Przebranie dla pupila – CraftMonday #24

12

Kiedy mówię ludziom, że potrafię szydełkować i mam dwa koty najczęściej słyszę, że biedne z nich zwierzaczki.

 

Taka kombinacja wytwarza w ich wyobraźni obraz, gdzie moje kocmołuchy latają w sweterkach, kapciuszkach i czapeczkach, a ja całe wieczory spędzam na przymiarkach nowych wdzianek dla nich. A tak naprawdę widząc poprzebierane zwierzęta moją pierwszą myślą jest: Czy one się w tym męczą?

 

Był taki czas, gdy przeszło mi przez myśl, aby wydziergać coś dla czworonoga, jednak nie był nim żaden członek Kociej Ferajny, a psinka moich Przedteściów – Tosia, która zimą musi mieć ciepłe wdzianka. Niestety współpraca między nami okazała się zbyt ciężka, bo Yorki to wymagające klientki, a przymiarki nie mogły trwać dłużej niż przeciętny czas zjedzenia psiego ciasteczka.

 

Qrkoko.pl - Przebranie dla pupila – CraftMonday #24

 

Bez względu jak uroczo nie wyglądałby Yoda The Pies czy Wally The Kot zawsze wydaje mi się, że z tych strojów wynika więcej cierpienia niż radości dla zwierzaczka. Utwierdziłam się w tym przekonaniu kiedy po wysterylizowaniu kotka Lady musiała nosić obcisły kubraczek, by nie rozdrapywała szwów. Krępował jej ruchy, było jej w nim niewygodnie i gorąco. I widząc jej zachowanie zastanawiam się jak można świadomie robić krzywdę zwierzęciu wciskając je w ciasne, grube przebrania. Wszystko w imię własnej uciechy, dla kilku zdjęć czy zabawnego filmiku. Dlatego kiedy ktoś przesyła mi zdjęcie udzierganego stroju dla zwierząt i pyta czy zrobię podobny, bo „słodko wygląda” odpowiadam stanowczo NIE.

 

Gdyby zwierzęta miały nosić stroje księżniczek, Supermenów czy Batmanów to by się z nimi urodziły. One też mają uczucia i cierpią, kiedy zmuszacie je do czegoś nienaturalnego. Nawet wtedy, gdy ich ból przesłania Wam komiczność sytuacji i salwa śmiechu. Następnym razem kiedy pomyślisz o ubraniu swego pupila, nie po to by go ogrzać, ale by poprawić sobie humor jego kosztem, postaw się przez chwilę na jego miejscu. Idź do centrum w stroju banana i postaraj się zachować uśmiech stojąc w 30 stopniowym upale. Później za zarobione pieniądze kup przysmak swojemu zwierzęciu i przeproś go za swoją samolubność. Widząc jego reakcję na Twój widok zrozumiesz, że on nie potrzebuje przebieranek, by wywołać uśmiech na Twej twarzy.


Futerko zwierzaka to najładniejszy strój!

12 komentarzy

  1. A mi się kocie przebieranki tak bardzo podobały, ale masz rację. Teraz to mi przykro jak swoją kicię musialam męczyć, az jej mleczka naleję!

  2. Masz rację, zwierzęta to nie ludzie i nie powinny chodzić w ubraniach, chyba że tak zalecił weterynarz. Moja kotka po kastrowaniu tez się męczyła i mnie bolało serducho jak patrzyłam na jej zmagania. Tylko wtedy musiała. Nie męczę zwierząt i mam nadzieję, że inni też!

  3. Ludzie ubierający pupile dla swojej zabawy powinni sami w takich obcislych szmatkach pobiegać i się pomęczyć. Jest dokładnie tak jak pisałaś!

  4. Ubranka dla zwierzaczków są takie słodkie, ale masz rację. Jak się mają męczyć to lepiej sobie odpuścić.

  5. Moja suczka nie miała nic przeciwko kubraczkom uszytym wg mojego projektu przez moją babcie. ot nic specjalnego cos ala derka tylko z lekkimi dodatkami a to futerko sztuczne, a to ładniejszy guzik…. no i chodziłaby dalej w ubrankach ale właśnie po sterylce przestała czuć się w nich komfortowo. Teraz jak jest bardzo śniegowa pogoda, ten śnieg łapie w wielkie kule pod brzuszkiem to ubieram ją w kombinezon ortalionowy.. może do końca nie wygodny ale przy pudliszonie praktyczny i powiedziałabym konieczny! Może kiedyś wydziergam jej jeszcze coś ;) Ale podsumowując: ubranie dla zwierza – tak, czemu nie za to przebraniom mówię stanowcze nie

  6. Co do strojenia uzwierząt to się zgodzę, ale argument o tym, że koty nie rodzą się w strojach księżniczek i dlatego ich nie powinny nosić to już nie.
    Ja też nie urodziłam się w takim stroju, co absolutnie nie przeszkadza mi w urodziny wkładać tiary z różowych cekinów.

    • Tylko, że drogą ewolucji człowiek sam zachciał nosić strój, a dodatkowo
      potrzebny jest mu do przetrwania. Zwierzęta potrzeby strojenia nie mają, a ich
      naturalny strój od urodzenia w zupełności do przetrwania im wystarcza. Chyba
      nie zrozumiałaś przesłania. Czy Twój pies/kot/złota rybka dała Ci kiedyś do
      zrozumienia, że chce się poczuć piękna i prosi o kostium księżniczki? Więc
      dlaczego człowiek zakłada, że zwierze należy ładnie ubrać, bo się lepiej czuje?
      Powiedział im o tym? Pomijam sytuację ubierania psów i kotów na zimę lub w
      specjalnie stroje dla zdrowia zwierzęcia. Jeżeli ktoś upiększa zwierzę
      stroikami i nie widzi w tym nic złego to zdecydowanie brakuje mu wyobraźni.

      • Chyba nie przeczytałeś mojego komentarza. Napisałam, że się zgadzam z autorką w kwestii strojenia zwierząt:) A reszta o tiarze o był żart :)

    • Chodzi o to, że to człowiek zdecydował za zwierze, że ubranko mu pasuje i powinien je nosić. Gdyby zwierze potrzebowało stroika to natura dałaby mu je podczas narodzin. Zwierze rowniez nie chce sie stroić, co najwyżej pieski dbają o padlinowe pachnidełka :)

  7. Uff, a już się bałam, że to będą zachwyty i peany nad kocimi ciuszkami. Jednak nie, i bardzo się z tego cieszę. Ludzie, którzy przebierają koty, psy czy nawet dzieci w dziwne wdzianka dla „śmiechu”, „beki”, „żartu” mają coś nie tak z głową. Zawsze mi żal takich zwierząt.

  8. Pingback: "Kot w worku" - pudełko niespodzianka z kocimi gadżetami!