OCD Rękodzielnika

10

Qrkoko.pl - OCD Rękodzielnika

Kiedy widzisz Monicę z Przyjaciół, która wpada w obsesję sprzątania myślisz o niej – wariatka. Kiedy ja na nią patrzę widzę bratnią duszę.

Ludzie z manią porządku mają ze sobą ogromny problem. Wszystko muszą układać według kolorów i rozmiarów, potrafią wstać w środku nocy, by sprzątnąć papierek, który spokojnie mógłby poczekać do rana i tak długo będą oddawać kota do adopcji póki nie trafią na takiego z symetrycznymi paskami. Na szczęście ja nie mam ze sobą problemu. Nie jestem wśród nich. Ja wychodzę przed szereg. Zajmuję się  rękodziełem. To ja jestem problemem.

OCD Rękodzielnika to zaburzenie psychiczne, które ma swoje podłoże w lękach i paranojach. To fascynujące zjawisko, w które zagłębiam się coraz bardziej, bo działa na mnie jak pasożyt. Wiele przykładów zachowań widzę u siebie i odnoszę wrażenie, że moja rękodzielnicza pasja nieustannie je pogłębia.

O CO BIEGA?

Rytuały, ustalony porządek i wykonywanie irracjonalnych rzeczy, które dla postronnej osoby nie mają najmniejszego sensu to nie tylko przywara OCD, ale też rękodzieła. Jeżeli jadąc autobusem widzisz tłum przerażonych ludzi z egzorcystą na czele to wiedz, że najpewniej siedzę naprzeciwko i ocieram włóczkę o policzki sprawdzając jej miękkość lub mierzę centymetrem nadgarstek szukając symetrycznego punktu na przekładkę do bransoletki. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i Tworzenie mają wiele wspólnych cech. Jednak to pierwsze trzyma nas w ciasnych ramach, a to drugie pozwala nam się z nich wydostać.

Qrkoko.pl - OCD Rękodzielnika

Poniżej podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Wszystkie podane przykłady zauważyłam u siebie i u znanych mi Tworzących.

SYMETRIA

Symetria i równowaga jest w życiu ważna. Zarówno jeżeli chodzi o zbilansowaną dietę jak i odpowiednio równe rozmieszczenie składników na kanapce. Dla chorych na OCD ma ona specjalne znaczenie i do szału doprowadza ich widok źle ustawionych szklanek, niedbale porozrzucanych butów czy krzywo narysowanych okręgów.

Każdy kto miał okazję widzieć mnie podczas Tworzenia zauważał jak ważna jest dla mnie harmonia i symetria. Potrafię nakreślić na projekcie linie tak precyzyjne, że można by dzięki nim odkryć Atlantydę. Mi służą jedynie do idealnego wyznaczenia położenia kamienia. Kiedy widzę w gotowej pracy krzywo przyszyte koraliki czuję ogarniające mnie ciepło. Nie takie kiedy ze snu wybudza Was zapach porannej kawy i pocałunek ukochanego. Chodzi o temperaturę, którą podnoszą awanturujący się klienci na minutę przed zamknięciem sklepu. O rosnące stopnie, kiedy facet chcąc zrobić dziewczynie niespodziankę rozdziewicza jej kuchnię i czuje się jak Tezeusz w labiryncie, a jego gra wstępna polega na szukaniu punktu G jak Garnki. Ogarnia mnie ciepło mojego prywatnego piekła, bo kiedy gapię się na chaotycznie wykończoną pracę doszukując się jakiejkolwiek logiki lub matematycznej zależności czuję jak mój mózg powoli chce zostać nowym smakiem serków Hochland.

RYTUAŁY

Jak wygląda Twój poranek? Robisz skłon po kapcie i masz już odhaczone ćwiczenia? U mnie wygląda podobnie, tylko zanim to nastąpi muszę chwilę pokrążyć po mieszkaniu w tańcu precyzji i przyzwyczajeń. Mam tak wyrobioną rutynę dnia, że kiedy dentystka kazała mi zmienić technikę mycia zębów to przez chwilę rozważałam ich wyrwanie.

To samo dotyczy moich rękodzielniczych przyzwyczajeń. Circulare Peyote wyjdzie mi tylko z parzystej liczby koralików, a stworzenie idealnie okrągłej kuli na szydełku jest możliwe jedynie po dodawaniu i odejmowaniu oczek w określony sposób. Nie wspominając już o tutorialach, które muszę powtórzyć krok po kroku, aby uzyskać zamierzony efekt. W przeciwnym wypadku wybuchnie kula ziemska lub „Filiżanka” od Wiśniewskiego stanie się naszym hymnem narodowym. Nie wiem co gorsze i nie chcę ryzykować.

PARANOJA KOLORÓW I LICZB

Mam dwie koleżanki. Jednej zdarza się wyjść z domu bez bielizny, a druga w ogóle się z niego nie ruszy, jeżeli jej stanik, majtki i skarpetki nie będą dokładnie tego samego koloru. Sami domyślcie się, która z nich żyje nałogiem imprezowania, a która ma nałóg dopisywania ideologii do rzeczy martwych. Mnie na szczęście to ominęło, bo kiedy nie wiem w co się ubrać to wybieram czerń, ale w rękodziele mam z barwami znacznie większy problem. Potrafię stracić godziny na dobranie do prac odpowiednich kolorów. Próbowałam posiłkować się gotowymi paletami, ale nie starczyło mi nerwów, kiedy zobaczyłam jak dużo ich jest. Dlatego tracę minuty, godziny i dni na dopasowanie odcieni, a na końcu i tak wszystko wygląda zupełnie inaczej.

