Po co kupujemy podróbki?

0

Qrkoko.pl - Po co kupujemy podróbki?

Wiele marek wbija do głowy przekaz, że posiadanie ich produktów jest równoznaczne z wyższym statusem społecznym.

Kiedy kult marki osiągnął apogeum ludzie zaślepieni wizją, że ktoś ich w końcu polubi pobiegli w kierunku sklepów. Część z nich brutalnie zatrzymała się twarzą na ścianie niskich zarobków, więc na otarcie łez pozostały im podróbki. Produkty, które swoim wyglądem oraz ceną miały zapewnić akceptację zarówno ze strony społeczeństwa jak i rachunku bankowego. Zrobiły to pobieżnie, bo jakość dała cenie kosza i nie szła z nią więcej w parze.  Przez to w kierunku kosza skierowała również same podróbki, które choć są tanie, to nie nadają się do użytku. Tym sposobem ludzie czujący presję bogatszej od nich grupy społecznej chcieli usprawiedliwić sobie zmarnowane pieniądze na kiepskiej jakości produkty. Zaczęli wymyślać wymówki „dlaczego kupili podróbki?“

 ŻEBY NIE ZOSTAĆ WYKLUCZONYM

Kiedy na Discovery zobaczyłam reportaż o hienach walczących między sobą o jedzenie, nie sądziłam, że zobaczę to jeszcze raz na żywo. Do czasu aż natrafiłam na szafiarki w lumpeksie. To smutny widok kiedy ktoś w imię mody pozbawia swoją konkurentkę uzębienia, by w pierwszej kolejności zobaczyć metkę. Istotne są dla nich tylko marki, więc podczas oglądania prezentacji zniszczonych i rozciągniętych stylizacji od wysłania darowizny dla powodzian powstrzymuje nas dumnie prezentowane logo „Levis Original“.
Qrkoko.pl - Po co kupujesz podróbki?Dziewczyny, które kupują podróbki, by dorównać czołowym blogerkom modowym są oślepione przez błysk fleszy i nie dostrzegają krótkowzroczności swoich decyzji. Prędzej czy później ktoś zauważy, że torebka Chanel jest przez samo H, a wtedy zamiast popularności spłynie na nie morze łez, hejtu i drwin. To nie dotyczy wyłącznie szafiarek. Każdy kto w pędzie za modą decyduje się na spodnie ze zbyt dużą ilością białych pasków czy koszulkę z krokodylkiem z dwoma ogonkami, tak naprawdę z własnej woli kreuje się na desperata.

 ORYGINAŁY SĄ ZA DROGIE

Za każdym razem kiedy zakochuje się w ciuchu od projektanta lub markowym sprzęcie przeliczam ich cenę na moje wypłaty. Jeżeli wychodzi, że musiałabym wydać na to dwuroczną pensję to widocznie tego nie potrzebuję. Wiele z rzeczy, które nam się podoba nie są produktami pierwszej potrzeby, więc jeżeli faktycznie lądują na naszej liście must-have to wystarczy wykazać się determinacją i cierpliwością, by je zdobyć. Tłumaczenia, że kupuje się podróbkę, bo oryginał jest za drogi są zwyczajną oznaką lenistwa i głupoty. Do tej mieszanki dodajcie jeszcze szczyptę niewiedzy o tym, że podróbki przypominają swój odpowiednik tylko z wyglądu, nie zachowując ich właściwości, a otrzymacie przepis na to jak stać się poszkodowanym przez konsumpcyjne społeczeństwo wyrzutkiem. Na własne życzenie. Nikt nas nie zmusza do kupowania markowych produktów, których wysoka cena (choć nie zawsze) wiąże się z wysoką jakością. Pretensje o to, że podróbka okazała się felerną Kinder Niespodzianką – ładne z zewnątrz puste w środku, kierujmy wyłącznie do siebie.

