Przyszłość rękodzielniczych czasopism – CraftMonday #34

5

Qrkoko.pl - Przyszłość rękodzielniczych czasopism - CraftMonday #34

Rękodzielnicze gazetki wydawane są bardzo rzadko. Najczęściej co dwa miesiące, ale mi wydaje się, że to dwa lata świetlne. Wchodząc do Empiku czuję się jak Osioł ze Shreka, który zamiast pytać „daleko jeszcze?” zakrzykuję „czy są już nowe gazety?”. Półka z branżowymi czasopismami wolno zapełnia się nowymi egzemplarzami i słabo się rozrasta. W większości są tam powielane wzory i schematy, które znam z archiwalnych numerów mojej mamy czy babci. Z rozczarowaniem wertuję strony kiedy natrafiam na zdjęcia, które już kiedyś widziałam. Chociaż prawa autorskie i zgody na publikacje są zachowane to jednak wrażenie pójścia na łatwiznę pozostaje, bo ja to wszystko znam z innych numerów czy Internetu.

Jestem uzależniona od dotyku papieru w dłoniach i chciałabym częściej sięgać po branżowe publikacje. Niestety gazety nie wykorzystują swego potencjału i sztywno trzymają się dawno utartego schematu: wzór, reklama, wzór, reklama, czyli coś co możemy znaleźć nie wychodząc z domu.

Czas już pozbyć się rdzy i wziąć przykład z zagranicznych kolegów, gdzie nikt nie boi się publikować poważniejszych treści, artykułów i felietonów. Bo nam rękodzielnikom, kolejne oklepane wywiady czy wzmianki o jarmarkach na tle wzorów zwyczajnie zaczynają się nudzić.

Polub post →

 

  • Joanna Iwaniuk

    Rok świetlny to jednostka długości, a nie czasu :) Warto poprawić (przeformułować zdanie) :)

  • KamaHandmade

    Duże nadzieje pokładam w Mollie Potrafi i Beading Polska, bo cała reszta gazet bywa naprawdę słaba

  • Patrząc z pozycji blogera chciałbym aby mój artykuł był przeczytany przez jak największą liczbę osób a reklama kliknięta po setki razy – bo z tego się coś tam płaci – monety.
    Patrząc z pozycji rękodzielnika, który wymyślił coś nowego chciałbym opanować najpierw obmyśloną sztukę do minimum. Na wzorze swoje zarobić by zwrócił się koszt wytworzenia wymysłu – bo na chleb także trzeba mieć – monety.
    Gazet jest mało, książki są drogie. Pytanie – dlaczego?

    Zapytany czy poprowadzę DARMOWE warsztaty z tworzenia czegoś co niedawno wymyśliłem i chciałbym sprzedać wytwór by przynajmniej pokryć koszty odpowiadam najzwyklej: Niestety przekazanie mojej wiedzy nie może być za darmo.

    Ekonomia czy punkt widzenia?