Zdobywanie polubień na fanpage’u wielu osobom spędza sen z powiek lub zalewa je łzami, gdy podbój słabo idzie i lajków nie przybywa. Postaram się temu zaradzić i podpowiedzieć jak na otarcie łez zdobyć chociaż tych kilka pierwszych setek.

Od razu uprzedzam, że nie jestem żadnym Facebookowym guru :) Zanim zaczniecie oddawać mi pokłony i przydział słodyczy w ofierze lub będziecie chcieli podzielić się ze mną ciepłem swych pochodni, musicie wiedzieć, że nie są to uniwersalne rady, które sprawdzą się u każdego. Nie można ich stosować bez większego namysłu. Opowiadam o nich z własnej perspektywy i kieruje się własnym doświadczeniem, ale należy je dostosować do swoich potrzeb, więc jak uważacie, że coś trzeba zrobić inaczej niż napisałam to tak zróbcie ;)

Ostrzegam też wszystkich social media ogarniaczy, którzy jakimś cudem by tu zawitali, że prawdopodobnie Ameryki nie odkryłam, więc takie osoby raczej będą tu ziewać, a buzię ze zdziwienia otworzą jedynie nowicjusze. Poziom poniższych informacji jest raczej super prosty i jest najbardziej przydatny dla osób, które dopiero zbierają swój pierwszy tysiąc fanów :)

____

Nie będzie to też kompletny poradnik o tym jak kreować swoją markę w social mediach i zdobywać tam popularność. O takich rzeczach powstają miliony książek, a sama w niedługim czasie planuję o tym nagrać szkolenie. Dlatego nie będę tu wałkować takich oczywistości, że content to król, trzeba robić dobre rzeczy, nie plagiatować, nie iść na szkodliwą łatwiznę typu lajk za lajk, nie oszukiwać tworząc farmy lajków lub kupując je z Allegro itd. Opiszę tylko 3 proste metody, które pozwalają w uczciwy sposób zdobyć pierwszych fanów.

 

ZAPROŚ ZNAJOMYCH

Chyba nikt nie miał złudzeń, że początkową popularność zdobędziecie po znajomości? ;) No, a przynajmniej tak jest najłatwiej, zwłaszcza kiedy jesteście mega kontaktowi i tych znajomych macie dużo. Jeszcze lepiej kiedy dzielicie wspólne zainteresowania i treść z Waszego fanpage’a będzie dla nich ciekawa. Jeżeli tak to warto im o tym powiedzieć. Jak to zrobić?

Na Waszych fanpage’ach macie do tego specjalny mechanizm zapraszający znajomych. Wystarczy, że w niego klikniecie i już macie możliwość wysłania zaproszenia do polubienia.

Qrkoko.pl - Prosty sposób na zdobycie lajków!

Jeżeli chcecie kogoś zaprosić to klikacie Invite (Zaproś). Wtedy ta osoba dostanie powiadomienie, że zapraszacie ją do polubienia strony. Jedną osobę można zaprosić tylko raz.

Qrkoko.pl - Prosty sposób na zdobycie lajków!

 

Kiedy Wasz znajomy pozytywnie rozpatrzy prośbę i polubi Wasz fanpage to przy jego nazwisku pojawi się informacja Liked (Polubione). Jeżeli Was oleje lub przegapi powiadomienie i o nim zapomni to obok jego nazwiska pojawi się Invited (Zaproszono). Oczywiście Facebook jak każdy mechanizm potrafi się zepsuć i czasami możecie wysłać zaproszenie do osoby, która Wasz fanpage już dawno lubi, ale generalnie ten system działa w miarę dobrze. W ten sposób można dzięki swoim znajomym zdobyć pierwsze lajki.

Ilość czy jakość?

