Kupno gadżetów bywa ryzykowne, bo nie zawsze ich cena idzie w parze z funkcjonalnością. Przekonam się o tym na własnej skórze odrywając od niej matę do koralików.

Zakup gadżetów rękodzielniczych to spacer po linie – chociaż pierwszy krok stawiamy dosyć pewnie, bo sądzimy, że dzięki nim ułatwimy sobie pracę, to jednak z każdym kolejnym zaczynamy się wahać czy aby na pewno potrzebowaliśmy ich tak bardzo jak myśleliśmy. Łatwo wtedy stracić równowagę i wpaść w błoto, gdzie czekają na nas nasze wyrzucone pieniądze. Dlatego przed zakupami rękodzielniczych wspomagaczy warto przeanalizować przydatność takich gadżetów i znaleźć ich najtańszy odpowiednik, aby zminimalizować straty przy ewentualnym upadku. Ja postanowiłam przyjrzeć się dedykowanej macie do koralików firmy Beadsmith i sprawdzić czy można ją zastąpić tańszą alternatywą. Pamiętajcie, że jestem profesjonalistką, więc nie próbujcie tego w domu.

 

MATA DO KORALIKÓW:
PODUSZKA POWIETRZNA RĘKODZIELNIKÓW

 

Wszyscy wiemy jak uciążliwa potrafi być praca z drobnymi koralikami, zwłaszcza kiedy miejsca mamy tak mało, że musimy wciągać brzuch, aby nawlec kolejną sekwencję, a podłoże mamy tak stabilne jak polski system emerytalny. Wystarczy wtedy jeden nieuważny ruch potwierdzający naszą gapowatość lub jeden złośliwy kot potwierdzający jego pogardę wobec ludzkości i już mamy koraliki uciekające nam po podłodze. My płaczemy nad rozsypanym projektem niczym kot nad rozlanym mlekiem, a nasz partner przelicza ile gotówki będzie musiał wciągnąć odkurzaczem. Przed tą tragedią doprowadzającą do nerwicy, bankructwa i ocieplenia klimatu można się zabezpieczyć kupując profesjonalną matę do koralików. Niestety taki gadżet jest dosyć drogi, więc żeby uniknąć zawału po zerknięciu w paragon to warto rozejrzeć się za jego tańszym odpowiednikiem. No i ja jeden z nich niedawno znalazłam.

 

DROGA MATA Z BEADSMITH vs. TANIA MATA Z ŻABĄ

 

Posiadałam już w domu matę do koralików firmy Beadsmith, ale wbrew moim pobożnym życzeniom wielokrotne upadki z wysokości i częsty kontakt z kocią sierścią nie wpłynęły dobrze na jej kondycję. Jakby otworzyła ciasteczko z wróżbą to jej przepowiednia brzmiałaby pewnie „zmień tryb życia, bo umrzesz”. Tak też w końcu się stało i moja super profesjonalna mata po kilku kąpielach straciła swoje właściwości klejąco-podtrzymujące. W ramach żałoby postanowiłam znaleźć jej bliźniaczkę, która będzie trochę tańszym w utrzymaniu duchowym spadkobiercą. I tak podjechała do mnie karawanem czarna mata samochodowa z żabką. Czy warto skraść jej pocałunek?

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

Chociaż czarna mata nie służyła bezpośrednio do pracy z koralikami to jej właściwości oraz kształt łudząco przypominały profesjonalny gadżet od Beadsmith. Z tą różnicą, że była ponad trzykrotnie tańsza. Postanowiłam je porównać. Żeby test był w miarę rzetelny to musiałam zakupić też nówkę sztukę maty Beadsmith, bo nie miałam zamiaru bawić się w doktora Frankenstein’a i ożywiać starą przyjaciółkę. Kiedy Przedmąż zobaczył, że drugi raz kupuję taki sam gadżet, z którego nie byłam zadowolona to chciał zadzwonić na pogotowie, ale uspokoiłam go, że to zakup do celów naukowych. Mogłam przystąpić do badań, czyli położyłam dwie maty obok siebie i kazałam im walczyć na śmierć i życie o moje względy.

» Funkcjonalność

Jak wiemy maty do koralików mają pomóc utrzymać je w miejscu i zachować porządek, zwłaszcza kiedy pracujemy w trudnych warunkach. Wiadomo, że Rękodzieło to nie Top Model i nikt nie każe nam stać nad wulkanem i przerabiać ścieg przewieszony skorpionami, ale my też miewamy sytuacje kiedy koralikowanie przestaje być komfortowe (np. w pociągu), a wtedy taka mata może nam to ułatwić. Czy ich producenci obiecują wyciągnąć do nas pomocną dłoń?

