Pech do niewłaściwych facetów nie istnieje

7

Po raz kolejny wściekasz się za swą naiwność. Myślałaś, że w końcu trafił Ci się ten jedyny, z którym do końca życia będziesz dzielić małżeńskie łoże. Okazało się, że on chciał w nim tylko przetestować wytrzymałość sprężyn materaca i być z Tobą najwyżej do końca dnia.

Nie liczysz, który to już taki przypadek, tak jak nie liczysz już na udany związek. Otwierasz wino, pudełko czekoladek i forum dla samotnych kobiet, narzekając tam na swojego pecha do facetów. W odpowiedzi otrzymujesz słowa pocieszenia, że tak to już z męskimi świniami jest, a wirtualne ręce poklepują Cię po plecach. I nic to w Twoim życiu nie zmienia. Ty nie potrzebujesz słów otuchy. Ciebie trzeba ochrzanić. A zamiast klepać po plecach trzeba zdzielić Cię przez łeb.

Nie ma czegoś takiego jak pech do mężczyzn.

Niewłaściwy partner na randce to efekt Twoich złych decyzji, a nie niekorzystnego układu planet. Lubimy ułatwiać sobie życie, więc ludzi oceniamy po pozorach. Dopiero dłuższa znajomość weryfikuje czy nie ulegliśmy złudzeniu pierwszego wrażenia. Skoro przy każdym spotkaniu z nieznajomym działasz jak magnes na dupków to zastanów się dlaczego do swoich plusów przyciągasz same minusy. Jeśli orbitują wokół Ciebie wyłącznie samce nastawieni na seks po pierwszej randce to przyczyna tego nie bierze się z kosmosu, ale tkwi w jądrze Twojej planety.

Nie ukazuj swoich atutów w pełni kiedy idziesz z zamiarem dyskutowania o czymś więcej niż powypadkowa relacja z Twojego upadku z nieba. Nie zakładaj bluzki z dekoltem jak pół księżyc, bo wciąż będziesz musiała edukować rozmówcę z anatomii przypominając mu, gdzie człowiek ma oczy, podczas gdy w jego własnych nie zobaczysz nic prócz gwiazdek. W ten sposób nie stwarzasz sobie komfortowych warunków do rozważań o filozofii. Jak wywalasz cycki masz na wierzch to nie bij się w pierś, że nie wiedziałaś czemu facet na Twój widok od razu pomyślał o łóżku, jak już tylko krew z powrotem wpłynęła mu do mózgu.

Wielu z zakodowanych w nas zachowań w ogóle nie zauważamy.

Jednym z takich przykładów jest bawienie się włosami. Sama często robię to podczas rozmowy i byłam w ciężkich szoku kiedy przeczytałam, że w ten sposób przez pół swojego życia nieświadomie flirtowałam. Jesteś grzeczna i uprzejma, a pojęcie asertywności kojarzy Ci się wyłącznie z serową dietą? Dla wielu facetów to jak wielki bilbord z hasłem „darmowe macanko bez limitów”. Spluwasz przeżutym tytoniem, pety gasisz w szklance wódki, a dzień bez przekleństwa to dla Ciebie dzień stracony? Właśnie naprowadzasz ich światłami na Twój pas lądowania. Co zrobić, by pozostać sobą, a odciąć się od fanatyków Lotto, którzy czekają tylko na szczęśliwy numerek?

Zmień środowisko, w którym poznajesz nowe osoby.

