Recykling – CraftMonday #26

0

Qrkoko.pl - Recykling - CraftMonday #26

Mam kilka małych odchyłów, a jednym z nich jest to, że nie wyrzucam rzeczy. Nie chodzi tu o zużyte chusteczki czy ogryzki po jabłkach, a rzeczy które mogłabym do czegoś wykorzystać.

 

Nie wyrzucam zeszytów, mam sporą kolekcję różnego rodzaju zakrętek (co jakiś czas oddaję je na zbiórki), co ciekawsze opakowania po kremach czy płynach zostają dokładnie umyte i schomikowane tak, aby Przedmąż ich nie zauważył. Kiedy wiem, że mogę coś naprawić lub cos zrecyklingować, to za nic tego nie wyrzucę.

 

Recyklingowałam już różne dziwne rzeczy. Kiedyś miałam na środku mojego pokoju kołowrotek. Dokładniej to pół kołowrotka. Odmalowałam go i postawiłam jako dzieło sztuki pod ścianą. Tuż obok obklejonej koralikami szuflady, która też tylko stała i zbierała kurz. Z czasem kołowrotek stał się stojakiem na płaszcze, a szuflada zbierała inne „przydasię”. Zatrzymywanie rzeczy, którym mogę nadać nowe znaczenie jest dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Robienie czegoś od podstaw jest dla mnie jak oddychanie. Po prostu tak robię. Młotek jest moim przedłużeniem ręki, a w moich żyłach płynie klej na gorąco :)

Nie wiem czy Przedmąż jest bardziej przerażony czy zafascynowany tym co siedzi mi w głowie. Czasami snuję plany o tym jak w naszym przyszłym mieszkaniu będzie wyglądać łóżko zrobione z palet czy stoliki stworzone z pustych szpul po kablach. Rosną stosy gazetek reklamowych, które w wolnej chwili przerabiam na kuferek na włóczki. Wszytko zatacza u mnie krąg, wszystko ma drugą szansę. Wierzę, że w końcu znajdę na to wszystko czas i miejsce :)

SKOMENTUJ

.