PROFESJONALNA MATA DO KORALIKÓW BEADSMITH

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

„Idealna do utrzymania małych koralików w miejscu w jakim chcemy aby były. Może być użyta jako miniaturowa tablica do koralików, aby zaprojektować niewielką biżuterię przed rozpoczęciem pracy.”

 

„Można ją odświeżać/myć i używać ponownie z zachowaniem jej właściwości klejących.”

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

MATA DO SAMOCHODU ESPERANZA

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

„Zapobiega przemieszczaniu się w samochodzie i innych pojazdach telefonów komórkowych, kluczy, okularów, odtwarzaczy MP3/4. Przylega bardzo mocno nawet do powierzchni nachylonych pod dużym kątem.”

 

„W przypadku zabrudzenia wystarczy przemyć ją letnią wodą aby odzyskała swoje poprzednie właściwości.”

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

Jak widzicie obie maty spokojnie mogłyby się wymienić rodzicami na weekend i nikt by się nie zorientował, bo ich funkcjonalność nie różni się zbytnio od siebie. Muszą utrzymać wielodzietną rodzinę i całą resztę, którą do nich przyczepimy, a po wszystkim dać się grzecznie wykąpać i ciągle darzyć nas miłością, klejąc się do nas tak samo jak na pierwszej randce.

Oczywiście w przypadku czarnej maty jest mowa o zastosowaniu w samochodzie, więc musiałam pójść na ustępstwa. Niestety nie mam auta, a jedynym posiadanym przeze mnie pojazdem jest miejski autobus. Wątpię żeby pan kierowca pozwolił mi na potrzeby testów przykleić w kabinie matę z koralikami, więc warunki do testowania tej maty będą umowne tzn. będę siedziała na krześle obrotowym, które Przedmąż będzie kręcił, a jego burczący od diety brzuch będzie symulował odgłos silnika.

 

» Wygląd

Przed testem akurat odkurzałam, więc nie licząc fali uderzeniowej unoszącego się kurzu miałam sterylne warunki, aby wziąć po lupę obydwie maty. Niczym zawzięta teściowa zaczęłam doszukiwać się w nich nawet najmniejszych skaz i byłam w pełnej gotowości do okrzyku zwycięstwa „nie pokochasz mojego syna tak mocno jak ja!”. Za dużo się nie nakrzyczałam, bo obie maty wyglądają dobrze.

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

 

Pod względem designu maty są do siebie bardzo zbliżone. Natomiast powierzchnia klejąca w obu matach znajduje się zarówno z przodu jak i z tyłu. Skoro są niemal identyczne to czy widać różnice za które warto przepłacić?

» Rozmiar

Mata Beadsmith jest mała, bo ma 14,5 cm x 8,5 cm. Spokojnie mieści mi się w dłoni, chociaż ja swoje ubrania kupuję na dziale dziecięcym, więc nie wiem czy traktować to jak atut. Główna część przeznaczona do koralikowania jest cała wykropkowana. Domyślam się, że ma to wspomóc pracę z drobnymi elementami, które powinny wpadać w te otworki, ale mi tak samo dobrze pracowało się też na płaskiej powierzchni. Przyczepność w tej macie jest bardzo dobra, bo koraliki się ładnie trzymają, nawet te zupełnie małe. Czasami nawet aż za dobrze, bo łatwiej jest oderwać rękodzielniczkę od półek w pasmanterii niż drobne TOHO od tej maty.

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

Żabia mata jest nieznacznie większa, bo jej wymiary to 14,5 cm x 9 cm. Podobnie jak poprzedniczka ma wyznaczoną powierzchnię do utrzymywania przedmiotów, jednak tu zamiast kropek mamy romby, kojarzące się z pikowaną pościelą. Beadsmith stawiał na wklęsłość swojej faktury, a w macie od Esperanzy jest ona zdecydowanie wypukła. Nie zauważyłam żeby wpływało to znacząco na pracę. Można powiedzieć, że komfort robótkowania jest identyczny jak przy macie od Beadsmith. To samo dotyczy też odklejania drobnych koralików – czasami trzeba postraszyć żabkową matę bocianem, bo inaczej ich nie puści.

