Nie potrzebujesz rocznicy by pamiętać, że kochasz

0

Qrkoko.pl - Nie potrzebujesz rocznicy by pamiętać, że kochasz

W swoich kalendarzach mamy mnóstwo zakreślonych świąt i rocznic. Każdy z bliskich ma urodziny, część obchodzi imieniny, a do tego dochodzą pomniejsze święta jak Dzień Kobiet, Dzień Dziecka czy Dzień Kota. W natłoku dat niesamowicie panikuję kiedy zapomnę o święcie bliskich mojej rodziny. Pewnej sierpniowej nocy szukałam kalendarza, by upewnić się czy przyjaciel mojej cioci miał już urodziny. Okazało się, że miał – w czerwcu. Całą noc spędziłam w pozycji embrionalnej zastanawiając się co dalej z moim życiem. Na szczęście z moich fobii odciążył mnie Przedmąż, który nie przykłada wagi do takich świąt jak rocznica.

Patrząc na ludzi, którzy rocznicę traktują jak święto narodowe, a zapomnienie jej daty jak grzech śmiertelny zastanawiam się – po co? Kiedy ktoś pyta mnie kiedy poznałam Przedmęża odpowiadam, że nie wiem. Gdzieś na granicy końca gimnazjum, a początku liceum. A kiedy zaczęliśmy „być” ze sobą? Nie pamiętam. Jakoś przed maturą, bo wiem, że uspokajał mnie o drugiej w nocy, gdy budziłam się przypomnieć sobie materiał. Nasza data „rocznicy” jest fikcyjna. Żadne z nas nie poświęcało zbytniej uwagi temu, w którym dniu zaczęliśmy się określać jako para. Po prostu ze sobą byliśmy. Płynnie przeszliśmy od znajomości, przez końskie zaloty, do przyjaźni, aż skończyliśmy na związku i posiadaniu dwójki kotów. Lata zleciały jak dni, a my nie pamiętaliśmy, który z nich był tym przełomowym. Więc wybraliśmy przypadkowy dzień z kalendarza, w którym będziemy świętować nasz związek. I co roku zapominamy jaki wybraliśmy.

Qrkoko.pl - Nie potrzebujesz rocznicy by pamiętać, że kochasz

Wyznajemy prostą zasadę – kocham Cię cały rok. Przez to, że kiedyś mieliśmy odmienne godziny pracy i często Przedmąż widział mnie śpiącą jak wychodził do pracy, a ja widywałam go śpiącego kiedy z pracy wracałam, wypracowaliśmy Podjazdowy System Podarunków. Zamiast zbierania pieniędzy i pomysłów, by w ten JEDEN DZIEŃ okazać sobie uczucia, obdarowywaliśmy się sekretnymi małymi upominkami. Miało to formę podarku schowanego pod poduszkę, talerza słodyczy ukrytego w szufladzie z klawiaturą, czy liścików z wyznaniami przyklejonymi do rzeczy, których partner rano użyje. Chociaż obecnie pracujemy w podobnym godzinach i mamy dla siebie więcej czasu, nawyk „podkładania sobie” upominków pozostał. Zazwyczaj jest to coś małego, co ma poprawić humor. Karteczka z rymowanką przyczepiona pod wyprasowaną koszulę, którą Przedmąż rano włoży do pracy. Kubek z listem napisanym w taki sposób, bym pomyślała, że to sprawka kotów. Czasami żart, który zrozumiemy tylko my ustawiony jako tapeta na pulpicie komputera.

Kiedy odbiorę akt małżeństwa schowam go do innych papierków. Mój związek z Przedmężem wkroczy na kolejny etap, nie mniej ważny niż każdy poprzedni. Data ślubu będzie tylko kolejną liczbą zaznaczoną w kalendarzu i nie zmieni tego co do niego czuję. Zmieni się tylko jego pseudonim na blogu, ale nie moje uczucia. One ciągle pozostaną stałe i nie ulegną zmianie w konkretny dzień przeznaczony na celebrację uczuć, bo dla nas każdy dzień jest rocznicą.

Wszelkie święta i rocznice są dobrymi wymówkami, by w końcu powiedzieć sobie coś co powinniśmy mówić sobie codziennie. To dobra okazja na ponowne wyznanie sobie uczuć zwłaszcza jeśli jesteście zabiegani lub dzielą Was morza, oceany czy brak Internetu. Ważne jest tylko to byście wzajemnie się szanowali oraz kochali przez cały czas i nie nadawali konkretnej dacie przesadnego znaczenia. Jeżeli przez cały rok się kłócicie – nie udawajcie, że przez ten jedeń dzień jest inaczej.

SKOMENTUJ

.