Niewiele rzeczy jest w stanie wyciągnąć mnie z łóżka w środku nocy. Przez środek nocy mam na myśli 6 rano. Jednak niewątpliwie jedną z tych rzeczy jest zapowiedziana w Biedronce dostawa szydełek, drutów i innych akcesoriów do rękodzieła. Pognałam tam czym prędzej, by w oparach świeżego pieczywa wywalczyć swój zestaw zanim wszystkie wykupią.

W mroźny poniedziałkowy poranek stałam jak na prawdziwą matkę polkę przystało pod sklepem i skandowałam „otwierać!”. Czy warto było zdzierać gardło?

Jeżeli czytasz to w poniedziałek wieczorem, Biedronkę masz tuż za rogiem i chcesz dorwać szydełka to przestań czytać recenzję i biegnij do sklepu, a potem wróć na bloga i dowiedz się, że było warto. Jak czytasz to później lub Biedronkę masz na końcu miasta to nigdzie nie leć na złamanie karku tylko zostań ze mną, bo prawdopodobnie zostały już puste półki, ale zaraz się dowiesz, że strata nie jest jakaś wielka.

Tak naprawdę to nie krzyczałam, ale na serio jak wbiegłam do sklepu 5 minut po otwarciu to chwyciłam po ostatniej sztuce szydełek, drutów i próbek włóczek.

Jak się sprawdzają druty?

Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoZ początku w ogóle nie planowałam ich kupować, ale skoro leżały i patrzyły się na mnie tymi wielki oczkami, które mogłabym przy ich użyciu wydziergać to dlaczego by ich nie wziąć? Te druty są ok, chociaż według mnie trochę za lekkie. Zamiast aluminium wolę dziergać na drewnianych drutach np. od Knit Pro, które zwyczajnie lepiej leżą w moich dłoniach. Mam taki problem z aluminiowymi drutami, że zwyczajnie za bardzo mi latają. Ręce przyzwyczajone do cięższych narzędzi (szydełek, szczypiec, itp.) nie są w stanie ich odpowiednio wyczuć.

Włóczka nie zachwyca, ale też nie odstrasza. Jest w pięknym odcieniu szarości, który skradł moje serce. Jednak to akryl i w dotyku czuć, że kiepskiej jakości. Niestety na banderoli nie ma nic oprócz mocnego różu. Dopiero na naklejce na opakowaniu można wyczytać skład: akryl 100% (szok!) i grubość: 50g/14,5 m.

Z tą grubością tu musi być żart, ponieważ gdyby te kłębki miały 14,5 metra długości to:

a) byłyby dużo mniejsze,
b) włóczka byłaby dużo grubsza

Zwalam winę na błąd w druku. Przeszkadza mi trochę to, że włóczka nie jest dopasowana do żadnych drutów. Dostajemy, aż 3 różne rozmiary (4,0 mm, 5,5 mm i 8,0 mm), ale nawet jeżeli weźmiemy te najcieńsze to dzianina dalej miałaby bardzo luźny splot. Przez brak banderoli na włóczce nie wiem też jakie druty poleca producent, ani nawet kim on może być. Jak żyć? A raczej „jak dziergać?”.

Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoSama kocham bardziej ścisłe sploty, więc raczej do tej włóczki wybrałabym druty w rozmiarze 2-3 mm. Niewiele więcej mogę o komplecie napisać, ponieważ każdy będzie mieć inne odczucia, bo każdy trochę inaczej dzierga. Może je spokojnie kupić każdy kto myśli o nauce dziergania na drutach, ale nie chce ponosić dużych kosztów. Nie mam pomysłu, co można z tej włóczki zrobić, zwłaszcza na tych drutach. Odpada czapka, bo ten akryl nie będzie grzać, odpadają mitenki, ogrzewacze i wszystko, co jest do nich zbliżone. Mogłabym zrobić jakąś maskotkę na szydełku. Może Wy macie jakiś pomysł?

Cena: 17.99 zł

W zestawie: 3 komplety drutów 30 cm w rozmiarach: 4,0 mm, 5,5 mm i 8,0 mm, 2 motki włóczki akrylowej 50 g/14,5 m (według producenta)

Kraj pochodzenia: Chiny

 

Jak się sprawdzają próbki włóczek?

Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoW sumie mam problem jak to nazwać. W zestawie mamy 50 próbek czegoś, co producent określił, jako mulina oraz 24 tekturki do jej nawinięcia. Po otworzeniu i dokładnym wymacaniu jestem w stanie powiedzieć, że bliżej im do kordonka. Komu wierzyć? Ciężko powiedzieć. Zestaw zawiera „aż” 50 motków kiepskiej jakości bawełnianych próbek „muliny”. Kolory się powtarzają, więc dostajemy po 4 motki czerni i bieli oraz po 2 motki pozostałych kolorów. Nie znamy dokładnego producenta, więc jeżeli czegoś nam zabraknie to trzeba będzie posiłkować się czymś innym lub liczyć, że w koszykach Biedronki zapodzieje się jakaś paczka. Do tego w zestawie znajdziemy kartoniki, na które zawiniemy pozostałości „muliny”.

Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoChociaż zawartość paczki cieszy oko, bo kolory i opakowanie są ładne, to bardzo ciężko się na nich pracuje. Splot się rozwarstwia, wiele z kolorów już w opakowaniu zaczęło się mechacić i ogólnie nawet w dotyku są dość nieprzyjemne. Na opakowaniu mamy napisane, że to bawełna, ale ciężko mi w to uwierzyć. Nie podano procentów, więc domyślam się, że skład bawełny to 100%. Mam w swoich zapasach prawdziwe włóczki bawełniane, różnej klasy i różnych producentów. Jednak nawet ta najgorszej, jakości, kupowana na promocjach jest o niebo lepsza. Tego zestawu nie polecam nikomu.

Cena: 17.99 zł

W zestawie: 50 próbek muliny po 8 metrów każda (skład podany jako „bawełna”), 24 tekturki

Kraj pochodzenia: Chiny

 

Jak się sprawdzają szydełka?

Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoCzyli coś, co ekscytowało nas najbardziej. Szydełka są ok – nie jest to wysoka jakość, ale widywałam gorsze. Według opakowania są one z żelaza (niech będzie), a ich rączki są zrobione z bliżej nieokreślonego tworzywa sztucznego (prawdopodobnie plastiku). W dotyku rączki są bardzo nieprzyjemne, jakby suche. Domyślam się, że z czasem ta warstwa wierzchnia się wytrze, ale obcowanie z nimi do tej pory sprawia, że mam ochotę nałożyć rękawiczki. Po drugim wzięciu ich do ręki jestem w stanie stwierdzić, że to „tworzywo sztuczne” musi mieć jakąś domieszkę kauczuku lub czegoś gumowego, ponieważ łatwo poddaje się pod naciskiem paznokcia i przy wykończeniu daje się oderwać.

Ach tak, wykończenie! Przeszkadza mi to, że jest bardzo niechlujne. Aż mi krwawią oczy. Dokładnie widać, w których miejscach zostały stopione ze sobą dwie części szydełka. Również przy metalowej (żelaznej, niech im będzie) części pozostałości nie zostały wyczyszczone. Jednak te niedoskonałości, aż tak bardzo nie przeszkadzają w pracy.

To, co mnie zawiodło to fakt, że haczyk na moim najcieńszym szydełku nie był
dokładnie zeszlifowany.
Qrkoko.pl - Szydełka z Biedronki - recenzja na gorącoBył zwyczajnie ostry, przez co przy testach zerwał mi nić! Widocznie taki mój pech. Przyjrzałam się pozostałym szydełkom i ich haczyki były już dobre. Najbardziej ciekawiło mnie to, czy przypadkiem ta metalowa (eh, żelazna) część nie kończy się zaraz przy plastikowej rączce. Próbowałam nią wyginać i dopiero sama końcówka, zaraz za widoczną na niej kropeczką dała się mocniej zgiąć. Co świadczy o tym, że albo nie mam sił w dłoniach, albo metalowa (ŻELAZNA) część jest praktycznie długości całego szydełka. To akurat plus, bo takie szydełko można pewniej złapać i nawet szarpnąć nim od czasu do czasu, nie obawiając się złamania rączki. Jednak dopiero praktyka pokaże, czy miałam rację :)