» Rozmiar

Mata od Beadsmith kosztowała 20 zł. Serce mi pękało kiedy musiałam kupić druga, bo za taką cenę miałabym całkiem niezłe koraliki lub kaboszony.

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

Na matę od Esperanzy musiałam wydać tylko 6 zł i Przedmąż nawet nie zauważył, że odciążyłam jego portfel z tej kwoty. Przyznam szczerze, że tym razem poleciałam na kasę. Jeżeli za ułamek ceny miałam podkładkę, która funkcjonalnością nie ustępuje profesjonalnemu gadżetowi od Beadsmith, a w dodatku bardziej odpowiada mi kolorystycznie to nie ma wątpliwości, którą chętniej poproszę żeby została na noc.

» Pielęgnacja

Według producentów obydwu mat należy je czyścić mydłem  i ciepłą wodą. Co oczywiście uczyniłam.

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

Po kilku minutach romantycznej kąpieli przy świecach i delikatnego pocierania udało mi się pozbyć z mat całej kociej sierści, kurzu, brudu, zaległych rachunków i wszystkich innych niepożądanych elementów. Po takiej kuracji maty zachowały swoje właściwości klejące, ale z doświadczenia wiem, że po kilku takich odświeżeniach są one już do wyrzucenia. Dlatego musicie powrócić do dziecięcych marzeń i ograniczyć kąpiele lub zaopatrzyć się w kilka sztuk takich mat.

 

TESTY EKSTREMALNE

Nie byłabym sobą gdybym poprzestała na zwykłych testach. Dlatego postanowiłam wczuć się w rolę wielodzietnej matki podczas śniadania i sprawdzić odporność na przeciążenia. Zaczęłam od przyklejania do mat coraz większych koralików, ale dość szybko przerzuciłam się na kaboszony, szydełka i trochę innych rzeczy. Myślę, że zdjęcia wyrażą więcej niż tysiąc słów.

Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików
Qrkoko.pl - Test profesjonalnej maty do koralików

Teraz wiecie jak wyginęły dinozaury

 

 

WRAŻENIA OGÓLNE

Czy takie maty w ogóle są przydatne? To wszystko zależy od naszych potrzeb i warunków w jakich pracujemy.

  • Maty są bardzo małe przez co nadają się wyłącznie do drobnych projektów jak kolczyki czy niewielkie bransoletki, bo przy większych projektach praca jest niewygodna, przez konieczność ciągłego zmieniania koralików. W przypadku drobnych koralików należy przemyśleć ich umiejscowienie, bo ciężko potem nimi operować. Tylko duże koraliki można z łatwością przesuwać, bo te od 2mm w dół przylegają do maty bardzo mocno.
  • Najlepiej trzymają się na nich koraliki typu seed beads. W Polsce najpopularniejsze są TOHO, Miyuki, Preciosa oraz NihBeads. Maty utrzymują też większe koraliki typu Firepolish, Becony, Tile itp. ale przy zbyt mocnych przechyleniach maty (do 90 stopni) czasami mogą się odkleić. Można też próbować utrzymać duże koraliki i kaboszony, ale te najłatwiej strącić.
  • Przymocowane koraliki nie kleją się potem do siebie oraz nie mają na sobie żadnych śladów pozostawionych przez matę. Tylko trzeba zasiadać do pracy z czystymi rękoma i wokół czystej powierzchni, bo mata pochłania wszystko jak czarna dziura.
  • Jeżeli chodzi o wytrzymałość to mat nie można złamać i bardzo ciężko je porwać, ale dosyć szybko się zużywają. Wszystko zależy od intesywności użytkowania i mycia, ale z mojego doświadczenia takie maty są do wyrzucenia już po około 5 myciach. Dlatego mając to na uwadze należy się zastanowić…

 

CZY WARTO TAKĄ MATĘ KUPIĆ?

 

Zdecydowanie można się bez niej obejść, bo wiele rzeczy z domowego inwentarza może ją zastąpić, więc jest to gadżet przydatny tylko w określonych sytuacjach, a nie do codziennego robótkowania. W dodatku ma niewielki okres żywotności. Dlatego jeżeli już macie taką matę kupić to wybierzcie tańszą alternatywę np. maty do samochodów.

Za dużo niższą cenę otrzymujemy praktycznie identyczną funkcjonalność. Maty mają zbliżone wymiary, podobny wygląd i odporność na mycie. Przyczepność też jest taka sama. Przy macie od Beadsmith zauważyłam, że powierzchnia klejąca jest ciut mocniejsza, bo dłużej utrzymywała ciężkie koraliki w pozycji pionowej, ale chyba nikt normalnie nie planuje pracować na wielkich kaboszonach robótkując do góry nogami.

