Ten, którego imienia nie wolno wymawiać – Nikiel

17

Ludzie reagują białą gorączką kiedy słyszą słowo „nikiel”.

Zwalają na niego winę za wysokie podatki, dziurawe drogi i efekt cieplarniany. To on wykupił ostatni chleb, podrzucił płyty Biebera Twojej córce, a synowi pokazał czym jest Minecraft. Nikiel to ucieleśnienie zła, o którym krążą miejskie legendy. Rękodzielnicy straszą nim dzieci, które podkradały wzory. Wyklęty przez społeczeństwo dołączył do swego azbestowego kolegi, który również w czasach młodości był gwiazdą, a skończył jako niechciany wyrzutek.

Nie zamierzam Was przekonywać do niklu, bo tak jak wszyscy ma swoje za uszami. Chcę Wam tylko o nim trochę opowiedzieć i uzmysłowić, że nie zasłużył na to, by go za nie wytargać.

DAWNO, DAWNO TEMU

A dokładnie pod koniec lat 90-tych weszła w życie Dyrektywa Niklowa. Zawierała w sobie dużo dziwnych przepisów, których nawet Scherbius nie rozszyfruje. W skrócie dzięki niej zawartość niklu w biżuterii została zredukowana.

Dokładnie – zredukowana, a nie zakazana. Jeżeli jego zawartość w materiałach to mniej niż 0,05% (w stosunku do masy całkowitej) to może być używany np. w łączeniach kolczyków i klipsów. Prawda jest taka, że ciężko znaleźć coś co w 100% składa się z niklu. Jednak na rynku można dostać wiele rzeczy zawierające „Ni” w swoim składzie. Stopy niklu i miedzi stosuje się między innymi do wyrobu sztućców i monet.  Nikiel jest odporny na korozję, więc stosuje się go w przemyśle samochodowym, zamkach błyskawicznych czy kluczach. To piąty najczęściej występujący pierwiastek chemiczny (przed nim jest m.in żelazo, magnez czy krzem).

Qrkoko.pl - Ten, którego imienia nie wolno wymawiać – Nikiel

AMERYKAŃSCY NAUKOWCY

Po wprowadzeniu Dyrektywy Niklowej w życie ludzie zaczęli się zastanawiać czy ktokolwiek jej przestrzega. Naukowcy z European Academy of Dermatology and Venereology w 2010 roku przekonali się, że jak zwykle prawo swoje, a ludzie swoje. Naukowcy zakupili tanią biżuterię ze straganów i tym podobnych miejsc, by ją zbadać. W Londynie 15,1% zawierała nikiel w niedozwolonej ilości, a w Warszawie aż 18,4%!

Czego to dowodzi? Oprócz tego, że nie mieli na co wydawać pieniędzy to chociażby fakt, że ciężko jest kontrolować rynek. Kraje takie jak Chiny czy USA, których Dyrektywa nie dotyczy mogą sprzedawać elementy z niklem czego będziesz nieświadomy. Dopiero, gdy przemiły pan z urzędu zapuka i zabierze próbki do testów na nikiel (lub kadm) to będziesz gryźć paznokcie po nocach zastanawiając się czy to gwóźdź do trumny Twojego biznesu. Acha – w gwoździach też jest nikiel.

Qrkoko.pl - Ten, którego imienia nie wolno wymawiać – Nikiel

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ

Na nikiel jest uczulonych stosunkowo niewiele osób. Przybliżona liczba to ok. 17% dorosłych i 8% dzieci. Te dane mogą być zakłamane, ponieważ mało kto robi testy uczuleniowe pod tym kątem. Wydaje im się, że skoro po noszeniu kolczyków ucho im poczerwieniało to pewnie z powodu niklu. Jednak ludzie mogą być uczuleni na inne pierwiastki lub kolczyki były zwyczajnie za ciężkie. Chociaż objawy uczulenia w większości wypadków są niegroźne – zaczerwienienie, pieczenie, lekka opuchlizna– to jestem zdania, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