Z ciekawości jeszcze porównałam wielkości haczyków, z odpowiadającymi im rozmiarami szydełkami, które już mam. No cóż, równe nie są :) Różnice są najczęściej minimalne, widoczne dopiero po uważnym przyjrzeniu się, więc nie stanowi to większego problemu. Zestaw 8 szydełek kosztował niecałe 18 zł (dokładnie to 17,99 zł) i jest to cena bardzo rozsądna. Takiego szydełka z rączką nie dostaniemy nigdzie stacjonarnie za 2,25 zł/szt. Chyba, że po znajomości :) Ogólnie to polecam kupić, ponieważ nie jest to duży wydatek, a zapasowe szydełko zawsze się przyda. Dodatkowo, jeżeli mocno przymknąć oko na niedoskonałości w wykończeniu to szydełka są bardzo ładne i kolorowe. Lepiej je schować, zanim ktoś je spali ;)

Cena: 17.99 zł

W zestawie: 8 szydełek w rozmiarach: 2.0 mm, 2.5 mm, 3.0 mm, 3.5 mm, 4.0 mm, 4.5 mm, 5.0 mm, 5.5 mm, wykonane z żelaza i tworzywa sztucznego (według producenta)

Kraj pochodzenia: Chiny

 

Biedronka odleciała? Nie łam się

Jeżeli nie udało Wam się kupić szydełek w Biedronce, a bardzo je chcecie, to dokładnie takie same można znaleźć na AliExpress.com To są dosłownie te same szydełka, a nawet o jedno więcej :) Cenowo wychodzą taniej, bo około 11 zł, tylko trzeba długo czekać na dostawę :P

PODSUMOWANIE

Z Biedronkowych zestawów odpuściłam sobie zestawy nici, ponieważ mam jeszcze pozostałości z poprzedniej tury sprzed dwóch lat: http://qrkoko.pl/rekodzielo-z-hipermarketu/ Jednak cena szydełek i drutów jest dobra, dlatego warto wrzucić sobie taki dodatek do koszyka. Jakość też określiłabym na 3+ w skali szkolnej. Osobom początkującym, które dopiero myślą o zainteresowaniu się dzierganiem powinna być wystarczająca. Nie przekonały mnie tylko te muliny/włóczki. Dostajemy wiele kolorów, które cieszą oko, jednak niewiele można z nich tak naprawdę zrobić. Nie są też przyjemne w obróbce i ogólnie chętniej oddałabym je komuś do zabawy niż na stałe włączyła do swojego dziewiarskiego menu. Ogólnie zakupy zaliczam do udanych i jeśli Wam również udało się dorwać te zestawy to podzielcie się swoją opinią w komentarzach ;)

Pacnij lajka jak tekst się podobał!

 
Polub mnie to nie przegapisz nowych postów

 

  • Dominika Sz.

    Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z szydełkowaniem (nie licząc sznurów szydełkowo-koralikowych, które dziergam od jakichś 2 lat) i powiem Ci, że te szydełka to niebo w porównaniu z tymi, którymi dziergałam do tej pory :D Poprzednie były cienkie i całe metalowe i przy dłuższej pracy traciłam czucie w palcu serdecznym. Te mi przyjemnie leżą w dłoni, nawet nie czuję że coś robię :) Ale z tymi rozmiarami… Cóż, biedronkowe 2.0mm jest prawie identyczne jak moje poprzednie 2.5mm (różnica jest, ale malusia), to samo z kolejnym – biedronkowe 2.5mm to prawie „moje stare” 3.0mm… Wyższych nie miałam, więc nie porównam. Nie wiem, które są źle oznakowane, ale mi to akurat nie przeszkadza, bo szydełko dobieram do włóczki „na oko” – którym mi lepiej, tym dziergam… :D
    Co do muliny, to w mojej biedronce już nie dorwałam, więc wysłałam Narzeczonego na zwiady u Niego i kupił – ze zdjęć nie wygląda mi to dobrze, ale okazję do pomacania będę miała dopiero w piątek wieczorem. Osobiście mam zamiar wykorzystać je do tzw. „bransoletek przyjaźni”, które będą wykorzystywane jako breloki, więc może nie będę stratna… :P

    • Maria Urbanowska-Balujew

      Sprawdziłam skład kordonka metodą podpalenia. To jest bawełna. Spala się na popiół, tworzywo sztuczne się topi. Przymierzam się do zrobienia z niego tęczowych bombek na choinkę. Użytkuje się je mało, więc może się nada.

