Dlaczego nie potrafisz sprzedać swojej pracy?

0

pien2

Jeżeli jesteś rękodzielnikiem nastawionym na sprzedaż swoich prac, który nie robi tego „po kosztach” możesz spotkać się z brakiem zainteresowania swoimi wytworami. Zaczniesz się wtedy zastanawiać – „Czy coś ze mną nie tak?”

Jeżdząc na szkolenia i rozmawiając z ludźmi, którzy ze swojego rękodzielniczego hobby potrafili stworzyć sposób na życie, wyciągnęłam wnioski dotyczące sprzedaży rękodzieła. Oto kilka porad, które pomogą Ci sprzedać prace po cenie na jaką zasługują.

DBAJ O SZACUNEK

– Ojejku, ale to ładne, pewnie trudno się robi?
– Nie no co ty, szybciutko.

Jeżeli kiedykolwiek udzieliłaś podobnej odpowiedzi nie oczekuj od potencjalnych klientów szacunku do swoich prac. Zaniżając poziom trudności ich wykonania, umniejszasz swojemu talentowi i sugerujesz klientowi, że coś co „zrobiłaś szybciutko” nie jest warte wielkich pieniędzy. Analizując rynek zauważyłam, że rękodzielniczki przechodzą ze skrajności w skrajność. Albo przesadzają w zachwytach nad swoimi tworami, albo ich zupełnie nie doceniają. Zarówno zarzekanie się, że poświęciłaś tej pracy całe życie i przez to rodzina chodzi głodna, jak i przyznawanie, że to „pierwsza bransoletka jaką zrobiłam, nie jest idealna dlatego jest tania” przyniesie odwrotny skutek. Zamiast przyciągnąć klienta odstraszy go. Nie zrozum mnie źle – nie chodzi o to, byś kłamała o przeznaczonym czasie pracy, technice wykonania czy właściwej wartości produktu. Najważniejsza jest równowaga, szczere podejście i szacunek zarówno do klienta jak i własnej pracy. Eduukuj przyszłych kupców i uświadom ich o swoich umiejętnościach i pasji. Niech wiedzą, że przychodząc do Ciebie nawet po zwykły zawiązywany rzemyk podeszłaś do wykonanej pracy profesjonalnie, jednocześnie nie wystawiając rachunku jak za Apart.

ROZWIĄŻ POTRZEBY KLIENTA

Znajdź sposób, by Twoje prace rozwiązywały problemy klientów, a Twoja pomoc stała się niezastąpiona. Na świetny pomysł wpadła Karolina z bloga http://www.by-carolle.pl/ – do swoich prac pokazuje przykładowe outfity i zestawienia. Pomysł genialny w swojej prostocie i diablo skuteczny. Nie każdy musi mieć zmysł do dobierania dodatków, ale może się okazać, że ma w swojej szafie coś co pasuje do Twojej biżuterii. Jeżeli mu tego nie pokażesz to może nigdy tego nie zauważyć.

STAŃ SIĘ MARKĄ

Kiedy wszyscy wokół robią podobne rzeczy ciężko jest być oryginalnym. W natłoku prac musisz przekonać klienta, by kupił je przede wszystkim dlatego, że są od Ciebie. Nie kupują wtedy zwykłej bransoletki, kupują TWOJĄ bransoletkę. Spójrz na Mocobellę – teoretycznie to bransoletki z kamieni na gumce i przekładki. A jednak ich klientki nie noszą jakichśtam kamieni, one noszą mocobellki. Musisz stać się marką. To czasochłonny i bardzo trudny proces. Ułatwisz sobie zadanie jeżeli Twoje wyroby mają charakterystyczny element. Klienci chętniej zidentyfikują się z marką, jeżeli będzie mieć łatwo rozpoznawalny motyw (patrz misie Tous). W przypadku kiedy Twoje produkty cechują się wyłącznie jakością i zaawansowaną techniką, wtedy musisz postawić na emocje. Ociekaj profesjonalizmem, dbaj o dobrą opinię i wykazuj pasję do swej pracy, aż klienci na dźwięk słów Twojej marki poczują dumę, że są jej częścią. I nie myśl, że bez sztabu marketingowców i budżetu korporacji nigdy nie uda Ci się osiągnąć tego stanu. Kojarzysz Koty na Płoty? Mam od niej maskotkę z czasów, kiedy była „tylko” blogiem. Teraz to rozpoznawalna marka współpracująca z branżowym magazynem.

