Chociaż zakupy internetowe to dla Rękodzielników wielkie udogodnienie, bo można uzupełnić swoje zapasy bez wychodzenia z łóżka to jednak warto czasem rozprostować kości i odwiedzić stacjonarne sklepy z półfabrykatami. Możliwość własnoręcznego podotykania ulubionych materiałów jest warta każdej odpuszczonej drzemki. Ja ze swojej wybudziłam się kilka godzin wcześniej niż zwykle, bo postanowiłam po raz pierwszy pojechać do Royal-Stone w Warszawie.

CrafTravel to seria, gdzie odwiedzam różne miasta, które mają swoje kreatywne zakątki.

Początkowo planowałam odwiedzić ich dwa sklepy – na Żelaznej i Puławskiej. Mój plan się zmienił kiedy zobaczyłam, że cała droga do Warszawy jest rozkopana, a postęp prac przypomina wakacyjny remont w bloku – chcieli skończyć w sierpniu, a tu już grudzień i końca nie widać. Przez to do miasta dojechałam z opóźnieniem i czasu starczyło mi tylko na wizytę w jednym sklepie. Wybrałam ten na Puławskiej.

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel - Qrkoko.pl

 

MAŁE JEST PIĘKNE I MOŻE WIĘCEJ

Kiedy dotarłam na miejsce byłam w szoku i zrozumiałam co muszą o mnie myśleć ludzie, którzy widzą jak jem – jak ktoś tak mały może, aż tyle pomieścić? Ze sklepem Royal Stone jest podobnie. Mają bardzo mały metraż, ale bardzo dużo asortymentu, więc musieli postarać się o takie rozplanowanie towaru, by nie wprowadzać chaosu. No i przyznam szczerze, że wyszli z tego obronną robótkującą ręką, bo rzadko kiedy spotykam tak dobrze zorganizowane sklepy.

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

Chociaż sklep można obejść w kilkunastu krokach to nawet kilkanaście godzin spędzonych w środku nie wystarczy, aby się na wszystko napatrzeć. Całość została tak dobrze zagospodarowana, że nie tylko zmieściły się tam półfabrykaty do beadingu czy haftów biżuteryjnych, ale również elementy do łatwiejszych technik, pudełka, organizery, gazety czy akcesoria.

ZATOWAROWANIE

Serce sklepu, czyli coś co nas wszystkich interesuje najbardziej. Od razu mówię – bije tak mocno, że skradnie Wasze serca tymi wszystkimi pięknościami, które skrywa w środku. Sklep świetnie nadąża za trendami, bo będąc tam w połowie grudnia najwięcej czasu spędziłam po stronie kaboszonów i fasetowanych kryształków, czyli elementów mocno karnawałowych. Znalazłam nawet niewielkie przebłyski półfabrykatów walentynkowych!

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

Urzekły mnie również mini młynki do koralików, które kosztowały tylko 17 zł, piękne elementy ze stali szlachetnej czy szklane koraliki, które idealnie nadają się do pierwszych prób beadingowych. Byłam też bliska zdobycia nagrody Darwina w kategorii handmade, bo prawie utonęłam we własnych zachwytach nad kolekcją hematytów. Żałuję, że nie wzięłam do Warszawy piżamy do spania, bo najchętniej zostałabym w sklepie na noc.

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel
Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

 

Zresztą o wielkim asortymencie możecie przekonać się sami oglądać moją relację wideo z wizyty.

https://vimeo.com/167533356

OBSŁUGA

Ze swoją wizytą trafiłam akurat w sezon przedświąteczny, więc sklep przypominał wtedy Mordor. Chociaż wzrostem przypominam niziołka to nawet nie próbowałam przeciskać się pomiędzy masą klientów, która była wtedy na zakupach i postanowiłam przeczekać, aż ruch trochę zmaleje. I tak przestałam na zewnątrz ponad godzinę, bo luźniej zrobiło się dopiero przed samym zamknięciem. Jednak dzięki temu miałam okazję zobaczyć pracę bardzo miłej i niesamowicie dobrze zorganizowanej obsługi. Dwie kasy działały non stop, ale sprawnie rozładowywały kolejkę, a przy tym panie obsługujące były bardzo profesjonalne i nie rozładowywały swojego zmęczenia na klientach. Nawet jeżeli po takiej świątecznej fali były fizycznie wyczerpane to uśmiechały się do każdej nowej osoby przy kasie i cierpliwie jej doradzały. Na własnej skórze przekonałam się o ich życzliwości, bo sama swoją relację rozpoczęłam z opóźnieniem, przez co nagrywałam już po zamknięciu sklepu, a i tak nie usłyszałam od nikogo „weź już dziewczyno kończ, bo chcemy iść do domu”. Jak dla mnie obsługujące tam panie zasługują na szóstkę z plusem za swoją pracę i jakąś solidną premię ;)