      • Będę trzymać za Ciebie kciuki ;) Ja planuję serwetkową mandalę :)

    • Tak jak napisałam też uważam te szydełka za takie ze średniej półki cenowej i jakościowej, więc w pełni zgadzam się z tym co napisałaś :) Mi również te całe metalowe szydełka do sznurów szydełkowo-koralikowych wbijały się w dłoń, więc przerzuciłam się na Clovery, które mają rączkę. A zakupu muliny trochę żałuje, ale już wymyśliłam dla niej zastosowanie :P

  • Anna Kurtasz

    Zakupiłam wszystko – muliny to nie muliny, raczej kordonek. Do wyszywania się na nadają, ale może faktycznie na bardzo cienkie szydełko,na te miniaturowe zwierzątka?

    • Masz rację :) Też uważam je za kordonek :) Niestety trochę mi szkoda dziergać z nich maskotki, bo w ogóle nie chcą współpracować, więc szkoda mi mojego czasu ;)

  • klejmotek

    Szydełka mi całkiem pasują, bo do tej pory pracowałam w większości na najtańszych aluminiowych cholerach. Mnie do szczęścia wystarczy, że mają rączkę :P Do dziergania nierozwarstwiającą się, gładką włóczką, np. YarnArt Jeans, są bardzo spoko.

    • Potwierdzam :) Nie są najgorsze, więc nadadzą się dla większości osób ;)

  • Kasia Troszok

    Też z samego rana wpadłam do Biedronki i dorwałam szydełka :) od rana męczę 2,5mm i całkiem dobrze się mi z nim współpracuje, a ta wierzchnia warstwa o której pisałaś mi całkiem odpowiada :)

    • To dobrze :) Ja swoją będę musiała po prostu czymś zetrzeć, ale cieszę się, że Tobie ona odpowiada ;)

  • Agnieszka Rumel

    Ja kupiłAm.. szału ni ma….po pracy na cloverze to bez porównania…m a m wrażenie że włóczka wcale nie chce się po nim ślizgać…wrecz sie ,,zacina,, ale jako zapas ,rezerwa może być..np.nr 2ok, Ale 3 no nie da się…

    • Też zostanę przy swoich Cloverach i tak jak pisałam w recenzji – te będę traktować jako zapas ;)

  • AleksandraNieprzypadkowo

    U nas w Biedronce jakoś nikt się na to nie rzucił, przyszłam w południe i nawet nikt nie stał przy półce ;p może to kwestia 10 innych biedronek w bliskiej okolicy. Jak zobaczyłam szydełka to też je wrzuciłam do koszyka, mając w głowie, że za taką cenę to można wypróbować :p Chciałam też wziąć te muliny, ale po dłuższym zastanowieniu zostawiłam je w spokoju na półce i widzę, że dobrze zrobiłam :P

    • Co Biedronka to obyczaj :D Daj znać jakie masz wrażenia po testach ;)

    • Anna Kurtasz

      W naszej Biedronce (a mamy w mieście tylko 3) leżą w całych stosach i też nikt nie kupuje…

  • Patrycja Sobolewska

    Oj kochałam kiedys robiłam na szydełku chyba czas do tego powrócić :)

  • Katarzyna K

    Jeśli to takie same jak na alli to metal (żelazo) nie jest przez całe szydełko :P kończy się odrobinę za tym jak zaczyna się rączka. Wiem, bo jedno mi „wyszło” :)

  • Marta

    Mam szydełka i „muliny”. Zakupu nie żałuję choć nie za bardzo wierzę czy uda mi się nauczyć szydełkowac, bo dla mnie to czarna magia, ale postanowiłam że spróbuję może akurat coś się uda. „Muliny” przydadzą mi się do innyego projektu bo właśnie szukałam takich sznureczkow, więc ogólnie to jestem z nich zadowolona. Mają piękne kolory :)

    • Tak! Kolory są cudowne :)
      A szydełkowanie jest łatwiejsze niż może się wydawać :) Jeszcze w tym tygodniu na moim blogu ruszy pierwsza praktyczna lekcja :)

  • Masę by asio

    Jakoś przeoczyłam te szydełka – dzięki za cynk! Zdobyłam 😉 Faktycznie nie są powalające ale ja często gubię szydełka (i nie tylko) więc przyda mi się zapas. Poza tym fajne są te oznaczenia literowe – często w kursach zagranicznych jest tylko taki symbol a nie podany w mm.