No dobra, wiecie już jak zaprosić swoich znajomych. Teraz nasuwa się pytanie – czy zapraszać wszystkich? Oczywiście, że nie! Wybierzcie tylko tych znajomych, którzy będą zainteresowani treścią, którą dostarczacie, bo to ich zaangażowanie jest dla Was najcenniejsze. Puste cyferki na Facebooku już dawno przestały mieć znaczenie, dlatego lepiej jest wysłać 10 zaproszeń do zainteresowanych osób niż 100, ale do przypadkowych ludzi, którzy nigdy do Was nie zajrzą. Jeżeli znajomi polajkują Wasz fanpage tylko z grzeczności, a potem nigdy na niego nie wrócą to oddadzą Wam niedźwiedzią przysługę. FB nie lubi braku zaangażowania, dlatego jak będziecie mieć na fanpage’u dużo polubień od przypadkowych ludzi, którzy potem nie będą nic komentowali ani lajkowali to algorytm uzna, że dostarczana przez Was treść nie jest interesująca dla ludzi i obetnie Wam zasięgi postów. Dlatego postawcie na jakość, a nie ilość. Wysyłajcie zaproszenia tylko tym znajomym, którzy wykażą potem inicjatywę i będą się na Waszej stronie udzielać.

Chyba nie muszę wspominać, że musicie być dobrym gospodarzem i odpowiednio ugościć nowo przybyłe osoby? Dlatego zanim wyślecie pierwsze zaproszenia do znajomych to upewnijcie się, że macie już na fanpage’u fajne treści i będziecie mieć je też niedługo po tym jak ktoś Was polajkuje. Nie ma nic gorszego niż wysyłanie zaproszenia do pustego fp lub takiego, gdzie nowy post pojawi się dopiero po tygodniu. Wtedy zagwarantujecie sobie fanów widmo, którzy Was polajkują, a potem zapomną o Waszym istnieniu.

 Rączka rączkę myje

Jeżeli w swoim gronie macie naprawdę dobrych znajomych to możecie poprosić ich o wsparcie. Powiedzcie kilku zaufanym osobom żeby pod Waszymi pierwszymi postami zostawiali lajki, komentarze, a najlepsze poudostępniali u siebie (tylko bez żadnego dopisku – wrzucam, bo mnie znajomy poprosił). W ten sposób nie tylko zwiększą Wasze zasięgi organiczne, bo Facebooku uzna, że Wasz fanpage dobrze sobie radzi to pokaże go większej ilości osób. Dzięki temu przełamią też barierę psychologiczną. Ludzie podążają za tłumem, więc chętniej zainteresuje ich post, który ma już jakąś liczbę lajków niż ten, który ma zerową ilość. To samo dotyczy komentarzy – chętniej dołączą do dyskusji, w której nie muszą być pierwszą osobą przełamującą lody i niezręczną ciszę. Dodatkowo Facebook ma teraz takie algorytmy, że wyświetla na tablicy treści polubione bądź skomentowane przez znajomych. Pewnie nie raz widzieliście jakiś artykuł czy film, przy którym była adnotacja „Pan Znajomy polubił to/Pan znajomy skomentował to”. No więc tą treścią może być post z Waszego fanpage’a, który wyświetli się na tablicach znajomych Waszych znajomych. O ile Wam w tym pomogą ;)

Wasi znajomi mogą wyciągnąć do Was kolejną pomocną dłoń zapraszając do polubienia profilu swoich znajomych. A jak mogą to zrobić? Tak samo jak zrobiliśmy to na samym początku ;) Wasi znajomi mają ten sam panel zapraszania na Waszym fanpage’u i mogą w ten sposób wysłać zaproszenie swoim znajomym. Tylko ostrzeżcie ich żeby nie wysyłali tego zapro osobom niezainteresowanym Waszym tematem.

