać w sklepie.

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Dla tych drobiazgów straciłam głowę!

Pomiędzy przeczesywaniem półek w poszukiwaniu nowych dodatków do domu porobiłam trochę zdjęć. Może to mój słowiańsko-creepy duch, ale dopiero podczas segregowania ich w domu zobaczyłam, że fotografowałam głównie akcesoria na halloween :D Dodatkowy duży plus dla TK Maxx za otwarcie sklepu w najlepszym sezonie w roku! Oczywiście na półkach znajdziecie dużo więcej perełek, w tym wiele cudeniek do waszych szaf. Nawet produkty od projektantów! To był dla mnie największy szok. Niby człowiek wie, bo się spodziewał, bo mu powiedzieli. Ale jak nie zobaczy na własne oczy to nie uwierzy. Więc ja już wierzę.

SEZONIE OTWÓRZ SIĘ!

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Chcę.

Znacie bajkę o Alibabie i 40 rozbójnikach? TK Maxx to taki ich skarbiec, pełen perełek. Szalejąc pomiędzy działami ciężko było mi nie zauważyć, że chociaż na wieszakach i półkach można znaleźć pojedyncze egzemplarze to odpowiadają one najnowszym trendom! Sami zobaczcie na te hafty i przyszywki. Moje rękodzielnicze serce przepełnione jest miłością :)

Postawiłam sobie za cel znalezienie najbardziej odjechanych dodatków, które pasują pod trendy obecnego sezonu. Znalazłam te buty!

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Nie kupiłam (nie mój rozmiar), ale na pewno już znalazły one nową właścicielkę. Oczywiście pomiędzy takimi cudami znajdziecie też ponadczasową klasykę.

WAŻNE!

TK Maxx nie ma magazynów, z których dokładają towar, który się skończył. To co widzicie na półkach to perełki i jedyne egzemplarze. Więc jeżeli coś wpadło Wam w oko to lepiej kupić to od razu! Później tego nie będzie ;)  

MOJE SKARBEŃKA

Nie mogłam nie upolować czegoś kurkowego. Dla siebie wybrałam przepiękną miskę, w której mogę składać ofiary bóstwom rękodzieła (kotom i alpakom) oraz piękny kalendarz na następny rok. Mieli tak duży wybór, że zdecydowanie się na jeden było… zdecydowanie koszmarne :D Ale chyba Przedmąż nie ma swojego, więc mam powód, aby tam wrócić!
Do tego właśnie dla Wojtka wybrałam szlafrok. Jest mięciutki i puszysty. Szlafrok. Chociaż Przedmąż też :)

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Miałam tylko godzinę na szaleństwa, bo śpieszyłam się na kolejne ważne spotkania, więc tylko pożegnałam się z innymi upatrzonymi cudami, zaklinając wszystkie znane mi bóstwa, aby te piękne wiccowe świeczki dalej tam były. 
Będą, prawda? To piękno i przekleństwo TK Maxx. Musisz od razu się zdecydować na to, co wpadło Ci w oko, ponieważ nie ma tam kolekcji dokładanych z magazynów. Każda rzecz jest unikatowa i niepowtarzalna. Nawet pomiędzy sklepami asortyment będzie się różnić!

TK Maxx w Białymstoku - relacja z otwarcia okiem Qrkoko!

Wrócę po Was!

Zachęcam Was do regularnego odwiedzania TK Maxx, nawet jeżeli nie macie w planach zakupów. Dostawy mają do kilku razy w tygodniu, więc możecie upolować coś naprawdę odjechanego i to za grosze!

A jak nie, to zawsze warto napatrzeć się na te wszystkie perełki. Przecież mówi się, że z jakim przystajesz, takim się stajesz ;)

To pisałam Ja,

Perełka

Pacnij lajka jak tekst się podobał!

 
Polub mnie to nie przegapisz nowych postów

 

3 komentarze

  1. Ja na wyprawy do tego sklepu muszę zabierać młodszą siostrę. Ona tego nie lubi, ale za każdym razem przynosi mi szczęście i z takich wspólnych zakupów wracamy z super łupami. :D
    Raz wpadłam nawet na zagraniczne książki o szyciu, szydełkowaniu, DIY… Normalnie cuda można tam znaleźć! :)