Pamiętnik Kurki to archiwalne wpisy z mojego fanpage (https://www.facebook.com/Qrkoko/), które mogliście przegapić, nigdy w życiu ich nie zobaczyć lub zwyczajnie o nich zapomnieć. Powspominajmy je razem ;)

Problem z Rękodziełem

Kiedy ktoś ma problem z komputerem to zawsze pierwszą odpowiedź jaką usłyszy jest:
– Spróbuj go wyłączyć i włączyć.
Ciekawe czy ta przypadłość dopadnie też rękodzieło:
– A próbowałaś to rozpruć i wszyć jeszcze raz?


Retro podryw

Dzisiaj podrywał mnie pan, który był w wieku mojego taty.
– Oooo, herbatkę pani pija.
– Ano pijam.
– Ja to tylko wodę, albo to co zawiera C2H5OH.


Mucha kaskaderka

Moim kotom mucha zdołała dwa razy uciec z pyszczka i spod pazurków, następnie zaplątała się w pajęczynę, uwolniła się i uciekła przez okno. Czy jest jakiś korespondencyjny kurs polowania dla kotów?
Qrkoko.pl - Retro podryw i kradzież kasy fiskalnej

Niewolnictwo

Fun Fact: Przygarniając kota dobrowolnie zgadzasz się na niewolnictwo.
Qrkoko.pl - Retro podryw i kradzież kasy fiskalnej

Batman

Bruce Wayne bał się nietoperzy, więc nazwał się Batmanem. Ja bałam się kurczaków, więc nazwałam się Qrkoko. Czy nie mogłam się przestraszyć czegoś bardziej epickiego?


 Zdemoralizowana młodzież

Wszyscy narzekają jaka ta dzisiejsza młodzież zdemoralizowana, a mało kto pamięta, że sami żyliśmy na krawędzi. Wciąganie Zozoli było pierwszym krokiem do twardych narkotyków.


Determinacja Rękodzielnika

Rękodzielnicy znajo:

Bark kłuje, plecy pieką, oczy bolą, ale projekt skończyć trzeba!


Nowe Gwiezdne Wojny

Przedmąż nigdy nie widział starej trylogii Gwiezdnych Wojen. Powiedział mi, że są „jakieś nudniejsze od tych nowszych”.

Rozwód wisi w powietrzu…

Qrkoko.pl - Retro podryw i kradzież kasy fiskalnej

Prawdziwy mężczyzna

Nareszcie! Po 7 latach naszego związku Przedmąż w końcu nauczył się pstrykać palcami.

Jeszcze tylko pokażę mu jak pluć i gwizdać, a pod moim okiem wyrośnie prawdziwy mężczyzna :)


Kradzież kasy fiskalnej

Sny podczas choroby mi nie służą. Wczoraj śniło mi się, że ktoś ukradł z internetu zdjęcie mojej kotki Lejdi i na podstawie jej wizerunku stworzył lodziarnię „Lubię to Lejdi!”.

Tak się wkurzyłam, że mój kot jest twarzą lodziarni bez mojej zgody, że poszłam do nich to wyjaśnić (zamiast od razu dzwonić do prawnika…). Na miejscu pani kasjerka powiedziała mi, że nie może mi pomóc i do widzenia. Ja się rozkrzyczałam, że skoro już wykorzystują mojego kota to niech mi chociaż nałożą darmowych lodów!

Pani kasjerka nałożyła mi tylko dwie kulki, które mi nie smakowały. Usłyszałam, że tak miało być, bo te lody mają się ładnie prezentować, a nie smakować. Wkurzyłam się jeszcze bardziej i chciałam zamknąć im ten biznes. Uznałam, że najlepszą metodą będzie… kradzież kasy fiskalnej. Więc wzięłam kasę pod pachę i uciekłam z lodziarni.

Jednak przed samym wyjściem się zatrzymałam i… zrobiłam raport dobowy. Nie chciałam żeby przeze mnie kasjerka miała kłopoty o_0

Pacnij lajka jak tekst się podobał!

 
Polub mnie to nie przegapisz nowych postów