FAKEMADE

Świat rękodzieła nie jest krystaliczny. Ciemna strefa podróbek w naszym światku handmade przypomina trochę ludzi z gimnazjum, którzy  za wszelką cenę chcieli być fajni. Część z nich kończyła jako kopia kopii fajnej koleżanki, z którymi trzymają, a reszta udawała kogoś kim nie jest. Tak samo bywa z rękodziełem. Niektóre rzeczy są zwykłymi odpowiednikami oryginalnych produktów, zaś inne specjalnie imitują markowe pierwowzory. Pierwszym przykładem, który nasuwa mi się na myśl jest Rivoli. Nie każdy chce kupować te od Swarovskiego i z pieśnią na ustach „skoro nie widać różnicy to po co przepłacać“ decyduje się na tańszą wersję. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że takie osoby zachowują się potem niczym przysłowiowa świnia z reklamy, wystawiając na aukcjach zwykłe szkiełka w kształcie Rivoli podpisując je „ORIDŻINAL SWAROVSKI“. Do rangi legendy urosła historia kobiety-meduzy, która zrobiła awanturę, że sklep z półfabrykatami nie miał oryginalnych podróbek Swarovskiego.  Skamieniali z ogłupienia sprzedawcy do dzisiaj stoją za ladą nieruchomo, zastanawiając się o co klientce chodziło.

Qrkoko.pl - Po co kupujemy podróbki?

Świat podróbek na rynku handmade nie opiera się wyłącznie na produktach wątpliwej jakości jak np. nieoryginalne Miyuki ściagane z Czech, z których schodzi powłoka. Cegiełkę do muru żenady dokładają sami rękodzielnicy. Nie chodzi już nawet o oferty sprzedaży z kradzionym zdjęciem i podpisem „zrobię takie samo, ale taniej“. Ani nawet o ludzi, którzy kradnąc cudze wzory i wiedzę uznają siebie za kreatywnych. Najgorsze jest to, że sami potrafimy zrobić z siebie przysłowiowych cebulaków tworząc podróbki znanych marek. I kiedy widzę tutorial na zrobienie z modeliny loga Chanel, które „będzie wyglądać jak prawdziwe“, wiem, że tutaj już nic nie zdziałam. Głową tego muru nie przebije.

WYBIERAJĄC PODRÓBKI OKŁAMUJESZ SIEBIE

Kupno markowych rzeczy pozostaje dla mnie kwestią indywidualną. Ja przy zakupie upewniam się czy jakość idzie w parze z ceną. Innym do pełni szczęścia wystarczy większe logo. W obu przypadkach postępujemy słusznie jeżeli kierujemy się własnym sumieniem, a nie presją tłumu.

Twoje otoczenie składa się z jednostek, które chcą się przypodobać większości. To potrafi napędzić spiralę absurdu i doprowadzić do sytuacji, gdzie jedna osoba pomyka w oryginalnych Louboutinach, a cała reszta przemalowuje podeszwy na czerwono, by dotrzymać jej kroku. Jeżeli Twoje otoczenie zmusza Cię do robienia rzeczy, które są dla Ciebie niekomfortowe to najwyższy czas zmienić znajomych.

Kupując podróbki wbrew własnej woli dajesz wszystkim jasny przekaz. Wstydzisz się tego kim jesteś. Próbując dopasować się do otoczenia wydaje Ci się, że jedynym wyjściem jest inwestycja w rozponawalne loga. Wystarczy jednak spojrzeć na całą modę i pogoń za markami z dystansu, by dostrzec, że nawet z niskim budżetem możemy zadbać o swój wizerunek. Wystarczy zrobić to z pomysłem i w zgodzie z samym sobą.

Żadna marka, logo, czy metka z ceną nie definiują naszej wartości jako człowieka. Określają ją tylko nasze wybory, więc niech każdy z nich będzie rozsądny i nie dokonywany za wszelką cenę.

SKOMENTUJ

.