    • Tak! Te literki są świetne :) Teraz każda z nas zna swoje ABC :D

  • szydlove

    Szydelkom z rączką dałam już kilka prób i…zawsze wracam do najtańszego teflonu albo metalu za 3 PLN. Jak dla mnie najprostszy kawałek druga jest najlepszy. W biedrze kupiłam z ciekawości, przerobilam kawałek chusty i doszłam do wniosku, że leży mi to lepiej w dłoni niż knitpro. Szok. Będą jako rezerwa, bo ładnie mają kolory. Ale szarego teflonu nic nie pobije 😁

    • Ja niestety muszę mieć z rączką, bo te takie „bez” są dla mnie zbyt niewygodne, zwłaszcza przy dłuższej pracy :)

  • strelicja

    Właśnie miałam się ubierać i lecieć do Biedronki po tą sławną mulinę w 50 motkach. Już nigdzie nie idę ;)
    Dzięki za rzetelną recenzję! :)

    • Proszę :) Mulina ma piękne kolory, ale niestety jest kiepskiej jakości :(

  • Ewa Woźniak

    Wg mnie ten metal (żelazo) nie zawiera ani krzty żelaza. :) To aluminium. Łatwo to sprawdzić. Jeśli szydełko nie jest przyciągane przez magnes to znaczy, że nie zawiera żelaza. :) Szydełkami metalowymi, które zawierają żelazo robi się łatwiej. Nitka ślizga się po szydełku. Aluminiowe stawiają lekki opór. Podczas pracy są polerowane przez nitkę i potem robi się łatwiej. Tyle teorii, nie zabijcie mnie. :D

    • Nie ma za co zabijać! Przekazałaś samą dobrą wiedzę :) Też obstawiam , że to aluminium, zwłaszcza, że zachowuje się dokładnie tak jak opisałaś powyżej :)

  • Sprawdzę te zestawy, niestety z mojego doświadczenia wiem, że nici w nich są kiepskiej jakości :(

    • Agnieszka Żak

      Hm, czasem kupuję jakieś pudełka i inne różności z Lidla i są całkiem dobre, więc mam nadzieję, że te nici też będą w miarę porządne. Przekonamy się!

      • Trzymam Cię za słowo :D

      • Agnieszka Kula-Sadowska

        Nici z Lidla nie polecam, szczególnie jak ktoś więcej szyje na maszynie. Do ręcznego jeszcze ujdą ale na maszynę się nie nadają. Skusiły mnie wielością kolorów ale żałuję. Kupiłam je w zeszłym roku. Są słabe – maszyna co chwila je rwie i maja masę kłaczków. Nie zajmuje się szyciem jakoś profesjonalnie ale do domu dużo szyję.

        • Dzięki za radę! Jest bardzo cenna :) Właśnie kiedyś kupiłam podobne nici w Biedronce i do ręcznego szycia były ok, ale nie zachwycały i zastanawiałam się czy tutaj będzie podobnie :D

  • Przyznam, że na Biedrowe okazje się nie rzuciłam… Mam podobne (choć kto wie, bo może i takie samo) szydełko w rozm.5 (sztuka ino jedna) i jakość nie powala. Też trzymam je jako rezerwę. Osobiście kocham miłością wielką Clovery Soft Touch i powoli zbieram sobie różne rozmiary :) Tanie nie są, bo jedno kosztuje prawie tyle co cały Biedrowy zestawik, ale jak się dużo dzierga to wg mnie warto zainwestować w szydełka dobrej jakości :)

    • Też tak myślę :) Również uwielbiam Clovery i brakuje mi ich już niewiele! To lepsze niż zbieranie znaczków :D

      • O to to! Szydełka można sobie podotykać i poużywać, a znaczki nie koniecznie :P ;)

  • Ewelina K

    Ja sobie zrobiłam dłuuugi spacer ponieważ dopiero w czwartej biedronce dostałam zestaw. Nie, nie wykupili tylko te biedronki nie dostały, ale byłam bardzo zdeterminowana w rezerwie była jeszcze piąta, na szczęście już nie musiałam do nie iść. Też zwróciłam uwagę na niedoróbki przy rączkach

  • Istnieją, chociaż rzadko je widuję :) Łatwiej znaleźć szydełko w całości zrobione z drewna.
    Cieszę się, że blog Ci się podoba! Super, że myślisz o szydełkowaniu, kurs, który właśnie trwa na pewno Ci się spodoba :)