Rękodzieło jest jak maraton

0

Qrkoko.pl - Rękodzieło jest jak maraton

Wielu Twórców zalicza falstart kiedy zaczyna swoją przygodę ze sportem ekstremalnym jakim jest Rękodzieło, bo podchodzą do tego bez odpowiedniego przygotowania. Z upodobaniem śledzę blogi biegaczy i zauważyłam, ze wiele rad jakie podaje się początkującym maratończykom można przenieść na naszą rękodzielniczą Pasję.

Dzisiaj miejsce butów sportowych zajmują robótki, a zamiast Endomondo włączamy CrochetBeadPaint i idziemy pobić naszą życiówkę! Oto 5 porad dla początkujących maratończyków, które można wykorzystać w Rękodziele:

1. Nie zapomnij o śnie

Regeneracja sił jest bardzo ważna. Dobry maratończyk na dzień przed biegiem nie zalicza maratonu po wszystkich knajpach w mieście, tylko śpi. Wie, że w przeciwnym razie nie da rady dobiec do mety. Rękodzielnik również musi o tym pamiętać. Często nasza Pasja porywa nas do tego stopnia, że póki nie skończymy projektu to ignorujemy cykl dnia i nocy. Jednak kiedy czujemy, że nasza produktywność spada przez zmęczenie to naprawdę warto wtedy do ust zbliżyć poduszkę zamiast kolejnej filiżanki kawy. Najlepszy jest porządny całonocny sen, ale nawet godzinna regeneracyjna drzemka może być zbawienna. Jeżeli tego nie zrobicie i rzucicie się w ciąg Tworzenia to w końcu wejdziecie w taki tryb zombie, że Wasza praca prawdopodobnie i tak się do niczego nie nada, więc będziecie zmuszeni zacząć wszystko od nowa. Nie można w nieskończoność przeganiać zmęczenia, zwłaszcza jeżeli siedzimy nad ważnym projektem. Dobry sen jest zwyczajnie dobry :)

2. Nie zapomnij o odżywaniu

Maratończyk wie co spożywać żeby nie mieć na trasie niespodzianki. Rękodzielnik również musi zadbać o odpowiednie odżywianie kiedy szykuje się do kilkunastu godzin Tworzenia. Dobrze mieć wtedy pod ręką zdrowe przekąski, które nie zapychają żołądka i nie spowodują senności. Ważne też żeby nie brudziły za bardzo i można było je spożywać w małych porcjach. Nasz organizm to maszyna, która musi dostać dobre paliwo żeby poprawnie działać. Polecam Wam stronę http://www.bbcgoodfood.com/howto/guide/10-foods-boost-your-brainpower, z której dowiecie się co dobrze działa na Wasz mózg, a także mój wpis – Dieta Rękodzielnika.

Jeżeli czeka Was ciężki projekt z serii „dla VIP-ów” to unikajcie wszystkiego co tłuste i zawiesiste, bo problemy żołądkowe to ostatnie czego potrzebujecie. Musicie wystrzegać się wszelkiego rodzaju porządnych domowych obiadków u mamusi, po których marzy Wam się drzemka, a nie praca :) Dobra dieta nie musi być droga i udziwniona, dlatego polecam Wam poczytać blog Okiem Dietetyka, który prowadzą osoby znające się na swoim fachu.

3. Zaczynaj spokojnie

Każdy maratończyk Wam powie, że przy biegach na długie dystanse podczas startu nie powinniście wystrzelać jak z procy, bo to strzał w kolano. Z przestrzelonymi nogami ciężko dobiec do mety, tak samo jak z wycieńczonym organizmem po szarżowaniu już na pierwszych kilometrach. Z Rękodziełem jest podobnie. Macie projekt „na wczoraj”? Odezwała się klienta, która jutro wychodzi za mąż i koniecznie musi mieć spersonalizowany komplet biżuterii. Pierwsze co musicie wtedy zrobić to wziąć głęboki oddech i nie panikować.

Nie pracujcie w nerwach i nie zwiększajcie szybkości Waszych ruchów, bo pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą. NIE SZARŻUJCIE! Wiem, że nie chcecie nikogo zawieść i bardzo się przejmujecie, ale procesu Tworzenia nie można przyśpieszać, bo my też nie jesteśmy maszynami. W biegu na złamanie igły łatwiej popełnić błąd.

