Obręcz dziewiarska z Tchibo – recenzja

34

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Twórcy szukający dobrego gadżetu rękodzielniczego czują się jak Indiana Jones w poszukiwaniu Zaginionej Arki. Na polskim rynku gadżetów handmade wieje pustką, a to co jest wypuszczane można podzielić na dwie grupy: „drogie, bo dobre” i „tanie, bo do niczego”. Jestem wielką gadżeciarą i przekopałam czeluści Internetów, lumpeksów i lombardów, by znaleźć coś pożytecznego, jednocześnie nie wpisując się na listę Providenta „odebrać dług – jeśli konieczne spalić dom„ Na dzisiaj przygotowałam obręcze dziewiarskie.

A co to jest?

W wielkim skrócie to urządzenie służące do tworzenia kominów, czapek i szalików bezszwowych. Zaplatamy ciągle w kółko, więc nie musimy zszywać ze sobą krawędzi. Dzięki temu całość jest ładnie wykończona. Aby opanować podstawy tego urządzenia nie musimy mieć specjalnych zdolności. Wystarczy odpowiednia ilość palców pozwalających na utrzymanie obręczy oraz szydełka. Idiotoodporna instrukcja przeprowadzi nas przez cały proces tworzenia krok po kroku. Jeśli sobie z nią nie poradzisz wracaj do klejenia świątecznych łańcuszków z papieru.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Co masz w środku?

W zestawie dostajemy trzy obręcze o różnych średnicach, specjalne szydełko do łapania oczek i instrukcję obsługi. Ja wszystko robię po swojemu, więc tą ostatnią od razu spaliłam. Nie radzę tego robić jeżeli jesteś początkującym rękodzielnikiem lub piromanem.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Mój pierwszy raz z nową zabawką

Na próbę zaczęłam od początkowego ściegu na największej obręczy. Zanim jeszcze zawinęłam włóczkę wiedziałam już, że z tym gadżetem nie wymienimy się bransoletkami przyjaźni. Nie dajcie się omamić ładnie wydzierganym oczkom. One mogą kłamać i ograniczą Waszą wolność! Nie przepadam za narzucaniem mi czegoś, a to ustrojstwo nakazuje używać bardzo grubych włóczek. Ze standardowej włóczki jakiej używam do misiów (200-300 m/100g) dzianina wychodziła dziurawa niczym pamięć maturzysty chwilę przed egzaminem. Jeżeli grube materiały nie są Waszą domeną to gadżet będzie się Wam kurzył. Ewentualnie posłuży za Hula hop tym, którzy mają figurę modelki ultrafit. Ja będę go używała tylko w bardzo zimnym okresie, kiedy skończy się zapas drewna, węgla i złodziei schematów na opał. Wtedy gadżet stanowi wygodną alternatywę dla drutów. Natomiast ma zbyt dużo minusów bym odeszła dla niego ze stałego związku z mymi ukochanym narzędziami.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Co mi się nie podoba?

Lubię precyzyjne i delikatne prace. Chociaż czasem robię skok w bok tworząc coś masywnego, to moje serce należy do maleńkich maskotek, koralików TOHO oraz cienkich jak włos nici. Obręcze Tchibo mają szczebelka tak rzadko rozłożone, że jedyna opcja to korzystanie z bardzo grubych włóczek lub kilku nitek naraz. Zawsze wyjdą nam z tego wielkie kominy i będziemy musieli je oddać Lenny’emu Kravitzowi lub uszczęśliwić jakąś żyrafę z zoo.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Obręcze są niewygodne w użytkowaniu. To oczywiste ze względu na ich gabaryty, ale i tak wolę pracować na 5 drutach naraz niż męczyć się z najmniejszą średnicą obręczy, by zrobić mitenki czy skarpetki. Praca na tym gadżecie przypomina grupowe zadania z podstawówki, kiedy trafiacie do zespołu razem z leniami i tumanami, a tylko Wy jesteście kujonem. Bardzo źle się wtedy pracuje, ale nie jest to niemożliwe.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Kolejnym minusem jest przechowywanie. Nie jest to mała zabawka, więc jeżeli mieszkacie w typowo polskich warunkach na 15 m2 to trzymając ten przyrząd w domu ktoś będzie musiał spać na zewnątrz. Nie da się go inaczej spakować jak do firmowego pudełka, dlatego nie polecam go wyrzucać ani wykorzystywać jako zapasowego opakowania na pizzę. Łatwo jest też zgubić specjalne szydełko z zestawu, a bez niego gadżet jest bezużyteczny. Częste sprawdzanie czy nadal je macie może wywołać nerwicę natręctw, więc dla świętego spokoju wyrzućcie je od razu. Na e-bayu możecie kupić składane obręcze, które zajmują dużo mniej miejsca. Polecam również model z możliwością regulacji, do którego można dokładać kolejne przęsła lub wyjmować stare. Doskonale wiemy, że wszystko co silikonowe to sztuczne i złe, dlatego odradzam silikonowe obręcze, które nie wytrzymają naprężenia włóczki.

