Postanowienia z konieczności – CraftMonday #44

9

Qrkoko.pl - Postanowienia z konieczności - CraftMonday #44

Pierwszy tydzień nowego roku to czas rachunków.

Nie tylko tych za czynsz, wodę czy gaz, które niczym nasze dzieci z roku na rok rosną nam w oczach. Nie tylko tych bankowych, które tak jak spodnie dziwnym trafem kurczą się zaraz po świętach. To również czas rachunków sumienia i porachunków z samym sobą.

Pierwszy tydzień nowego roku to czas szukania postanowień. Od banalnych – rzucam palenie, poszukam lepszej pracy, pójdę do teatru, do tych poważniejszych – zacznę się odchudzać. Koniec roku to czas kiedy szukamy w sobie wad, zamiast skupiać się na zaletach. Przez to większość postanowień nie sprawia nam przyjemności i jest wprowadzana na siłę. A to błąd. Jeżeli czujesz się dobrze ze sobą i tym kim jesteś, to nie zakładaj sobie listy „zrobić od przyszłego roku” tylko dlatego, że inni tak robią. Prawdziwa motywacja musi leżeć w Tobie, a nie w zmieniającym się roczniku na kalendarzu. Koniec roku to tylko chwila na jego podsumowanie, a nie czas przymusowej diametralnej zmiany. Ponieważ kiedy czujesz, że musisz nad czymś popracować to zrobisz to tak szybko jak się da i nie będziesz czekać do wystrzału fajerwerków. Nie obiecuj sobie, że będziesz więcej czytać, jeżeli tego nie lubisz. Jeśli uwielbiasz smak papierosów, a rak płuc to Twój przyjaciel do grobowej deski – nie obiecuj sobie, że je rzucisz. Bo tego nie zrobisz.

Nie zmieniaj w sobie czegoś tylko dlatego, że od nowego roku wypadałoby to zrobić. Niech Twoją pierwszą noworoczną zasadą będzie – nie zmieniam w sobie niczego tylko dla zasady. Nie odczuwaj presji, że co roku musisz zmienić swoje życie. Jeżeli podoba Ci się to jak teraz żyjesz, to ciesz się tym zamiast doszukiwać się kolejnych wad. A jeśli faktycznie chcesz zmian to pamiętaj, że  tą najważniejszą jest zmiana Twojego nastawienia. Kilka myślników w notatniku nie uczyni Twego lepszym, kiedy nie będziesz w to wierzyć i dążyć do tego z całych sił.

A na sam początek to ogranicz ilość swych postanowień. Lepiej mieć 1 postanowienie, które uda nam się spełnić w ciągu 12 miesięcy, niż 12 postanowień, które nie przetrwają nawet 1 dnia.

⇓ Polub tekst⇓ Polub fanpage

 

  • Pobruszka

    Mi tam się ze sobą samą dobrze żyje i nie potrzebuję gruntownych zmian, a na pewno nie takich, które muszę zacząć od nowego roku, bo „postanowienia”. Jak będę chciała coś w sobie zmienić to zrobię to z dnia na dzień i nie będę czekać do końca grudnia ;)

  • Zuzia

    Zgadzam się z tobą, jeśli mam coś zmienić to zrobię to teraz an ie od nowego roku. Ogółem dobry post, lecz myślę, że rzucenie palenia nie jest banalnym postanowieniem :D

    • Jest, bo każdy nałogowy palacz przynajmniej raz w życiu to sobie obiecuje. Zawsze z tak samo miernym skutkiem. Ci co chcą rzucić, bo wiedzą, że muszą to po prostu to robią, bez zbędnego ogłaszania czy wpisywania tego na listę postanowień.

  • Lubię to.

  • Z roku na rok redukuję ilość postanowień. Lepiej wyznaczyć sobie jedno większe, nad którym będziemy pracować cały rok :) Byle było konkretne, bo samo „schudnę” można zrealizować nawet półkilogramowym ubytkiem wagi :D

    • Masz rację. To tak jak z „będę więcej czytać” i ograniczyć się do reklam na przystanku :)

  • No ja już przestałam postanawiać, bo nic z tego nie wychodziło rok w rok. Przyjmuję zmianę daty za smutną konieczność i żyje dalej jak gdyby nigdy nic :)

  • Pingback: Robię to, bo tak robią wszyscy. (kajzerekBLOG)()

  • Pingback: Robię to, bo tak robią wszyscy. | kajzerek.me()