Slow Craft

11

Qrkoko.pl - Slow Craft

Nasze życie dawno już przekroczyło limit prędkości.

Na bliskość mamy czas tylko w wyznaczonych odcinkach między kolejnymi bramkami obowiązków. Emocje w formie zupek instant konsumujemy w pitstopach. Żeby żyć trzeba mieć pieniądze, by je zdobyć trzeba mieć pracę, a na nią potrzeba czasu. Żyjemy szybko, bo tak trzeba, aby nie zostać wyprzedzonym. Rzadko przystajemy i w zadumie kontemplujemy otaczający nas świat. Nie zastanawiamy się po co i za czym gonimy. I do tego wyścigu wciągnęliśmy też rękodzieło.

Z MIŁOŚCI DO SPOKOJU

Mianem „slow craft’u” określam Tworzenie, które kojarzy mi się z moją mamą i babcią. Obie poświęcały tygodnie pracy nad jednym obrusem czy obrazem. Spędzenie całej zimy z igłą w ręku i haftowanie koni w galopie było dla nich normą jak gotowanie rosołu w niedzielę. Rękodzieło traktowały jako sposób na wyciszenie, gdzie na pierwszym miejscu nie były pieniądze, ale pasja i chęć kreatywnego spędzenia wolnego czasu.

Czym jest filozofia Slow Craft?

  • wyciszenie się poprzez Tworzenie

  • poświęcenie czasu i pieniędzy na projekt dla własnej satysfakcji, a nie po to „by się zwrócił”

  • każda praca jest przemyślana

  • na pierwszym miejscu jest indywidualność, a nie popularność

  • rękodzieło jest pasją, a nie łatwym sposobem na zarobek

Decydując się na związek z rękodziełem musisz wziąć pod uwagę, że jest to kapryśny i drogi w utrzymaniu partner. Handmade, który ma cechować się jakością wymaga porządnych materiałów i narzędzi, które potrafią być łakome i ugryźć solidny kawałek naszej wypłaty. Jeżeli nie chcesz robić „byle jak” i tworzyć „byle czego” to musisz przygotować się na takie daniny.

Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że rękodzieło jest tanim hobby. Nigdy nim nie było i prawdopodobnie nie będzie, zwłaszcza jeżeli doliczymy do tego szkolenia, wzory i czas jaki musimy poświęcić na naukę czy wykończenie elementów. To prawdziwa studnia bez dna, więc zanim do niej wskoczysz musisz się dobrze zastanowić czy stać Cię na rozpoczęcie nauki w jakiejś technice. Jeśli przy komediach romantycznych nie wypłakujesz się w dolary  i ledwo wiążesz koniec z końcem to nie pakuj się w kosztowne techniki. Uzależniając swoje rękodzielnicze „być albo nie być” od sprzedaży wytworzonych prac skazujesz się na taśmowe wytwarzanie chałtury, by zarobić na chleb lub jeśli ambicja Ci na to nie pozwala – czeka Cię głodówka i powiększanie debetu na karcie. Rękodzieło nie musi i nie będzie zawsze Ci się zwracać, więc jeśli nie chorujesz na nadmiar gotówki i nie kaszlesz drobniakami to nie skacz do tej studni na główkę. Stracisz na rękodziele masę nerwów, a presja zacznie Cię dobijać. W końcu będziesz się chciała z niej wydostać, a wtedy stojąc przy Samarze Morgan przez wycieńczenie to Ty będziesz wyglądać jak ta brzydka koleżanka. I zrazisz się do Tworzenia na zawsze. Przede wszystkim nie patrz na rękodzieło z perspektywy ewentualnych zarobków, bo w pierwszej kolejności….