W życiu tak to już jest, że albo coś jest dobre, albo tanie. Dlatego nie zachwycam się super promocją na 100szt biglii za 1zł, bo wiem, że to zwykły badziew nie warty swojej ceny. Dla osób takich jak ja, które odczuwają dyskomfort podczas noszenia zwykłych metali mam radę – nie noście ich. Zainwestujcie w materiały pierwszej klasy. Część z nich ma w składzie nikiel, jednak są to tak niewielkie ilości, że Twój organizm ich nie odczuje. Polecam stal chirurgiczną, prawdziwe srebro, platynę lub karatowe złoto. Brzmi drogo, ale jeżeli robisz biżuterię tylko dla siebie lub bliskich to warto zainwestować w elementy, które nie spowodują, że odbiorca będzie wyglądać jak ludzik Michelin, kiedy to założy.

NIKIEL EVERYWHERE

Sprawdziłam w czym występuje nikiel, który jest ofiarą wszelkich ataków rozżalonych użytkowników biżuterii. Jest prawie wszędzie. Nikiel występuje w wodzie pitnej, cebuli, soi czy bananach. W niewielkim stopniu nawet w naszych organizmach.

Ciężko nie mieć z nim styczności, ponieważ dodaje się go nawet do stali chirurgicznej (w minimalnej ilości, ale jest) czy w stopach srebra i białego złota. Jakby zaśpiewała Reni Jusis – nikiel kiedyś Cię znajdzie.

Nie każę Ci się z nim zaprzyjaźniać, bo to dość kapryśny pierwiastek. Jednak nie jest on winowajcą wszystkich Twoich kłopotów. Następnym razem przy zakupach na straganie przemiłej pani lub w promocjach „5 par kolczyków za 1zł” zastanów się czy w parze z ozdobą nie kupiłaś też alergii.

⇓ Polub tekstPolub fanpage ⇓

Zapraszam również na nowo powstałą grupę dyskusyjną Świadomych Twórców.
Wejdź na forum i porozmawiaj z nami o Rękodziele.

 

  • Kaszanqa

    Zawsze zakładalam, że moje uczulenie bierze się od niklu, ale jakoś nigdy nie pomyślalam o tym, żeby się przebadać :D Ale żeby był też w monetach! Teraz wiem dlaczego pieniądz se mnie nie trzyma, jestem na niego uczulona xD

  • Kasia

    Dobry i przydatny artykuł! A dotego zabawny, bardzo lubię Cę czytać :))))))

  • SzydełkoDanieli i nie tylko

    Kurcze ten cwaniak jest wszędzie, jak żyć?

  • Assiczka

    A ja mam na niego alergię i to okropną, więc unikam jak ognia…

    • Więc wygląda na to, że u Ciebie…

      • Assiczka

        Dokładnie tak to wygląda, zwłaszcza jak mój (wtedy nowo nabyty) łańcuszek z wisiorkiem zakupiony na odpuście co jako dziecku sprawiło mi radochę, doprowadził w ciągu jedno popołudnia do mojej metamorfozy, a raczej przeistoczenia w czerwony kalafior z gorączką ;D

  • Psmok

    Również mam uczulenie na nikiel. Bigle noszę tylko ze srebra lub złote, bo nawet te zachwalane jako nieuczulające, po jakimś czasie zwyczajnie zaczynają nieprzyjemnie reagować z moimi uszami. Ale strasznie mi żal bigli w kolorze mosiądzu… uwielbiam ten kolor. Jest jakaś alternatywa na bigle tego koloru dla alergików? Czy istnieje coś takiego jak bigle z czystego mosiądzu? Czy nikiel również się tam napatoczy?

    • Mosiądz to stop miedzi oraz cynku i z tego co mi wiadomo nie ma w nim niklu. Jednak po dokładniejsze informacje musiałabyś skierować się do kogoś zajmującego się metaloplastyką.

    • Alternatywą jest tytan barwiony termicznie – przy określonej temperaturze uzyskuje się zazwyczaj powierzchnię połyskliwą, złoto-brązową, albo kobaltowo niebieską. Albo obie na raz, jak ktoś spartaczy ;)
      Alternatywą jest tytan anodowany na określony kolor. Jakby co to za miesiąc z hakiem mogę coś mieć w temacie =)

  • Ciotka Daisy

    17% dorosłych uczulonych na jeden rodzaj alergenu to naprawdę bardzo dużo. Dodawszy do tego 8% dzieci – 25% – jedna czwarta populacji. Zakładając oczywiście, że nie ma błędu w oszacowaniu tej liczby.