Metoda „na znajomych” nie jest sposobem na długofalowe zwiększanie popularności, ale na sam początek jest to dobra metoda, aby zebrać pierwszą setkę aktywnych fanów. Dzięki temu łatwiej Wam będzie pozyskiwać osoby „z zewnątrz”, bo nie zaczynacie już od zera ;)

 

ZAPROŚ LAJKUJĄCYCH

Jest to dosyć nowa metoda, więc nie wszyscy o niej jeszcze wiedzą. Do polubienia Waszych profilów można zaprosić osoby, które polajkowały Wasz post, zdjęcie, film, itd. Jak to zrobić? Metoda również jest bardzo prosta.

Szukacie swojego posta, który ktoś polajkował i klikacie w link ukryty pod liczbą lajków:

Qrkoko.pl - Prosty sposób na zdobycie lajków!

Czasami będą to nazwiska lajkujących, a czasami sama liczba lajków, ale link działa tak samo. Wystarczy w niego kliknąć:

Qrkoko.pl - Prosty sposób na zdobycie lajków!

Wtedy ukaże Wam się panel podobny do tego z pierwszego sposobu. Jego mechanika jest taka sama – możecie zaprosić do polubienia Waszego profilu wszystkie osoby, przy których widnieje napis Invite. I tak samo możecie taką osobę zaprosić tylko raz. Uwaga! To działa wyłącznie na komputerach stacjonarnych. W wersji mobilnej nie ma takiej opcji.

Qrkoko.pl - Prosty sposób na zdobycie lajków!

Czym to się różni od zapraszania swoich znajomych? A no tym, że stwarza o wiele więcej możliwości. Pamiętacie jak pisałam o Waszych postach, które wyświetlają się na tablicach znajomych Waszych znajomych, jeżeli wykazali tam jakąś aktywność? Ano istnieje wtedy szansa, że taki znajomy polubi Wasz post, ale nie cały fanpage. Co możecie wtedy zrobić? Wysłać mu zaproszenie do polubienia strony :) Jeżeli brzmi to dla Was zbyt pokrętnie to postaram się to rozrysować.

Wrzucacie post

Wasz znajomy X polubił go lub skomentował

Wasz post pojawił się na tablicy osoby Y, która ma osobę X w swoich znajomych

Osoba Y polubiła Wasz post, ale nie cały fanpage

Wchodzicie w post, który polubiła osoba Y

Wysyłacie jej zaproszenie do polubienia całego profilu

 

Teraz brzmi prościej? No, bo to jest takie proste :) Oprócz zdobywania fanów wśród znajomych znajomych, jest to też dobra metoda na przypominanie o polajkowaniu profilu dla wszystkich osób, które Was czytają i lajkują posty, ale z jakiegoś powodu nie lubią całego profilu (a zdarzają się takie). W ten sposób można zebrać naprawdę duże grono nowych fanów strony, zwłaszcza jeżeli jakiś Wasz post rozejdzie się wirusowo wśród znajomych Waszych znajomych ;)

⇒ Jakość treści ponad wszystko i wszystko z umiarem

Brzmi bardzo pięknie, prawda? Wygląda to jak sposób na legalną farmę lajków, którą Facebook sam udostępnił. I rzeczywiście tą metodą można to osiągnąć, dlatego musicie podchodzić do niej bardzo ostrożnie. O co chodzi? Już tłumaczę.

Jak już wiecie możecie wysyłać zaproszenia do polubienia dla wszystkich osób, które polajkowały coś na Waszym fanpage’u. I niekoniecznie muszą to być Wasze rzeczy. Zaproszenia zadziałają tak samo jak udostępnicie u siebie post/film/zdjęcie kogoś zupełnie obcego. I tu leży pies pogrzebany, bo w ten sposób łatwo dorobić się fanów widmo.

 

PRZYKŁAD 1:

Prowadzicie fanpage’a o Rękodziele. Nagle wrzucacie na Waszą stronę film ze słodkimi kotkami. Nie ma to nic wspólnego z Waszą działalnością, z Waszą marką, z niczym. Po prostu słodkie kotki. No, ale popatrz jakie słodkie no to kto by nie kliknął lajka? No i właśnie będą klikać, a Wy takie osoby możecie potem zaprosić do polajkowania Waszego profilu. Tylko czy powinniście? No, jeżeli nie zamierzacie potem zmienić swojego profilu w koci zwierzyniec to raczej nie. Bo takie osoby polubią Wasz profil, ale potem nie zobaczą na nim żadnych kotów i nie będą zostawiać tam żadnej aktywności. I w ten sposób FB obetnie Wam zasięgi.

