Jak oszczędzać na półfabrykatach?

0

Qrkoko.pl - Jak oszczędzać na półfabrykatach?
Rękodzieło to studnia bez dna, która pochłania masę wydatków. Warto więc znać kilka sposobów na to jak przelewać do niej swoje finanse tak żeby źródełko nie wyschło.

Każdy Rękodzielnik wie, że nasze zajęcie do najtańszych nie należy i czasem trzeba zrezygnować ze zbędnych wydatków jak np. kolacja dla partnera, bo akurat chcemy dokupić trochę materiałów. Dlatego wypisałam sobie swoje sprawdzone sposoby oszczędzania na materiałach, ale wyszło z tego kilka stron. Jak wiadomo czas to pieniądz, a skoro ma być o oszczędzaniu to na razie pokażę Wam 5 najlepszych :)

1. Zrób porządek w swojej pracowni

Na początek warto zamówić spychacze, buldożery i Perfekcyjną Panią Domu żeby posprzątać swoje miejsce pracy. Po kilkugodzinnym oczyszczeniu może okazać się, że odnajdziemy naszych zaginionych przyjaciół jak włóczka kupiona pół roku temu, o której zapomnieliśmy pół minuty po odłożeniu jej do schowka „na później”.

Dobrze zorganizowane miejsce pracy, nawet jeżeli jest niewielkie (i tak jak moje składa się tylko ze stołu i masy pudełek), pozwoli nam zaoszczędzić na niepotrzebnych wydatkach. Pamiętam jak kiedyś zakochałam się w szarym kolorze i kupowałam go na potęgę, bo za każdym razem myślałam „o, takiego jeszcze nie mam!”. Gdybym tylko wtedy zajrzała do swojej szuflady to dziś nie miałabym na tablicy 50 twarzy Greya.

 

Moje 50 shades of grey #handmade #hobby #craft #crafting #diy #bead #beading #toho #rekodzielo #trolololo

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Agata Garbowska (@qrkoko)

2. Zaplanuj swoje wydatki

Jeżeli masz swoją ulubioną technikę lub produkt, który często robisz (np. czapeczki dla dzieci) to potrafisz oszacować ile półfabrykatów potrzebujesz w skali miesiąca. Dzięki temu możesz zaplanować swoje wydatki i robić zakupy raz, ale porządnie. Dlaczego tak rzadko? Z dwóch powodów:

Po pierwsze – większość sklepów ma wysokie progi, po przekroczeniu których przyznają dodatkowe rabaty lub darmową wysyłkę. Dzięki rzadkim, ale dużym zakupom łatwiej je osiągniesz. Dodatkowo unikniesz sytuacji, w której chciałaś wydać 10 zł, ale dorzuciłaś dodatkową stówę, bo szkoda było zmarnować darmową przesyłkę o wartości 20 zł.

Po drugie – robiąc listę wszystkiego czego potrzebujesz zmniejszysz prawdopodobieństwo zakupów pod wpływem impulsu, bo „jest ładne i kiedyś się przyda”. Tak jak nie chodzi się do spożywczego na głodniaka, bo wszystko pachnie, tak nie zagląda się bez większej potrzeby do sklepów z półfabrykatami, bo wtedy wszystko jest ładne.

3. Załóż kartę stałego klienta i zapisz się do newslettera

Ja wiem, że żyjemy w świecie inwigilacji i już nawet nie można spokojnie pogadać w restauracji o dupach, kamieniach i polityce żeby ktoś nas nie nagrywał, ale czasami warto dać się poszpiegować jeśli mamy z tego korzyści. A mamy, jeżeli zapiszemy się do newslettera i założymy kartę stałego klienta. Często wystarczy tam podać tylko imię, nazwisko i adres mailowy, czyli informacje, które i tak są już w posiadaniu wszystkich banków, sieci komórkowych i wróżek w mieście, a mamy dzięki temu kilka profitów.

Karta to świetne rozwiązanie, jeżeli mamy sklep, który często odwiedzamy. Często za samo jej założenie otrzymujemy już jakiś rabat, a wiele programów lojalnościowych po wypracowaniu odpowiednich progów daje przyzwoite zniżki. Dlatego jeżeli i tak jesteś stałym klientem to warto założyć sobie kartę, bo rabat sam urośnie, a Ciebie będzie stać na więcej zakupów.

Newsletter to też czysta korzyść, bo od kiedy firmy przestraszyły się ucinających zasięgów Facebooka i chcą mieć inne darmowe formy komunikacji to oferują rabaty już za samo zapisanie się do ich bazy. Dodatkowo dla Rękodzielników uczestnictwo w takim newsletterze jest naprawdę opłacalne, bo w pierwszej kolejności otrzymują informacje o nowych dostawach, promocjach czy kodach rabatowych stworzonych specjalnie dla nich. Niezły zysk jak za jeden adres mailowy.

4. Nie traktuj paragonów jak dowodów zbrodni

Kontrola wydatków tak jak kontrola wagi jest ważnym aspektem w życiu. Nie chodzi o to, by za wszelką cenę odmawiać sobie przyjemności, ale warto wiedzieć, która z nich pochłania najwięcej pieniędzy. Jak zbieranie i podliczanie wszystkich rachunków może nam pomóc w zmniejszeniu ich ilości? Wyjaśnię to na własnym przykładzie.

Jestem teraz na etapie doskonalenia się w beadingu, więc większość moich rękodzielniczych wydatków jest związana z tą techniką. Od kiedy kontroluję wydatki to po samych paragonach wiem, w którym sklepie opłaca mi się kupować TOHO, a w którym nie przepłacam za srebro. Dodatkowo mogę się szybko zorientować w jakim dniu dopadła mnie kocia obsesja i wykupiłam z nimi wszystkie zawieszki, więc wiem żeby następnym razem tego dnia w ogóle nie wychodzić z domu.

5. Kupuj w mini hurcie

Masz swój ulubiony kolor lub wykorzystujesz podobne koraliki, sznurki czy lakiery? Sprawdź czy Twój sklep nie ma na nich oferty mini hurtowej lub spytaj sprzedawcę czy jak kupisz opakowanie zbiorcze lub np. całą szpulkę sutaszu to wpłynie to jakoś na cenę. Warto sprawdzać ceny np. za kilogram i kupować to co najbardziej się opłaca.

Swoje pierwsze bigle kupiłam na Allegro od sklepu, który się zamykał. Zapłaciłam złotówkę za 100 sztuk i chociaż były to elementy z kategorii „basic” to posłużyły za tani materiał do nauki. Warto monitorować rynek, bo często trafiają się sklepy, które wyprzedają swoje magazyny i można tanio kupić piękne rzeczy.


I to tyle jeśli chodzi o najskuteczniejsze metody oszczędzania. Pamiętajcie żeby obserwować swoje ulubione sklepy, aby nie przegapić weekendów tematycznych, darmowych dostaw czy chwilowych promocji. Wiele firm robi wyprzedaże przy okazji świąt czy pod koniec roku (inwentaryzacja takich maluchów to rzeźnia dla oczu i cierpliwości). Mając to na uwadze można naszą funduszożerną Pasję solidnie odchudzić z wydatków.

Jak macie jeszcze jakieś dodatkowe sposoby oszczędzania na Rękodziele to chętnie je poznam. Zawsze to więcej dodatkowej kasy do wydania :)

Qrkoko.pl

Polub mnie na Facebooku
I nie przegap nowych wpisów

.