ODNAJDŹ SWOJĄ MUZĘ

Koty Na Płoty zaczęły się od maskotki dla synka. Roy Raymond wstydził się kupić żonie bieliznę, więc założył Victorias Secret. Kiedy tworzysz z sercem ludzie to zauważą i docenią. Najgorsze co możesz zrobić to być nastawionym tylko i wyłącznie na zysk i wyglądać jak koń podczas biegu – mieć klapki na oczach. Znajdź swoją motywację do tworzenia i dążenia do sukcesu. Świetną rzecz robi Vintageshop.pl – na swoim fanpage chwali się klientkami, które kupują od nich ubrania i dodatki. Ty też nie powinnnaś się tego wstydzić. Jeżeli trafisz w sieci na swojego klienta zapytaj czy możesz pochwalić się jego zdjęciami u siebie.

POSTAW NA UNIKALNOŚĆ

Każdy chce się czuć wyjątkowy. Kupując rękodzieło klient chce mieć pewność, że jest ono niezwykłe i niepowtarzalne. Dlatego próby dotarcia do każdej osoby hasłami „biżuteria dla wszystkich” kojarzy się wyłącznie z sieciówkami i sklepami „wszystko po 5 zł”. Handmade to sztuka i Twoje prace powinny być wyjątkowe, by noszący je klienci czuli się tak samo. Zastanów się czy chcesz być kojarzona z tanią, seryjną produkcją dostępną na każdy portfel. Posiadanie w ofercie tańszych egzemplarzy to nic złego, ale nie powinno to być Twoją główną działalnością. Ludzie z natury są zawistni i chętnie szerzej otworzą okna, by sąsiedzi usłyszeli ich nowy telewizor czy pomachają przed oczami nową torebką, by pochwalić się znanym logo. Zadbaj o własny rozpoznawalny znak, unikalne opisy Twoich wyrobów i same prace, które nie będą tylko produktem, ale również małym dziełem sztuki. Niech Twoją grupą docelową nie będzie cały świat, a konkretny jego segment, który doceni Twoje dzieła i będzie czuł się wyróżniony będąc w ich posiadaniu. Wtedy klient będzie dumny z tego, że wyraża siebie dzięki Twoim pracom i chętnie będzie chwalił się tym przed innymi. Ale nie zrobi tego póki będzie miał to co każdy inny.

NIECH DUŻY WYBÓR NIE ZMIENI SIĘ W ŚMIETNIK

Jedną z najgorszych rzeczy jakie możesz zrobić to przytłoczyć swojego klienta nadmiarem prac. Często przeglądając internetowe sklepy natrafiam na kilkadziesiąt stron produktów. Po przerzuceniu dwudziestu zaczynam przysypiać, a końca nie widać. Jeżeli nie jesteś hurtownią bądź siecią sklepów to nie potrzebujesz maksymalnego zatowarowania. Zwłaszcza kiedy Twój towar nie jest dobrze posegregowany, a kolejne bransoletki lub kolczyki nie różnią się od siebie prawie niczym. Im większy masz wybór tym ciężej się zdecydować. By Twoja oferta nie świeciła pustkami, a prace nie kurzyły się w szufladach, bo w kółko potwarzasz jeden wzór musisz odnaleźć swój złoty środek.

DBAJ O DOBRY PRODUKT

To najważniejsza ze wszystkich rad i mimo, iż podaję ją na końcu to zawsze musisz stawiać ją na pierwszym miejscu. Pamiętaj, by dopracować nie tylko swoją pracę ale również sposób jej prezentacji. Zadbaj o dobre oświetlenie i tło nieodwracające uwagi od produktu. Nie bój się pokazać pracy z kilku stron. Dzięki temu zdobędziesz zaufanie klientów, którzy będą wiedzieć, że nie ukrywasz żadnych skaz.

Powyższe rady potraktuj jako sugestie i spójrz na nie przez pryzmat swoich doświadczeń. To Ty najlepiej wiesz jakich masz odbiorców i co im się podoba. Jeżeli z czymś o czym pisałam nie czujesz się komfortowo to zwyczajnie tego nie stosuj. To co sprawdziło się u innych ludzi u Ciebie zamiast strzałem w dziesiątkę może być strzałem w stopę. Szukaj własnych rozwiązań i pamiętaj, że nie ma prostego przepisu na sukces. Jest za to dużo pracy i jeszcze więcej satysfakcji.

SKOMENTUJ

.