Co jest fajne?

Najmniejsza obręcz wygląda jak korona, dzięki czemu strój na Halloween macie z głowy. A raczej na głowie.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Faktem jest, że obręcze spełniają swoją rolę. Można na nich stworzyć dużo akcesoriów i dla wielu osób mogą być sporym ułatwieniem. O ile przymknął oko na swoje stare przyzwyczajenia. Wystarczy grubsza włóczka i więcej miejsca w pokoju, aby dobrze bawić się z obręczami. To dobre rozwiązanie dla ludzi, którzy boją się prawdziwych drutów lub nie potrafią na nich zrobić komina czy bezszwowej czapki. Również Ci, którzy zobaczą w nich coś więcej i nie będą bali się wyjść poza przyjęte normy, będą mogli z nimi poeksperymentować. Jeżeli nie masz cierpliwości i szybko się nudzisz to ten gadżet Ci się nie spodoba.

Qrkoko.pl - Obręcz dziewiarska z Tchibo - recenzja

Daj im szansę

W Internecie możecie znaleźć wiele negatywnych opinii na temat tego produktu z jednego prostego powodu. Recenzenci kurczowo trzymali się instrukcji obsługi. Jeżeli jesteś osobą ambitną to szybko nauczysz się wykorzystywać gadżet na milion innych sposobów. Obręcze dziewiarskie to zbyt ciekawa alternatywa, by zadowalać się podstawowym ściegiem. Sama nie będę używać ich do tworzenia podstaw – oczek prawo/lewo czy ściągacza. Planuję połączyć kilka technik i wykorzystać inne materiały, by jak najwięcej wycisnąć z tych obręczy. I to samo radzę innym. Nie traktujcie zastosowania tego urządzenia stricte według instrukcji, a znajdźcie własne rozwiązania.

Werdykt

Mój zestaw pochodzi z Tchibo i kosztował ok. 50 zł. Niestety nie dodają do niego kawy. Nie jest to cena wygórowana, ale w tym przypadku płacicie bardziej za markę niż za samo urządzenie. Z pewnością znajdziecie tańsze wersje np. w lumpeksach lub sklepach z drobiazgami. Możecie zrobić również własny odpowiednik – będzie wtedy dokładnie taki jak sobie wymyślicie. Jeżeli macie okazję kupić sobie ten gadżet po okazyjnej cenie to naprawdę warto. To miła odmiana od tradycyjnych drutów, a podstawowych ściegów może się nauczyć nawet dziecko.


Kliknij Lubię to, jeżeli chcesz zobaczyć więcej recenzji!


6.3 Nie jest źle

Jak trafisz na tani egzemplarz to kupuj bez zastanowienia!

  • Design 7
  • Użyteczność 6
  • Cena 6
  • Milenka

    Widziałam to w tchibo chyba na święta i chciałam kupić. Dobrze, że tego nie zrobiłam :D:D poproszę męża i zrobi mi gęściejszą obręcz, bo też nie lubię używać grubych włóczek!