TO POWINNA BYĆ TWOJA PASJA

Zanim zajmiesz się rękodziełem musisz ustalić jaka jest Twoja motywacja. Chęć zarobienia? Szybkie zdobycie popularności? Czy spokój i radość jaką powinno dawać Tworzenie nowych rzeczy? Jeżeli przeraża Cię poświęcenie nad jednym projektem kilku dni, tygodni czy miesięcy to czy na pewno rękodzieło jest Twoją pasją czy tylko sposobem na zarobek?

Jest wiele „nieopłacalnych” dziedzin, w których liczy się przede wszystkim serce i spokój ducha. Ludzie hodują w swych ogródkach i działkach rośliny, które często więdną po kilku tygodniach. I nikt nie widzi problemu w dokupowaniu kolejnych nawozów, roślin czy nasion, ponieważ sam fakt hodowania sprawia im radość. Więc dlaczego wciąż tak wiele osób uważa, że w rękodziele powinni przynajmniej móc wyjść na zero? Na swoje hobby decydujemy się świadomie i nikt nie przywiązał nas włóczką do krzesła zmuszając do szydełkowania. Skoro był to nasz własny wybór to musimy wśród kalkulacji zysków i strat uwzględnić równanie, w którym tracimy pieniądze, ale zyskujemy wiedzę i satysfakcję. I dla własnego dobra Twoje zestawienie ilości z jakością zawsze powinno wyglądać tak:

JAKOŚĆ > ILOŚĆ

Przeglądając blogi i strony rękodzielnicze czuje się jak Jake Gyllenhaal w Kodzie Nieśmiertelności. Codziennie budząc się widzę to samo i codziennie umieram z nudów. Powielane wzory, powtarzalne techniki i w kółko ta sama treść. Popularność zdobywają osoby, których prace niczym Matrioszki różnią się od siebie tylko wielkością i nie mają żadnych charakterystycznych cech. W czasach internetu gdzie wczorajszy news wydaje się być prehistorią poświęcenie większej ilości czasu i energii nad jedną rzeczą może wydawać się marnotrawstwem i wirtualnym samobójstwem. Dlatego zamiast zrobić czasami coś dla siebie i pochwalić się większym projektem, wielu blogerów stawia na ilość, bawiąc się w klonowanie swoich własnych twórów i wypluwając kolejną parę kolczyków ze zmienionym numerem seryjnym. Byle byłoby coś na bloga.

Kiedy rozmawiam ze znajomymi o moich obecnych projektach przecierają oczy ze zdumienia. Zanim ja skończę chociaż jeden z nich, oni w tym czasie zrobią 10 takich samych bransoletek i 15 kopii par kolczyków. Sprzedadzą to za kilka złotych, po czym bełkoczą coś o rozwoju i obrotności. Wtedy ja przecieram swoje, bo nie pojmuję jak można dopisać ideologię do zwykłego wytwarzania i odtwórstwa.

Rynek handmade potrzebuje natychmiastowej pomocy okulisty, bo granica między wysoko jakościowym rękodziełem, a masówką produkowaną tylko na sprzedaż coraz bardziej się rozmywa. Panuje przekonanie, że rękodzieło nie może być nieopłacalnym hobby i musi się zwracać, dlatego zalewa nas potok tych samych prac, które każdy próbuje opchnąć. Nawet te najmniej udane znajdą swoich odbiorców, jeżeli ich twórcy zejdą z ceny po kosztach.

Rękodzielnicy, skorzystajcie czasem z filozofii Slow Craft i wróćcie pamięcią do swych początków. Gdy rękodzieło było Waszą pasją i potrafiliście czerpać satysfakcję z samego faktu Tworzenia. Kiedy cieszył Was sam rozwój, a nie tylko kolejne sumy na wystawianych paragonach czy rosnące liczby w słupkach statystyk. I zróbcie to jak najszybciej zanim my się tu wszyscy w Waszych kopiach potopimy.

⇓ Polub tekst⇓ Polub fanpage

Zapraszam również na nowo powstałą grupę dyskusyjną Świadomych Twórców.
Wejdź na forum i porozmawiaj z nami o Rękodziele.