Gdyby ukryć logotypy producentów to nie byłabym w stanie powiedzieć, która mata jest przeznaczona pod koraliki, a która pod telefony. Nie jestem fanką kupowania droższych produktów dla samej marki i wybieram tylko te, które faktycznie są warte swojej ceny. W przypadku mat do koralików nie ma sensu przepłacać trzykrotnie za logo.

Jeżeli dorwiecie takie maty za 5-6 złotych to naprawdę warto. To przydatna rzecz, która zajmuje mało miejsca, dość łatwo się czyści i nie powoduje bólu serca kiedy zakończy swój żywot. Nie ma sensu rzucać się na droższe modele, bo za taką cenę lepiej przykleić się do kolejnej paczki koralików. To gadżet, który jest wart uwagi, ale nie przepłacania.

 

  • kama

    Kąpiel z kurczakiem wygrała wszystko <3

    • Jakbym nie wylała wody to miałabym rosół :)

  • luna

    I dinozaury zostały pokonane przez żabę! Kumaki górą! ;D

    • To nieoficjalna wersja ewolucji :)

  • Ewa Mazurkiewicz

    Nie posiadam ani miśka, ani maty……. ale chyba skuszę się na żabkę :) cena świetna :P
    Biedne dinozaury…. :)

    • Za taką cenę żabka jest idealna :) a podczas tworzenia tej recenzji nie ucierpiał żaden dinozaur :P

  • Świetny artykuł! Prawdą jest, że na każdym kroku możemy przepłacić, nie ważne czy kupujemy jedzenie, ciuchy czy właśnie takie gadżety. Ale prawdą też jest, ze czasem warto dopłacić, by mieć coś lepszego, porządnego, na lata. Warto o tym pamiętać i nie skreślać markowych rzeczy z założenia, ani tez ślepo za nimi nie podążać. Rozwaga przede wszystkim!

    • Masz rację :) Dlatego tak jak pisałam w artykule warto kupować rzeczy ze względu na ich dobrą jakość, a nie tylko markową metkę :)

      • Otóż to. Jakość jest najważniejsza :)

  • Katarzyna Ratajczak

    Dobrze wiedzieć. Rzetelna recenzja z bonusem w postaci Twojego poczucia humoru. ;)

    • Dzięki za miłe słowa :) Starałam się :)

  • An

    Jeśli chodzi o przepłacanie to zauważyłam magiczną właściwość, że rzeczy, które mają dopisek „do rękodzieła” są najczęściej droższe od ich odpowiedników, bez tego dopisku. Przykładowo: nóż obrotowy olfa 45 mm w sklepach rękodzielniczych kosztuje ok 50zł, a w „mojej” castoramie taki sam nóż mniej niż 40 zł. Cążki do cięcia drutu w pewnym sklepie jubilersko-robótkowym kosztują ok 20 zł. W castoramie za cążki tej samej wielkości zapłaciłam 8 zł.

    • Musisz też pamiętać, że małe sklepy rękodzielnicze nie mogą sobie pozwolić na tak duże hurtowe zamówienia jak np. Castorama przez to nie dostają dobrych zniżek i stąd bierze wyższa cena. Ale sam przykład maty klejącej pokazuje, że niektórzy producenci świadomie podnoszą cenę ze względu na dopisek handmade, a nie na jakość. Tak samo działają np. kosmetyczki czy fryzjerki, które podbijają ceny, jeżeli zamawiasz usługę na ślub , chociaż ta nie różni się niczym od takiej normalnej :)

      • Katarzyna Olejnik-Głub

        To tak jak ze stojakiem na wstążki na allegro i półķą na buty :) pod hasłem stojak na wstążki cena 29,99 zł pod hasłem stojak na buty niecałe 10 zł a produkt to dokładnie jedno i to samo :)

      • An

        Tak, to prawda, dlatego zawsze trzeba patrzeć co dokładnie się kupuje. A tak swoją drogą, to gdzie kupiłaś tą matę frog? Nigdy nie widziałam jej w żadnym sklepie stacjonarnym.

        • Kupiłam ją w MediaMarkt‎, były w koszach zaraz przy wejściu :)

          • An

            Chyba mnie zmotywowałaś, żeby wstać z łóżka, dzięki :)

          • Bardzo proszę :)