PRZYKŁAD 2:

Prowadzicie fanpage’a o Rękodziele. Masowo udostępniacie na swoim profilu treści innych osób, które jakościowo są o wiele lepsze od rzeczy, które sami wstawiacie. Powiedzmy, że prowadzicie stronę o swoich początkach w szydełkowaniu i pod zdjęciem Waszej pracy zbieracie 10 lajków. Potem udostępniacie zdjęcie jakiejś guru szydełkowania i takie zdjęcie zbiera już 100 lajków. Powtarzacie operację kilka razy. Co się stanie, jeżeli zaprosicie do polubienia profilu osoby, które zostawiały lajka tylko pod zdjęciem szydełkowej guru? A no zyskacie fanów widmo, bo najprawdopodobniej będą oni czekali tylko na zdjęcia guru, a jeżeli go nie dostaną to nie zostawią swojego lajka nigdzie. I w ten sposób FB obetnie Wam zasięgi.

 

Jak widzicie metoda zapraszania lajkujących może być super efektywna, ale też super zabójcza, dlatego musicie podchodzić do niej z głową. Na pewno nie starajcie się zrobić ze swojego profilu kociej farmy lajków, jeżeli te koty nie są związane z Waszą działalnością na fanpage’u. Nie wrzucajcie zdjęć czy filmów ze śmiesznymi kotami, tylko po to żeby zgarnąć potem fanów przez zaproszenia. Gwarantuje Wam, że w ten sposób tylko sobie zaszkodzicie. Oprócz kotów musicie też uważać na częstotliwość oraz tematykę wrzucanych treści. Jeżeli notorycznie będziecie udostępniać rzeczy od innych osób i potem zapraszać lajkujących do polubienia profilu to możecie ich zdezorientować, przez co nie będą wiedzieli, które treści są Wasze, a które udostępnianie lub co gorsza – wybiorą tylko te udostępnianie i to tylko je będą lajkować/komentować.

Możecie się przekonać jak działa łapanie nowych lajkujących na udostępnionych treściach. Spróbujcie testowo wrzucić mój dzisiejszy tekst na własny fanpage. Temat jest raczej gorący i zainteresuje wiele osób, więc powinniście pod takim postem zebrać trochę lajków. Lajków od ludzi, których możecie potem zaprosić do polubienia swojego profilu. Tylko czy powinniście? Tu musi nastąpić rachunek sumienia. Jeżeli mój temat będzie zupełnie oderwany od tematyki Waszego profilu to raczej nie chcecie zapraszać takich lajkujących. Jeżeli potem nie pojawi się u Was podobna treść to zyskacie tylko fana widmo. Natomiast jeżeli poruszacie od czasu do czasu tematykę social media to będzie to dobry sposób na pozyskanie nowych osób, które potencjalnie mogą być zainteresowane podobną treścią od Was. Teraz rozumiecie? :)

 

Pamiętajcie – dbajcie o spójność Waszych treści, więc jak zajmujecie się sutaszem to nie zalewajcie nagle swoich profili falą zdjęć słodkich kotów i bobasków żeby złapać nowe lajki. No i we wszystkim musicie znaleźć umiar. To, że macie możliwość udostępnienia popularnych materiałów na Waszych profilach tylko po to, by zgarnąć lajkujących do zaproszenia, to nie znaczy, że powinno to się stać Waszą notoryczną praktyką. Jasne, od czasu do czasu można tak zrobić, jeżeli udostępniane treści są spójne z Waszą tematyką, ale nie róbcie z siebie linkowni cudzych materiałów i farmy pustych lajków.

