Nigdy nie okradli mnie na mieście

15

Qrkoko.pl - Nigdy nie okradli mnie na mieście

W Internecie moja praca jest traktowana jak własność publiczna

Plagiat jest czymś co mnie na chwilę obecną mocno denerwuje.  W internecie masz już praktycznie wszystko, więc łatwo jest się z kimś zdublować na pomysły. Dlatego nie potrafię zrozumieć osób, które kradną komuś zdjęcia prac i wpisy.

Zawsze mnie zastanawia – po co?

Sama do czynienia z plagiatem miałam kilka razy. Często kradziono mi pomysły, zdjęcia (bawią mnie nieudolne próby zatuszowania mojego logo) czy wręcz całe wpisy! Nie obyło się też bez oskarżenia mnie o naśladowanie!

Napisała do mnie kiedyś znajoma znajomej, którą rzekomo splagiatowałam. Bardzo nieprzyjemny mail, dużo wyzwisk i link do mojej pracy oraz pracy jej koleżanki (rzeczonej ofiary). Nie znałam ani dziewczyny, ani autorki bloga. Praca, którą miałam skopiować została opublikowana dwa tygodnie później! Napisałam o tym fenomenie (nie umiem przenosić się w czasie) i poprosiłam dziewczynę o wysłanie swoich danych osobowych i adresu, ponieważ pomówienia i groźby słowne są karalne. Wyraziłam również przypuszczenie, że to mnie splagiatowano. Dziwnym zbiegiem okoliczności adres e-mail i adres bloga był taki sam. Zniknął najpierw wpis z bloga, a później cały blog. Nie wiem po co ukrywać się pod wymyśloną koleżanką, nie zmieniając nawet adresu mailowego.

Inna sytuacja od drugiej strony: Zrobiłam kolię na podstawie zdjęcia cudzej pracy. Miałam pozwolenie od autorki, oraz ją podlinkowałam. Dostałam obraźliwy komentarz. Po prostu komuś nie chciało się czytać wpisu! Mimo wyraźnie zaznaczonego adresu bloga i wzmiance o pozwoleniu powielenia pracy. Osoba od komentarza mnie przeprosiła ale niesmak pozostał.

Kiedy ja natrafiam z internecie na swoje kradzione zdjęcia czy wpisy rozprawiam się z nim na kilka sposobów. Najczęściej wystarczy jeden e-mail czy wpis na moim blogu z informacją o plagiacie. Kiedy to nie skutkowało pisałam do administratora bloga, że autor kradnie cudze treści (Zawsze podaję linki do swoich prac jak i plagiatowanych, na słowo nikt nie wierzy). Jeżeli jest to ktoś ze znajomych (a i tak się zdarza) potrzebna jest konfrontacja Face to Face. Ostatnio usłyszałam, że skoro rozmawiałyśmy na temat mojej pracy (streściłam jej ogólny zamysł) to ona ma do niej takie same prawa autorskie! Najgłupsza wymówka na jaką trafiłam :)

Plagiaty są sprawą bardzo nieprzyjemną. Nie wierzcie, że ktoś się Wami inspiruje kradnąc 100 % Waszej twórczości. Jednocześnie nie łamcie się z tego powodu i pamiętajcie:

Kradnie się zawsze od najlepszych

  • Szydełkownia

    Ja również nienawidzę plagiatów jak wszyscy pewnie :)

    • Pozostaje nam tylko walczyć z plagiatorami :)

  • Kaja

    powinna być internetowa policja od ścigania plagiatorów

    • Można ścigać plagiatorów drogą sądową :) Tylko czasem nie warto…

  • Dorciaaa

    Bo trzeba robic znaki wodne na zdjeciach to nie ukradna

  • lilianka

    Ten chomik na zdjęciu jest rozbrajający xDD

    • Exilek

      to jest świnka morska

      • fandf

        To jest akurat królik ;)

        • Dorotka Perczyńska

          zabawne

          • fandf

            Króliki z natury są pocieszne, ale nie wiem czy akurat to miałaś na myśli :)

  • Exilek

    też tak mam jak piszesz, najbardziej to wkurza jak robisz pracę kilka godzin, potem znaki wodne a i tak potem ktoś to sobie przywłaszczy :(

    • To boli najbardziej. Nie rozumiem takich osób :)

  • rokiowca

    Rozumiem zapytać się,albo poinformować kogoś, że chce się wstawić zdjęcie z czyjegoś bloga i wstawić link skąd się to foto ma. Ale zarąbać i zmazać podpis? Ja potrzebowałam zdjęć do swojej notki na bloga i napisałam info do każdej stronki, ze pożyczam foto i link będzie podany. Przy okazji mają taką mini reklamę.

    • Żeby jeszcze wszyscy tak robili :) Dobrze, że można już wyszukiwać za pomocą obrazów to czasami wyłapuję osoby, które kradną mi zdjęcia i podają je jako swoje prace.

  • Pingback: Grosz do grosza | Qrkoko.pl - Pierwszy w Polsce blog Craftstylowy()