 

OGÓLNE WRAŻENIA

Do tej pory Royal Stone znałam z ich sklepu internetowego i w stacjonarnym punkcie byłam po raz pierwszy to już wiem, że jak tylko będę znowu w Warszawie to zajrzę tam ponownie. Takie zakupy bezpośrednio w sklepie to zupełnie inne doświadczenie niż wersja online. Można przyjrzeć się pięknym towarom z bliska, wszystkiego podotykać, a także osobiście porozmawiać i wymienic się uwagami z profesjonalną obsługą. Gdybym mieszkała w Warszawie na stałe to zakupy internetowe traktowałabym jako ostateczność, a zamiast tego chodziłabym do takiego sklepu prawie codziennie. Taka wizyta w sklepie to nie są zwykłe zakupy jak wyprawa do spożywczaka, tylko swojego rodzaju rękodzielnicza przygoda, bo człowiek nigdy nie wie na co trafi. Zwłaszcza, że duża część towaru ze sklepu stacjonarnego nie była dostępna w sklepie internetowym.

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

 

Nie sposób wspomnieć o pięknej aranżacji pomieszczenia. Już od samego wejścia czuć było świąteczną atmosferę, którą udało się osiągnąć mimo niewielkiego metrażu. Świąteczne ozdoby, choinka czy lecąca w tle muzyka – to wszystko sprawiło, że Przedmąż musiał odrywać mnie od framugi drzwi siłą, bo nie chciałam wyjść ze sklepu.

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

 

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravelW sklepie nie mogło również zabraknąć słynnego kalendarza, który można było kupić na miejscu i nacieszyć oko pięknymi pracami uzdolnionych Twórców. Ja widziałam w nim wiele znanych mi osób ;) Jeżeli wybierzecie się do sklepu na Puławskiej to Waszą uwagę z pewnością przykuje sklepowa witryna, gdzie wystawione są gotowe prace.

Wystawka jest bardzo dobrze przemyślana, bo nie była przepchana, a wręcz przeciwnie – sprawiała wrażenie spójnej całości. Jak już skusicie się na ten koralikowy raj to Wasze zakupy zostaną spakowane w piękną reklamówkę, gdzie wypisane są wszystkie najważniejsze informacje na temat sklepu. Brawa za to! Niby mały szczegół, ale jednak sprawia bardzo pozytywne wrażenie :)

 

 

OCENA KOŃCOWA

Royal-Stone w Warszawie - CrafTravel

5/5 włóczek!

Jak tylko będziecie w Warszawie to koniecznie musicie odwiedzić jeden ze sklepów Royal Stone, a na pewno nie będziecie zawiedzeni. Obsługa jest przemiła, towaru jest mnóstwo, a sklep zaprojektowany jest tak przejrzyście, że poczujecie się jak w domu. Polecam!

Znasz miejsce, które powinnam odwiedzić? Daj mi o tym znać w komentarzu! ↓

 

  • Marta Biskupska

    Super relacja :) Mój kolega z pracy który odbiera mi zamówienia ze sklepu na Żelaznej ostatnio stwierdził, że lepiej żebym tam nie jechała :D bo przez tydzień nie przyjdę do pracy :D Sam zachwycał się asortymentem sklepu :)

    • Dokładnie, powinno być jakieś ostrzeżenie na drzwiach „nie wchodzić jak masz mało czasu” :D

  • Magda

    Świetna relacja no i świetne sklepy <3 Marzę żeby się kiedyś do takiego wybrać.

    • Ja jestem zakochana w ich sklepie, dlatego z całego serca polecam Ci spełnić marzenia i w końcu je odwiedzin, bo warto :)

  • Koralianki w Poznaniu zapraszają! (;

    • Dziękuję za zaproszenie, jak będę w Poznaniu to na pewno skorzystam :)

  • Karolina

    Sklep na żelaznej trochę większy i zawsze wychodzę z niego zostawiając miliony i ogromnymi torbami :( Odbierając ostatnio zamówienie znowu się obkupiłam….