2 krótkie porady o wysyłaniu zaproszeń:

– Najlepiej wysyłać zaproszenia wcześnie rano lub późno wieczorem. wtedy zwiększacie prawdopodobieństwo, że ktoś na nie zareaguje. W środku dnia ludzie mają zazwyczaj masę tych ikonek powiadomień, więc Wasza zginie w tłumie. kiedy będą mieli ich już mniej to chętniej zareagują na nowe powiadomienie o możliwości polubienia Waszego profilu

– Nie wysyłajcie zaproszeń na masę. jeżeli ta metoda jest dla Was nowa, a macie polubienia pod swoimi postami to pewnie będziecie też mieć masę osób do zaproszenia. wstrzymajcie swoje konie oraz zapał do lajkowania i zróbcie to na spokojnie. Co prawda jest jakaś blokada wysyłania tych zaproszeń (bodajże 300 na dzień), ale nie chcecie ryzykować sytuacją w której np. 200 zaproszonych osób w tym samym czasie polubi Wasz profil, a Facebook uzna, że kupiliście fanów lub macie jakiegoś bota zbierającego lajki i na wszelki wypadek walnie Wam bana za oszustwo. Jest to mało prawdopodobne, ale na wszelki wypadek nie szalejcie od razu z klikaniem po zaproszeniach. Zróbcie tak po 10-20 co godzinę i będzie ok :)

 

EKSPERYMENTUJ Z FORMĄ

Ostatnia metoda nie będzie już żadnym technicznych lifehackiem, a raczej taką dobrą radą. Musicie eksperymentować z wrzucanymi treściami i zobaczyć jaka forma pasuje Wam najbardziej. Jeżeli wrzucacie same zdjęcia to spróbujcie czasem napisać zwykły status lub nagrać film. Jak linkujecie tylko teksty z Waszego bloga to spróbujcie zrobić fajne zdjęcie. I tak dalej, i tak dalej ;) Powodów takiego działania jest kilka:

Po pierwsze – w ten sposób wybadacie co Waszym fanom spodoba się najbardziej i na czym powinniście się skupić.

Po drugie – unikniecie monotonni treści. Jeżeli przez cały czas wrzucacie tylko zdjęcia to spróbujcie zaskoczyć swoich fanów np. samym tekstem i obserwujcie ich reakcję.

Po trzecie – jest to dobry sposób na zwiększenie swoich zasięgów. Generalnie Facebook nie lubi wrzucania tego samego typu treści następujących po sobie. Nie będę tu wnikać w działanie algorytmów FB i Edge Ranka, ale dobrze jest miksować różne formy i nie skupiać się tylko na jednej. Zwłaszcza kiedy zdobywacie na nich małe zaangażowanie. Kiedy wrzucacie np. same linki do Waszego bloga i nie cieszą się one zainteresowaniem to każdy kolejny taki link będzie miał coraz mniejszy zasięg. Dlatego dobrze jest wtedy spróbować przebić złą passę jakimś tekstowym statusem lub kilkoma zdjęciami i zobaczyć jak to wpłynie na zasięg. Oczywiście jest to duże uproszenie, ale generalnie taka różnorodność dobrze Wam zrobi ;)

 

PODSUMOWANIE

I to by było na tyle. Mam nadzieję, że mój mini poradnik pomoże Wam zdobyć swoich pierwszych fanów i że wykorzystacie go mądrze. Jeżeli coś było dla Was niezrozumiałe i chcecie aby Wam coś wyjaśniła to czekam na Was w komentarzach. Dałam Wam wędkę jakiej mi nikt nigdy nie dał na moim początku blogowania, więc liczę na to, że teraz będziecie mieć łatwiej. Udanego łowienia fanów!

 

Pacnij lajka jak tekst się podobał!