Również jeżeli dopiero zaczynacie tworzyć w jakiejś technice to nie dajcie się ponieść emocjom. Dobrze wiem, że każdy chce jak najszybciej zobaczyć pierwsze efekty swojej pracy. Jednak musicie skupić się na swoich ruchach i analizować je, by najlepiej zrozumieć Waszą technikę oraz to co tak naprawdę robicie. Biegnąc na łeb na szyję szybko się zmęczycie lub zaliczycie kontuzję, której nie dacie rady „rozchodzić”. Adrenalina w rękodziele zaczyna się kiedy masz ostatni motek włóczki, której nigdzie nie da się już kupić lub szyjesz coś w sobotę wieczorem i zauważasz, że zabraknie Ci materiałów, a sklep otworzą dopiero w poniedziałek. Takie silne emocje wystarczą na długo, więc nie róbcie sobie dokładki z nerwowego pośpiechu.

4. Przygotuj wszystko wcześniej

Nawiązując do poprzedniego punktu to warto sobie zaoszczędzić niepotrzebnego stresu i przygotować wszystko potrzebne rzeczy dzień wcześniej. Ostatnie o czym chce myśleć maratończyk przed biegiem to „gdzie są moje buty?!”. W Rękodziele też trzeba się odpowiednio przygotować przed pracą. W swojej pracowni mam wszystkie potrzebne rzeczy w zasięgu ręki. Kiedy zasiadam do Tworzenia to biorę ze sobą tylko to co będę używać. Nie lubię się motać między pudełkami i w zdenerowaniu szukać koralików lub włóczek, które „przecież musiały tutaj być!”. W ten sposób niepotrzebnie tracę czas i nerwy. Dlatego jeżeli siedzicie nad ważnym projektem to miejcie wszystko pod ręką. Nie na zasadzie „wiem, gdzie to leży”, tylko „widzę, gdzie to leży”. Pamiętajcie też, że każdą pracownię można zaaranżować w taki sposób, by wszystko było na swoim miejscu. Obojętnie czy Wasza przestrzeń to kilkanaście metrów kwadratowych czy tylko kilka pudełek :)

5. Nie zaczynaj bez rozgrzewki

Ten punkt dotyczy głównie sprzedaży Rękodzieła. Nawet nie wiecie ile potrafię dostać wiadomości typu:

Przyjęłam zamówienie na X, ale nie wiem jak je zrobić! Proszę o sugestie, rady, tutoriale.

Nożyczki się w kieszeni otwierają. Jak nie macie jeszcze opanowanej jakiejś techniki to nie przyjmujcie na nią zamówień, bo zaliczycie falstart i wykluczenie z kolejnych „maratonów”. Biegacz bez rozgrzewki nabawi się kontuzji. Ty stracisz zaufanie klienta, bo oferujez mu produkt, który nie nadaje się nawet do pokazania, a co dopiero do sprzedania. Zamiast od razu myśleć o sprzedaży warto najpierw daną technikę czy wzór przećwiczyć i dopiero po opanowaniu go do perfekcji wprowadzać na rynek. To jest bardzo ważne nie tylko ze względu naszego wizerunku, ale też rozwoju. Moja nauczycielka z podstawówki zawsze powtarzała, że skorygowanie złych nawyków jest dwukrotnie cięższe niż stosowanie ich poprawnie od początku. Na nauczenie się czegoś po raz pierwszy mamy tylko jedną szansę, więc warto zrobić to porządnie.

Rękodzieło to nasz sport, który potrafi być ekstremalny i wymaga wielu poświęceń, dlatego warto pamiętać o powyższych 5 punktach, aby nie nabawić się kontuzji… przede wszystkim sumienia :) Jak widzicie nasza Pasja ma wspólne korzenie z maratończykami. Poza tym łączy nas wspólny cel – wszyscy biegniemy po satysfakcję i sukces :)

Qrkoko.pl

Polub mnie na Facebooku
I nie przegap nowych wpisów

.