    • Do tego na Żelaznej miałam niestety za daleko i nie zdążyłam do zobaczyć :( Ale jak mówisz, że ma jeszcze więcej dobroci to muszę go koniecznie odwiedzić :D

  • J&K Art

    Ja bardzo bardzo polecam Onyx Wrocław. Sklep prowadzą fantastyczni ludzie, asortyment wyjatkowy, rzadko spotykany. Ja jestem bardzo zadowolona :-)

    • Na pewno się wybiorę jak tylko będę we Wrocławiu :)

  • Dzięki za polecenie, sprawdzę jak będę planowała kolejny wyjazd :)

  • Inaz

    Jeśli chodzi o zatowarowanie to wolę Onyks na Czardasza, jednak atmosfera w tym miejscu nie jest zbyt miła. Klienci chyba trochę paniom ekspedientkom przeszkadzają :/ w Royal-stone natomiast bardzo miło robi się zakupy, potwierdzam :)
    Dawno nie byłam, ale jakiś czas temu na Marywilskiej też było kilka boxów dość dobrze zaopatrzonych.

    • W Onyksie jeszcze nie byłam, więc ciężko mi się wypowiedzieć, ale potwierdzam, że panie z Royal-Stone są przemiłe :)

  • Karolina G.

    Błagam, popraw – wystawa przykUwa, a nie przykŁuwa :). Koło sklepu, o którym piszesz czasem przejeżdżam, wracając z pracy i za każdym razem obiecuję sobie, że kiedyś się do niego wybiorę. I mimo że na stałe mieszkam w Warszawie, to jeszcze ani razu nie byłam w żadnym sklepie rękodzielniczym. W tygodniu takie sklepy są już przeważnie pozamykane w porze, która odpowiadałaby mi. A w weekend, musiałabym robić „wyprawę” z Pragi. O tym sklepie jedynie słyszałam, widziałam zza okien tramwaju, jednak zakupów jeszcze nie robiłam. Znam za to inny sklep warszawski, który się tu w komentarzach przewija – Onyks. Jednak też tylko jeśli chodzi o jego wersję internetową. Podsumowując powiem krótko: przekonałaś mnie!

    • Dzięki za info, literówka już poprawiona :)

      A co do wizyty w sklepie to polecam Ci znaleźć odrobinę czasu, bo to zupełnie inne wrażenia niż przy zakupach online. Zwłaszcza, że jesteś na miejscu, czego wiele rękodzielniczek Ci pewnie zazdrości ;)

      • Karolina G.

        Mea culpa, biję się w piersi jeśli chodzi o to, co napisałam – w sensie robienia wyprawy „aż zza Wisły”. Do sklepu na Żelaznej dojadę spod domu jednym busem. W weekendy nie pracuję, a wstaję wcześnie rano. Dziękuję Ci, Qrkoko!

        • Warszawa dba o swoich mieszkańców. Zrobili bezpośrednie połączenie pod sklep z koralikami :D

  • An

    To jest jeden z najlepszych sklepów. Obsługa, jest super, punkt świetny i zawsze idę tam z zamiarem „kupię tylko 2 kaboszony”, a wychodzę uboższa o co najmniej 50zł

    • Na tą przypadłość cierpią chyba wszystkie Rękodzielniczki :P Sama pojechałam tam z założeniem „kupię tylko niezbędne rzeczy”, a potem wyszłam z pełną torbą :D

  • KaJa

    Bardzo fajnie i zachęcająco opisałaś ten sklep :) Moim ulubionym, uroczym i klimatycznym koralikowym sklepem, jest Koralium w Katowicach na Kościuszki.
    Przemiłe i bardzo pomocne ekspedientki ( a raczej artystki :) , które podpowiadają i pomagają tworzyć biżu), świetne i bardzo bogate zaopatrzenie…. wyjść się nie chce :) Miejsce wyjątkowe i godne polecenia wszystkim maniaczkom biżuteryjnym :)

    • Dzięki :) Jak będę w Katowicach to na pewno sprawdzę :)

  • Kasia W

    Przy okazji pobytu w Warszawie musiałam odwiedzić sklep z koralikami. Skorzystałam z polecenia i odwiedziłam Royal-Stone na Puławskiej. Jest dokładnie tak jak opisałaś asortyment przeogromny, oczy można zgubić;) ekspedientki przemiłe, tak się zagadałam, że nie kupiłam wszystkiego co chciałam:( Wrażenia ogólne jak najlepsze, polecam!

    • Bo ja polecam tylko dobre rzeczy i nic nie ubarwiam :D Ja podczas swojej wizyty też nie kupiłam wszystkiego co chciałam i potem jak wracałam pociągiem do Białegostoku to co chwila przypominałam sobie „kurczę, jeszcze to mogłam kupić” :P