 
Polub mnie to nie przegapisz nowych postów

 

  • Łowienie fanów. Hehe, dobre ;)
    Dorzuć jeszcze grupy wspierające się (np. blogerów) – niektóre mają wyznaczone dni, kiedy można wrzucać linki do swoich FP, by lajkować, komentować itd nawzajem swoje profile :)
    Tak, nazwijmy to orgią lajków fanpage :)

    • Takie grupy akurat odradzam! To farmienie lajków, które wg mnie jest okropne :) Nie tylko szkodzisz stronie, bo taka osoba, która da Ci lajka w zamian za Twojego więcej się nie udzieli ale i dość jawnie pokazujesz, że oszukujesz :)
      W powyższych sposobach chodzi o zdobycie wartościowych fanów, którzy prędzej czy później by Cię polubili, bo np. interesuje Cię twoja tematyka.
      Te wszystkie „link party” i „like za like” powinny spłonąć na dnie najgłębszych piekieł :)

      • A ja tak znalazłam kilka wartościowych ludzików i inni wartościowi, i teraz moi stali czytelnicy znaleźli mnie :)
        Wydaje mi się, że to wszystko zależy od grupy i panującej w niej atmosfery. Czy ludzie są otwarci i ciekawi nowych miejsc, czy zależy im tylko na masowym wrzuceniu linka i sruu – ni ma.

        • To też zależy od Twojego profilu. Jeżeli prowadzisz np. bloga lifestylowego to takie grupy jeszcze ujdą. Chociaż nadal możesz się narazić na spam lajków od fanów-widmo to jednak możesz tam trafić na swoją grupę docelową.

          Jednak Rękodzielnik, który próbuje w takich miejscach niesprecyzowanych tematycznie wypromować swoją twórczość to według mnie tylko tam straci :)

          • A brońcie Bogowie przed wrzuceniem mnie do lifestylu! :P
            Raczej trudno horror budowlany wrzucić do stylu życia ;) Może raczej do przeżycia.
            Ale nigdy nie wiadomo, gdzie czają się ludzie, którym się spodoba to co robisz, twoje poczucie humoru i Twoja pasja :)

  • To o czym piszesz to najgorsza zgroza, bo wiele osób właśnie tak myśli :) Jednak ja od samego początku budowałam swój fanpage na zasadzie „tylko Ci, których to może zainteresować”. Dlatego odradzam wszystkie Link Party i inne praktyki polegające na „daj mi lajka, a ja dam Tobie”.
    Lepiej powoli, ale z pomysłem niż na łapu capu, bo później ciężko na podłożu pustych lajków zbudować zgraną społeczność.

    • No i jeszcze jest ta kwestia cięcia zasięgów przez FB, jeżeli masz dużo lajków bez aktywności fanów. Jasne, to fajnie wygląda jak profil ma dużo polubień, ale jeżeli tacy fani potem się nie udzielają to będziesz docierała do coraz mniejszej liczby osób. Dlatego lepiej powoli zbierać liczbę fanów, ale starać się tylko o tych wartościowych niż iść na masę, a potem dopiero się martwić czy kogokolwiek z lajkujących faktycznie Twoja tematyka interesuje ;)

      • wiem, że masz rację :) powoli, spokojnie i zabijać w sobie ten głos, który podpowiada nam, że wszystko można mieć na już i od razu

  • Nie ma za co ;) Korzystaj do woli :)

  • I to nowinka bardzo skuteczna :)

  • Czuję się w pewnej mierze uświadomiona :) Nie wpadłabym na to, że można w taki sposób zapraszać znajomych znajomych , jednakże ja osobiście podejdę do tego dość rezolutnie . Pozdrawiam !

    • Jasne, wyciągnij z tego to co najlepsze dla Ciebie ;)

  • świetny artykuł – przyda się :)

  • Ranafe

    Bardzo przydatny artykuł, dzięki! Nie wiedziałam, że można zapraszać osoby lajkujące posty. I w ogóle gratuluję świetnego bloga :-)

    • Dzięki, staram się :D

  • Przydatny artykuł! Dzięki