Niemoc twórcza – CraftMonday #38

4

Qrkoko.pl - Niemoc twórcza - CraftMonday #38

Są takie dni kiedy poszukiwania motywacji do wstania z łóżka kończą się z marnym skutkiem. Nie mam powodu, by wstać i dopiero koty domagające się uwagi zwlekają mnie z pościeli. Są takie dni kiedy mam większe szanse na znalezienie Atlantydy niż motywacji do stworzenia kolejnego projektu i nawet koty odtwarzające obrazy Pollocka za pomocą mojej włóczki nie są w stanie pobudzić moich pokładów kreatywności. Jak sobie radzić z niemocą, która zagląda nam do warsztatu?

Wypalenie zawodowe w rękodziele dotyka wielu osób. Profilaktyka nauczyła nas, że warto zapobiegać czemuś co później trzeba leczyć. Kiedy nadchodzi dzień, w którym jedyną twórczość jaką jestem w stanie z siebie wykrzesać to formowanie poduszki, wtedy nie panikuję, że to mój rękodzielniczy koniec. Uświadamiam sobie, że nie jestem jedyną osobą, której zabrakło twórczego paliwa. Wielu ludzi nie przyznaje się do swoich słabości, ale tak naprawdę to każdy miewa gorsze chwile. Jeżeli wszystko za co się bierzesz wydaje Ci się obrzydliwe i bez sensu – zwyczajnie sobie odpuść. Daj odpocząć dłoniom oraz głowie i zajmij się czymś innym:

  • Idź na spacer

Najważniejsze to nie popadać w zły humor. Powtarzanie sobie, że jesteś beztalenciem w niczym Ci nie pomoże. Gdy nie możesz rozbudzić swojej kreatywności idź się przewietrzyć. Na spacerze szukam rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Zauważam piękne połączenia kolorów w zwyczajnych rzeczach. Otwieram się na piękno, harmonię i kontrasty.

  • Kontempluj

Rozmyślaj, przypatruj się, dociekaj. I rób notatki. Zapisz z najmniejszymi szczegółami wszystko co wpadnie Ci do głowy.

  • Inspiruj się przyrodą i otaczającym Cię światem

W morzu szarości i oceanie problemów szukaj przebłysku barw. Powiedzieć Ci co mnie inspiruje? Bramy i balkony. Ich żelazne zdobienia lub drewniane żeberka. Sposób wystrojenia i malowania. Bramy i balkony, czyli coś co codziennie mijam w setkach zestawień i zazwyczaj nie zwracam na to uwagi. Takie z pozoru zwykłe rzeczy napędzają mój rękodzielniczy silnik napędowy w chwilach kiedy mam ochotę oddać cały swój warsztatowy majdan na złom.

  • Twórz

Nie zawsze musisz od razu łapać za sprzęt. Spróbuj zrobić notatki, dobrać każdy materiał od początku do końca. Wyjdź poza swoje przyjęte ramy. Połącz coś inaczej niż zazwyczaj. Zaskocz siebie.

Wystarczy raz pokonać niemoc twórczą, by znaleźć na nią sposób. Aby uruchomić swoją twórczą machinę trzeba tylko wiedzieć jak przekręcić kluczyk.

⇓ Polub tekstPolub fanpage ⇓

Zapraszam również na nowo powstałą grupę dyskusyjną Świadomych Twórców.
Wejdź na forum i porozmawiaj z nami o Rękodziele.

 

  • KamaHandmade

    Też wiele razy miałam zastój i blokadę twórczą, ale najważniejsze to się nie poddawać i odświeżyć swój umysł, a wena wróci sama?

  • Oj znam to.Najczęściej mnie dopada kiedy mnie coś/ktoś na dłużej niż dzień wybije z ciągu twórczego,a nie mam w tym momencie nic zaczętego. Wtedy nie mogę sobie znaleźć miejsca, chwytam się czegokolwiek i coś próbuję, ale nic z tego.Moja wena najlepiej pracuje gdy ma stale pożywienie, a są nim kolejne jedna po drugiej prace, kiedy sięgając w danej pracy po jakiś komponent natrafiam na coś co mi nasuwa skojarzenia. Potrafię wtedy rzucić to co robię i zacząć realizować następny pomysł choćby to miał być tylko zarys.
    Inspiracje czerpię na okrągło właśnie jak mówisz na spacerach, z przyrody,z obserwacji wszystkiego i wszystkich, ale na niemoc twórczą nie ma mocnych, muszę odpuścić bo wiem, że nic na siłę. Kiedy wrzucam na luz zazwyczaj w niedługim czasie lotem błyskawicy pojawia się radosna i psotna wena.

    • Pierwsza zasada „nic na siłę” :) A wcześniej zaczęte projekty przydają się, aby dobrze wybić się z progu i wrócić na tor Weny.

  • Lore Art

    Przyznam się bez bicia, że ostatnio nie mam mocy do biżuterii i jakoś nie ma o czym na blogu pisać, ale wiem, że to tylko chwilowe zmęczenie materiału, tak więc łapię za pędzel, glinę i inne ustrojstwa- to też tworzenie, a co :)