Podryw jest jak kupowanie Kinder Niespodzianki dla fajnej zabawki. Jeżeli ciągle trafiasz na puzzle to minimalnie zwiększysz szanse na zdobycie figurki jak przestaniesz kupować w tym samym miejscu. Tak samo jest kontaktami międzyludzkimi. Często boimy się nowych miejsc, bo utrzymujemy stare kontakty z przyzwyczajenia. Ciągnie nas do tego co już znamy, więc nasz kolejny facet będzie tylko kopią poprzedniego, a my naiwnie wierzymy, że tym razem to co innego. Nie dajemy szansy nowym ludziom i miejscom, bo nieznane nas przeraża. Boimy się sparzyć, a nie zauważamy, że sami podkładamy pod siebie ogień. Im później zdecydujesz się na zmianę tym gorzej dla Ciebie. Przez ciągłe niepowodzenia spada Twoja samoocena i zaczniesz wmawiać sobie, że nie zasługujesz na nikogo lepszego prócz resztek męskości, które podjadasz. Twój apetyt na udany związek będzie rosnąć, ale nie będziesz wiedzieć jak porządnie ugryźć temat i zadowolisz się pomyjami świńskiego towarzystwa. Nie masz pomysłu dokąd mogłabyś pójść? To zostań tu gdzie jesteś, ale postaw sprawę jasno.

Nie uprawiasz rekreacyjnego seksu.

Zanim pójdziesz z kimś do łóżka wolisz go najpierw poznać. Przedstawiaj się w ten sposób na każdej randce, a hasło „0 seksu przed ślubem” wydrukuj na wizytówkach. Jeżeli facet nie ucieknie z przerażenia i przyjmie Twoje warunki to przynajmniej wiesz na czym stoisz. W ten sposób sprawdzisz jego intencje i to jak interpretuje definicję głębszego wejścia w relacje towarzyskie. Jeśli po wszystkim będziesz miała co do niego pewność to nic nie stoi na przeszkodzie, by puścić coś więcej niż tylko oczko po stwierdzeniu „z tym ślubem to żartowałam”.

Qrkoko.pl

Patrz jakie ładne! Kliknij!

  • karma

    Jak się ciągle wchodzi do tej samej rzeki to się nie ma co dziwić :) Jak ciągle trafiamy na niewłaściwych facetów to trzeba zmienić miejsce randkowania albo ich sposób. Swój przyciąga swego :)

  • Andrea

    Prawdę piszesz, polać Ci! :D

  • Kaszanqa

    Coś w tym jest. Sama złapałam się na tym, że ciągnęło mnie do tego samego typu facetów, którzy mnie ranili. Musiałam przejrzeć na oczy i zmienić środowisko zamiast zwalać wszystko na ślepy los.

  • Nika

    Zgadzam się! Zwłaszcza jeżeli chodzi o wielkie dekoldy. Żeby chociaż te piersi były ładne, a one czasy swojej świetności miały po drugim dziecku. Nikt, niezależnie od płci nie musi się obnażać, żeby pokazywać jak wolnym i świadomym jest człowiekiem. Masz rację Qrkoko ludzie muszą zacząć się szanować!!!

  • magda weronika

    Jeżeli ktoś faktycznie ma problem ze znalezieniem partnera na stałe i ciągle trafia na tych liczących na szybki numerek, to musi zmienić swoje podejście do randkowania. Przede wszystkim zmienić miejsce spotykania nowego towarzystwa, a także własne zachowanie i ubiór. Nie powiecie mi, że niunia, która ubrała się w mini i wielki dekolt, poszła na dyskotekę i trafia tam wyłącznie na facetów myślących o jednym to jest tym faktem zdziwiona :)

  • spacewalker

    Bardzo mądry post. Kobiety nie trafiają na złych facetów, tylko same ich wybierają.

  • Zaspana

    Wizytówki z hasłęm „zero seksu przed ślubem” zamówione ;-) a tak serio to wydaje mi się, że w życiu sprawdzają się dwie proste zasady.
    1. Szanujmy siebie i nie rzucajmy się byle kogo wierząc, że gdzieś w środku ma w sobie coś z księcia.
    2. Nie szukajmy na siłę. Zazwyczaj miłość spada na nas jak grom z jasnego nieba w najmniej oczekiwanym momencie.
    Warto też sięgnąć po książki Andrew Matthewsa, który wyjaśnia jak działą życie, jak być szczęśliwym i dokłądnie tłumaczy dlaczego niektórzy ludzie zawsze trafiają na kiepskich partnerów, nie mają kasy lub są życiowymi pechowcami.