    Co do szkodliwości niklu – akurat niedawno wyleczyłam nadgarstek, który mi się spaskudził, gdyż bransoleta zegarka była pokryta cienką warstwą srebra, które się starło podczas używania. Pod spodem był stop niklu. Nikomu nie życzę takich paprzących się ran. Natomiast nie należy wpadać w histerię przy krótkim kontakcie z tym pierwiastkiem, szczególnie gdy stop zawiera niewielkie jego ilości. No właśnie – chyba tu jest pies pogrzebany. Normy swoje, producenci swoje…

    • Współczuję Ci przygody z zegarkiem. Dlatego unikam wszystkiego co jest tylko „powleczone” jakimś kruszcem. Podobnie miałam z wisiorkiem, który okazał się jedynie posrebrzany, a nie srebrny jak zapewniała artystka.

  • Kasia

    Wszystkie polskie monety są z miedzioniklu, wiec jak to możliwe, że 17% uczulonych ma z nimi codzienny kontakt i żyje?

    Ciotka Daisy: 17% dorosłych + 8% dzieci =/= 25% populacji

    • Nikiel wywołuje alergię kontaktową skórną – nie jest tak „widowiskowa” jak oddechowa, przy której człowiek się dusi i na szczęście reakcja organizmu nie następuje tak szybko. Ale już pare razy widziałam kasjerki w sklepach z zaczerwienionymi, popekanymi opuszkami palców.

  • Nika Sz

    Moje uszy po dwóch-trzech godzinach kontaktu z niby „nieuczulającymi” biglami „próby 925” (wcale nie tanimi) zaczęły puchnąć i ropieć z krwią. To samo spotkało mnie, gdy z metalowych oprawek okularów starła się warstwa farby- na skroniach otwarte rany po zaledwie godzinie odkąd poczułam swędzenie. Zanim kupię spodnie sprawdzam, czy czasami do skóry nie będzie dotykać jakaś metalowa klamerka albo elementy guzika… ale czy to na pewno uczulenie na nikiel? Dowiem się po testach, których oczekuję z niecierpliwością :)

    • Jeżeli faktycznie wyjdzie Ci uczulenie na nikiel to najlepiej żebyś przerzuciła się na wysokokaratowe złoto, platynę lub tytan. Srebro próby 925 jest bardzo pospolite, ale nawet te z wyższymi próbami zawiera w sobie trochę niklu. Trzymam kciuki żeby wszystko Ci się pięknie wygoiło :)

      • Nika Sz

        Tytan brzmi nieźle ;)

  • Stal chirurgiczna i nierdzewna takze zawiera nikiel. A także często chrom, wanad, i kilka innych pierwiastków, które mogą wywołać uczulenie. Warto też zaznaczyć, że specyfikacje odnośnie stali „chirurgicznej” dominującej w Polsce są mało aktualne, bo to najczęściej import amerykański albo chiński.
    Dlatego określanie stali chirurgicznej jako hipoalergicznej jest zawsze sporym nadużyciem, i generalnie nie mam zaufania do sprzedawcy, który próbuje wciskać mi taki kit.
    Lepiej uczciwie powiedzieć – że to np. stal chromoniklowa i może wywołać uczulenie (sumarycznie ~ 25% populacji może być narażona, jeśli zsumujemy ryzyko uczuleń wszystkich pierwiastków).
    Do 1% ludzi może być uczulona na złoto. A i stopy srebra mogą uczulać. Podobnie produkty rodowane srebrem (mało odporna mikrowarstwa posrebrzenia), które pod spodem mają zazwyczaj syf straszny.
    Generalnie – najlepiej wiedzieć co się sprzedaje/kupuje. I nie ściemniać.
    Niestety większość sprzedawców „rekodzieła” chińskiego czy robionego „po taniości” albo nie zna składu produktów, albo zwyczajnie o ich składzie łże jak bure suki.