  • MisiowyŚwiatZabawek

    Ale fajnie to opisałaś, kupiłabym te obręcze tylko za sam opis, chociaż nie są idealne (: Można je jeszcze gdzieś dostać?

    • Allegro lub sklepy rękodzielnicze powinny Ci pomóc. W samym Tchibo już ich nie ma. Może wznowią sprzedaż, chociaż nic mi o tym nie wiadomo :)

  • Pobruszka

    Bardzo sie cieszę, że zaczęłaś coś nowego na blogu! Jak zwykle wychodzi Ci to świetnie! Z sensem i zabawnie czyli tak jak lubię:) Samego gadżetu wcześniej nie widziałam, ale chyba coś o nim słyszałam. Może się skuszę, ale nie od Tchibo :)

    • W Tchibo już ich nie ma, ale sama idea obręczy jest super. Jak będziesz miała okazję je niedrogo kupić to się nie zastanawiaj!

  • Zbyszek

    Recenzje zawsze kojarzyly mi się z nudą i powielaniem tego co inni już napisali, ale się mile zaskoczyłem. Chociaż to nie moje klimaty to było miło przeczytać coś tak lekko i zabawnie napisanego. Na pewno jeszcze tutaj zajrzę!

    • Zapraszam! Mnie też nudzą tradycyjne recenzje. Doceniam, że ktoś poświęcił czas na moje teksty i chcę mu przekazać w nich dużo humoru, trochę lekkości i w zależności od tematu – kontrowersji :)
      Wszystko w takich dawkach, aby nie czuł, że ta minuta do dwóch na tekst nie była zmarnowana!

  • Włóczkowa kraina

    Jejuuuuu czemu nie napisałaś tego zanim kupiłam swoje :((((( tak się na obręczach przejechałam, że nie poleciłabym ich nikomu. W moim komplecie nie było tego szydełka, a panie w sklepie nie chciały przyjąć na reklamację!

    Nie wiedziałam, ze można zrobić na nich cos więcej niż podstawowe ściegi. Chyba odkopię swoje pudełko i dam obręczom drugą szansę.

    • Bez szydełka jest duży problem. Chciałam pouczyć dziecko znajomych, ale bałam się dać im do ręki właśnie ten element (na zdjęciach widać jak jest ostry) i próbowaliśmy przekładać włóczkę łapiąc ją palcami. Szło ciężko, ale było możliwe

      • A gdyby zmontować z pętli z drutu taki haczyk?

        • Mogłoby się udać. Próbowałam jeszcze patyczka do szaszłyków.

  • Kaszanqa

    Dawno mnie tutaj nie było. Świetna recenzja. Kiedyś koleżanka miała takie obręcze, chyba nie z czibo ale bardzo podobne i też narzekała na rozstawienie ich bolców. Po przeczytaniu i mi się zachciało poróbować coś na nich zrobić. Myślisz, że jeszcze gdzieś je znajdę?

    • Może na allegro, albo w jakimś sklepie rękodzielniczym? W samym Tchibo były na święta Bożonarodzeniowe. Łatwo też zrobić takie obręcze samemu :)

  • FasOlka

    Wiem coś o tym, ze nie można dostać dobrego gadżetu. Naoglądam się ich na rosyjskich stronach, a później w naszych sklepach kicha, a z ebaya za drogo. Gadżecik fajny i kolorowy, ale chyba nie dla mnie. Jednak zaintrygowałaś mnie tymi dodatkowymi ściegami. Poczułam się jak wtedy kiedy w grze odkrywam ekstra level,

    • Też się tak poczułam, jak zaczęłam przetrząsać internet w poszukiwaniu tutoriali i poradników. Wiele z rosyjskich gadżetów jest ręcznie robionych, przynajmniej na tych stronach, które ja obserwuję.

