Przechwałki z plakatów filmowych

7

Qrkoko.pl - Przechwałki z plakatów filmowych

Chociaż kinematografia idzie naprzód i filmy są coraz bardziej nowoczesne to plakaty filmowe nieuchronnie zbliżają się do wieku emerytalnego. Przypominają staruszków w parku, którzy w przerwach między karmieniem gołębi, a narzekaniem na reumatyzm, wspominają swoje osiągnięcia z młodości.

 

A mieli co wspominać. Filmy sprzed 10, 15 czy 20 lat były niesamowite. Jeżeli nie zaskakiwały nas rozwiązaniami fabularnymi to nadrabiały niespotykanymi efektami specjalnymi. Przez to, że film bronił się sam, nikt na plakatach nie musiał umieszczać rekomendacji gazet czy listy osiągnięć reżyserów. Wystarczył wtedy fajny wzór i ewentualnie chwytliwe hasło.

 Qrkoko.pl - Przechwałki z plakatów filmowych

 

Dzisiejsze plakaty przypominają kartki urodzinowe gimnazjalisty. Zawsze były pełne podpisów z życzeniami, gdzie połowa wpisujących się nie wiedziała nawet komu je składa, a jak starczyło miejsca to nawet pani woźna machnęła parafkę. Tak samo jest z plakatami filmowymi. Od natłoku informacji można dostać oczopląsu, a od ich treści wodogłowia. Z jednej strony dowiemy się jak to film będzie przerażający, śmieszny, wzruszający czy ciekawy, a to wszystko za rekomendacją poczytnych gazet czy serwisów www, o których nigdy nie słyszeliśmy. Równie dobrze moglibyśmy przeczytać „Pani Halinka z warzywnego poleca”, a i tak byśmy uwierzyli. Zaś z drugiej strony zostaniemy zaatakowani najgorszą bronią jaką stosują tylko ludzie na zlotach absolwentów – przechwałkami.

 

Qrkoko.pl - Przechwałki z plakatów filmowych

 

Nowa forma plakatów nie stawia już na unikatową grafikę czy chwytliwe hasła. Stawia na retrospekcję. Dzięki nowym plakatom filmowym poznamy całą filmografię reżysera. Jesteśmy zmuszeni wierzyć przechwałkom, że reklamowany film będzie tak samo dobry jak ten, który oglądaliśmy 5 lat temu. Przecież wyreżyserowała go ta sama osoba! Filmy nie potrafią bronić się już same, więc stosują najbardziej tchórzliwą zagrywkę z dzieciństwa – wołają starszych braci.

 

CIĄGLE MAM TO „COŚ”

 

Widząc trailer Project X nie jesteśmy do końca przekonani czy film o niepopularnym kolesiu organizującym imprezę, która wymaga się spod kontroli to odpowiadający nam typ komedii. Ale hej! Na plakacie widzimy, że to film twórców Kac Vegas, więc musi być śmieszny. Wizja faceta odnajdującego stary projektor na strychu w filmie Sinister niezbyt nas przeraża? Z plakatu jasno wynika, że maczali w nim palce twórcy Paranormal Activity i Egzorcyzmów Emily Rose, więc pełne gacie podczas seansu mamy gwarantowane. Jednak rzeczywistość może nas rozczarować.

 

Plakaty filmowe nadużywają naszego zaufania przechwalając się dobrymi produkcjami sprzed kilku lat. Każą nam wierzyć na słowo, że reżyser wciąż zna się na robocie i jego najnowsze dzieło będzie równie dobre, co te z czasów młodości. Niestety, osiągnięcia z przeszłości nie gwarantują nam dobrej passy przez całe życie. Bo chociaż Al Bundy w czasach szkolnych zdobył cztery przyłożenia w jednym meczu to wszyscy wiemy na jakiej ławce w końcu skończył.

 

Qrkoko.pl - Przechwałki z plakatów filmowych

 

STARE DZIEJE

 

Plakaty filmowe muszą przestać polerować swoje bitewne ordery, a zacząć zdobywać nowe. Reżyserzy powinni skupić się na tworzeniu lepszych filmów, zamiast zastanawiać się jakim wcześniejszym dziełem promować najnowszy film. W przeciwnym razie z filmowych plakatów nie będą nas zachęcać chwytliwe hasła czy kreatywna grafika. Zrobią to rekomendacje:

 

„Film reżysera, który pomagał czyścić Oskary i widział się w windzie ze Stevenem Spielbergiem. To będzie hit!”


Wpis twórczyni „Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią”!

  • redhead87

    a nie odnosisz wrażenia , że filmy są po prostu mega słabe i dlatego już nawet plakaty wieją nudą, oklepanym stylem i sensacją na siłę? Kiedy ostatnio widziałaś dobry trailer? Bo ja już nie oglądam trailerów, tylko włączam film, i jeśli po 15 minutach nie przypadnie mi do gustu, to zmieniam – bo każdy trailer jest tak chu***** że od razu mnie zniechęca. A od Ala Bundy’ego proszę się odczepić (:P), to mój idol :D:D:D:D

    • Trailery to osobny temat, a co do jakości dzisiejszych filmów to temat plakatów mówi sam za siebie. Producenci filmu wolą dla bezpieczeństwa podeprzeć się swoimi wcześniejszymi, może bardziej udanymi produkcjami, niż pozwolić sztuce obronić się samej. Tym sposobem można każdy nowy film reklamować wstawką „Hej, to ja 10 lat temu zrobiłem film, który Ci się spodobał. Ten też zobacz”.

    • adamski

      Dzisiaj jak w trailerze nie pokażą najlepszych ujęć z całego filmu to nikt na niego nie pójdzie. Tak samo z plakatami. Jak nie napiszą kilku znanych filmów to film sam z siebie widzów nie przyciągnie. W złym kierunku to zmierzza

  • Michau

    Filmy słabe to i plakaty słabe. Wyglądają jak choinki, które błagają „idź na tej film, no zobacz jakie wcześniej reżyser zrobił fajnie filmy, no ten też będzie fajny, no chodź”. Jak ktoś wyrobił sobie nazwisko jak Spielberg to nie musi na każdym plakacie filmowym związanym z nowym dziełem przypominać „hej, to ja! od tego filmu!”.

  • Kitlas

    Plakaty filmowe już dawno osiągnęły dno. Teraz nie obejdzie się bez rekomendacji Pani Domu, wymienieniu kilku lepszych filmów które zrobił reżyser, a nawet wymienianie scenarzystów czy dźwiękowców! Najbardziej marne są takie, które mówią „film straszny jak Lśnienie i śmieszny jak Scarry Movie!”

  • knittingp

    zrobiły nam się spoty reklamowe z tych plakatów. Wystarczy przejść się pod kino na stanowisko z ulotkami reklamowymi i widać gołym okiem w jakim kierunku poszedł design ulotek. Masa kolorowych i zakłamanych informacji, które walą po oczach. I to wszystko ksero ksera

  • Daria

    to w sumie w dużej mierze zależy od czyjegoś namysłu i konceptu, co bierzesz – to masz :)