Qrkoko.pl - OCD Rękodzielnika

Każdy rękodzielnik staje przed dylematami „czy to do siebie pasuje?” i „czy w tych kolorach nie będę wyglądać ponuro?”. Wielokrotnie wysłuchiwałam rozmów wśród Twórców na temat znaczeń określonej barwy i wielokrotnie musiałam wcinać się w rozmowę zapewniając, że od noszenia na nadgarstku 13 kamieni on sam z siebie nie odpadnie.

Kamienie to już w ogóle czarna magia. Czasami nawet wróżbita Maciej gubi się w domniemanych właściwościach ametystów, agatów czy labradorytów, a dla niektórych ma to większe znaczenie od tego jak skończy się Moda na Sukces. Są osoby, które nie zaczną projektu póki nie poradzą się szeptuchy czy ilość przerabianych rzędów nie jest dla nich niekorzystna, a połączenie barw nie sprowadzi na ich życie nieszczęścia takiego jak na polską telewizję sprowadziło Celebrity Splash.

NIEUSTANNE LICZENIE

Przejście z pokoju do łazienki zajmuje mi 9 kroków. Herbatę mieszam trzy razy, a kanapkę smaruję masłem w pięciu pociągnięciach. Liczę kroki do autobusu i ludzi na przystanku. Nie wiem dlaczego. Może za bardzo uwielbiam szydełkować maskotki, bo tam jestem nieustannie otoczona wzorami, które dla większości wyglądają jak Matrix. Liczby wirują wokół mnie w określonej kolejności i to ja nadaję im rytm.

Przedmąż wie, że nie można podchodzić do kota kiedy je, a do mnie kiedy liczę, bo oba przypadki kończą się dla niego śladami pazurów na twarzy. Przywiązywanie dużej wagi do numerów i liczenia jest szczególnie ważne przy dzierganiu. Próbowałam już różnych aplikacji czy znaczników rzędów, ale nic nie równa się mamrotaniu pod nosem niczym pacjent zamkniętej placówki, gdzie ślusarz jest na bezrobociu.

LUMINACJE

Luminacje to w dużym skrócie „przeżuwanie” ciągle jakiejś sprawy, która już dawno jest zamknięta, np. sprzeczki sprzed kilku lat, niezaliczonego sprawdzianu z podstawówki lub niezaliczonej dziewczyny ze studniówki. W rękodziele mogą być ciągłymi, bezużytecznymi i trudnymi do przerwania rozmyślaniami nad skończonym projektem. Maskotka czy sukienka może już dawno być u nowego właściciela, a ja dalej zastanawiam się co mogłam w niej zmienić i zrobić inaczej. Efekt jest taki, że zamieniam się w okropną macochę Kopciuszka i nawet jakby moja praca była tak idealna, że śpiewałaby z ptakami to i tak doszukiwałabym się tam fałszowania. Na takich myślach potrafi mi zejść do kilku dni. Często jestem bliska wysłaniu nowego, „ulepszonego” egzemplarza do właściciela lub niszczę pracę i zaczynam ją od nowa.

OCD to nie żarty i tylko w początkowej fazie przypomina perfekcjonizm. Nerwica Natręctw powinna być wpisana na listę chorób zawodowych rękodzielnika!

W pracowni mam wszystko poukładanie wg. metody Lean, a Przedmąż przyzwyczaił się do rozkładania zakupów wg. FIFO. Życie toczy nam się powoli i spokojnie, o ile nikt krzywo nie odwiesi ręcznika lub nie przestawi moich nożyczek. Mogłabym wtedy walczyć na noże, gdybym nie miała ajchmofobii. Kiedyś myślałam nad przebadaniem się pod względem OCD, ale odpuściłam gdy zorientowałam się, że litery w tej nazwie nie są w kolejności alfabetycznej. W sumie ta przypadłość nie jest taka męcząca :)

Qrkoko.pl

Patrz jakie ładne! Kliknij!

  • KamaHandmade

    Oj mi chyba też dolega OCD :D ps. fajne zdjęcia :)

  • 0zenka

    Ja też czuję te dziwne kłucie w głowie jak widzę źle wykończoną pracę :)

  • Pobruszka

    Rękodzielnicy to mają ciężko. Prawie jak w Dniu Świra :P

  • Kucyk

    haha :-) a liczenie liter w wyrazie i sprawdzanie ile jest par liter lub która literka jest środkowa? Bardzo lubię czytać Twoje wpisy! Pozdrawiam serdecznie!

  • kaka

    Wygląda na to, że mam początkowe stadium… :/

  • „Jak wygląda Twój poranek? Robisz skłon po kapcie i masz już odhaczone ćwiczenia?” – to mnie urzekło, genialne :)

  • zmrokova

    Właściwości kamieni, luminacje…? Idę się leczyć (chyba) oO. Btw, FIFO kojarzy mi się tylko z jednym: informatyka i kolejność przetwarzania poleceń. Nigdy nie myślałam, że ktoś to może stosować do zakupów ;).

    • No skoro FIFO stosowane jest logistyce to tym bardziej w zakupach :)

  • sylwia

    Jest tego więcej ;) pisałam z tego nawet pracę licencjacką ;) zabawne ile rękodzielnik ma przyzwyczajeń, rytuaów i dziwnych zachowań;) ale ja się z tym dobrze czuję ;)

  • Kathrine Victoria

    Oj widzę, że też na to cierpię… Ale przecież gdyby nie to moje prace byłyby byle jakie! :P