      • Ja na YT cały kanał po ang. znalazłam. :)

        • Ja również, bardzo prawdopodobne, że myślimy o tym samym :)

  • Ciekawe, pierwszy raz coś takiego widzę. Zastanawiam się, czy warto się tym kłopotać na moją beznadziejnie małą ilość czasu na tworzenie. Chyba póki co zostanę przy szydełku. Tradycyjnym. ;)

    • W wypadku małej ilości czasu polecę Ci wersję mini mini, zwaną „laleczką dziewiarską”. Działa na podobnej zasadzie, a mieści się do torebki, więc można go używać w każdej chwili.

      • mułka

        Takie cuś?

  • Mam toto i mi się spodobało. Zrobiłąm trójkątną chustę i fajnie to wygląda, z cienkiej nici jest lekka i ażurowa. Ja jestę zadowolona. :)

    • To najważniejsze, abyś ty była zadowolona z użytkowania. Moja recenzja jest subiektywna i uważam, że obręcze nie są najgorszym pomysłem np. na prezent. Ja je lubię, ale jako przyjaciela, miłości z tego nie będzie :)

      • Całą wartością tej recenzji to to, że jest subiektywna.
        Zgadzam się co do tego, że obręcz ma ograniczone możliwości, choć nie małe. Drutami czy szydełkiem jesteś w stanie wiele więcej zrobić.
        Ja obręcze potraktowałam jako wyzwanie, żeby wypróbować coś nowego. :)

        • Drutami czy szydełkiem jesteś w stanie wiele więcej zrobić.

          Z tego samego powodu ja pozostaje wierna drutom i szydełku, a obręcze pozostaną miłą odskocznią od czasu do czasu :)

  • Margaret Król

    Ciekawy post.

  • Keskese

    Ja uwielbiam swoje obręcze, często dziergam zgodnie z instrukcjami na Youtube :-) teraz zainwestowałam w inne obręcze, które do mnie przyleca ze Stanów. Pozdrawiam

  • raisa gorbaczow

    zanim dotarłam do tchibo, obręczy już nie było. może to i lepiej – zrobiłam wersję chałupniczą (obcięta miska z PEPCO i garść zawleczek rozginanych ze sklepu DŹWIGNIA), która kosztowała mniej niż 10 zł i której nie żal byłoby rzucić w kąt, gdyby się nie sprawdziła.

    może patrzysz na ten produkt inaczej, bo umiesz robić na drutach – ja nie umiem totalnie, za to szydełek mam cały piórnik, więc przedmiot, który pozwolił mi zrobić na szydełku czapkę-jak-na-drutach, jest mile widziany. fakt, zużycie włóczki x2, ale też można się trochę taką obręczą pobawić – ładnie wychodzi na nich gradient kolorów.

    wniosek – zabawka przydatna dla nieogarów drucianych ; )

  • Autumn Parkfield

    genialna rzecz,oczywiście Ty potrafisz robic na drutach itp,ja mam z tym kłopot,z powodów zdrowotnych myślałam że robótki dziewiarskie to zupełnie nie dla mnie,mama się uparła i kupiła mi obręcze,w pierwszej godzinie sprawdzania czy sobie poradzę zrobiłam długie rękawki,w ciągu kilku następnych godzin reszta sweterka z kominem była gotowa,zrobiłam sobie też koszyczek,teraz kombinuję z nowymi ściegami,nakręciłam się na robótki,planuję zrobic całą „wyprawkę” na zimę domownikom,na małej obręczy robię kwiatki,a na dużej utkam sobie przody na okrągłe poduchy,polecam każdemu,obręcze wciągają ogromem możliwości i prostotą wykonania,oczywiście można ponabijac sobie gwozdziki na ramę zamiast kupowac,ale moja mama miała taką własnej roboty i po pierwsze była zbyt ciężka,po drugie włóczka strasznie się haczyła,więc wolała druty i szydełko,ale dla niej to nie problem,ja bez obręczy byłabym dziewiarsko wykluczona ;)

    • I to jest prawdziwy duch rękodzielnictwa :) Bardzo się cieszę, że znalazłaś technikę i narzędzie odpowiednie dla siebie :D Domownicy na pewno będą zachwyceni wyprawką <3