Naucz mnie tego za darmo

70

Qrkoko.pl - Naucz mnie tego za darmoUmiesz już dużo rzeczy. Prace wychodzą Ci coraz lepsze, a Ty poznajesz nowe techniki. Na swój rozwój poświęcasz mnóstwo godzin, energii i pieniędzy. To kwestia czasu, kiedy do Twoich drzwi zaczną walić sępy z rozkazem – „Naucz mnie tego”.

Kiedy opanujesz jakąś technikę nie chwal się tym przed znajomymi, tylko schowaj się w domu pod kocem i cichutko przy dogasającej świecy świętuj swoje małe zwycięstwo. W przeciwnym razie tłum postawi Cię na świeczniku i zacznie wymagać od Ciebie przekazania całej wiedzy ZA DARMO, w najprostszych słowach i z pocałowaniem ręki, że ktoś Cię wysłuchał. Jeżeli tego nie zrobisz to w najlepszym wypadku Cię zlinczują i wyklną ze społeczeństwa. W najgorszym spalą na stosie za propagowanie czarnej magii, której oni nie rozumieją.

Moja praca polega na pomaganiu ludziom. Doradzić zapięcie, powiedzieć jak coś wykończyć – rady na podstawowym poziomie, nie zajmujące więcej niż 2 minuty. Kłopoty zaczynają się, kiedy ktoś WYMAGA ode mnie, abym natychmiast, tu i teraz powiedziała jak:

  • szydełkuje się bransoletki
  • haftuje się kolczyki
  • dzierga się misie
  • szyje się torebki
  • buduje się reaktor jądrowy
  • leczy się raka

Najlepiej streścić wszystko w trzech zdaniach, spisać to w trzech egzemplarzach i nie zobaczyć nawet trzech złotych zapłaty.

Qrkoko.pl - Naucz mnie tego za darmo

Ludzie nie rozumieją, że za wiedzę, którą ktoś sam posiadł, poświęcił temu mnóstwo czasu i sam ją ciągle powiększa – płaci się wynagrodzenie. Do tej pory dla większości ludzi niepojęte jest zjawisko płatnych warsztatów, na których uczysz się dłuższych i bardziej wymagających technik. Czysta herezja!

W handmade’owym królestwie panują pewne zasady. Kiedy szlachcie kupieckiej nie chce się pozyskiwać wiedzy ze stron i forum, kiedy szkoda im pieniędzy na warsztaty, gazety, książki i płatne wzory – pańszczyźniane rękodzielniczki powinny ofiarować daninę ze swoich umiejętności pozyskanych latami i zabawiać kupców, którzy tej wiedzy nie potrafią wykorzystać. Następnie zrobić za nich pracę, dać instrukcję obsługi i pocałować w pierścień. Wszystko za darmo.

PRZYBYWAM Z ULICY – UCZ MNIE!

Jeżeli poświęcam swój czas, nerwy i dziele się wiedzą prowadząc warsztaty, zawsze są to warsztaty płatne. Za darmo mogę pomóc tylko komuś, kto w zamian nauczy mnie czegoś nowego. Tylko taką odmianę barteru uznaję. Wymiana encyklopedii wiedzy w zamian za prychnięcie „dzięki” nie wchodzi w grę.

Zapewne wiele razy spotkaliście się z przypadkiem ludzi określających się mianem wielkich rękodzielników, którzy przychodzą z ulicy, widzą Cię pierwszy raz w życiu ale mają wobec Ciebie wymagania, jakby byli Twoim szefem. W dodatku ich wiedza nie wychodzi poza podstawy handmade’u, a zazwyczaj zatrzymuje się na spisie treści. Takich bezdomnych „rękodzielników” nazwijmy „Bezdomnicy”.

Jeżeli odmówisz bezdomnikowi pomocy to już nigdy więcej go nie zobaczysz. Jeżeli się zlitujesz i udzielisz choćby najmniejszej porady, przygotuj się na  dodatkowy talerz dla strudzonego wędrowca przez 365 dni w roku. Bezdomnicy są jak pasożyty i przyssą się do Ciebie kradnąc powolutku całą wiedzę jaką posiadłeś do czasu, aż darmowym kosztem pozna wszystkie Twoje umiejętności i przeskoczy na kogoś innego. Pamiętaj, że pasożyty najlepiej zniszczyć w zarodku. I wygonić bezdomników tam gdzie ich miejsce – z powrotem na ulicę.

NIE PŁACĘ, WIĘC WYMAGAM!

Cenisz swój czas, święty spokój i szanujesz swoją pracę? Nie ucz obcych ludzi za darmo. Tak samo jak w przypadku zaniżania cen przy sprzedaży, tak i tutaj wpływasz negatywnie na cały rynek i swój wizerunek. Przekażesz wiedzę, którą sama zdobyłaś, zdenerwujesz się kiedy po godzinach nauki bezdomnik nic z niej nie zrozumie, a w końcu rozstaniesz się z nim jako wrogowie. I nikt Ci za to nawet nie zapłaci.

Dlaczego chcesz by szanowano Twoją pracę skoro sam tego nie robisz? Darmowa nauka obcych ludzi zagwarantuje Ci spory rozgłos. Tylko nie taki na jaki liczyłeś. Tak jak za szkolnych czasów przypną Ci karteczkę do pleców „Uczy za darmo” i co raz będą Cię kopać po dupie, bo coś źle wytłumaczysz. Kiedy w końcu pójdziesz po rozum do głowy, zaleczysz siniaki i za naukę wystawisz paragon, to będzie już za późno. Dzieci, które od początku wyśmiewano i bito nie zdobędą nagle szacunku. Muszą zmienić szkołę.

Dlaczego tolerujesz osoby, które stawiają Ci wymagania nie mając do tego prawa?

Czy w restauracji ktoś robi awanturę, że w cenę dania nie są wliczone przepisy? Czy u kosmetyczki wymagają nauczania w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych, by nie musieć więcej przychodzić? Czy wyobrażasz sobie sytuację kiedy klient przychodzi do usługodawcy i wymaga bezpłatnych praktyk, bo on tego jeszcze nie umie?

NIE. Więc dlaczego tolerujesz takie osoby? Bo wierzysz w karmę i liczysz, że w przyszłości darmowe lekcje zwrócą Ci się z nawiązką. Tymczasem Ty nie otrzymasz za to nawet głupiej…

OKEJKI – DAM CI ZA TO TYLKO LAJKA

Publikując tutorial o szydełkowaniu bransoletek jedyne słowne podziękowanie otrzymałam po 2 miesiącach. Tymczasem skorzystało z niego prawie dwa tysiące osób. Jest linkowany na innych stronach, korzystają z niego klienci sklepu i bezdomnicy. Nikogo nie obchodziło, że przeglądałam kilkanaście zagranicznych stron i próbowałam kilkanaście różnych sposób, by znaleźć odpowiednią technikę. Opanowałam ją przed gorączką szydełkowania, kiedy w Polsce można było na ten temat znaleźć jeden tutorial, wykonany pismem obrazkowym w prehistorycznych jaskiniach. Czy kogokolwiek to obchodzi?

NIE. Udostępniając film za darmo ludzie nie wnikają w jego historię powstawania, tylko z niego korzystają. Ewentualnie możesz liczyć na lajka i mnóstwo zapytań kiedy kolejny filmik. I ja robiąc ten tutorial byłam tego całkowicie świadoma.

Dzieląc się swoją wiedzą za darmo nie dziw się, kiedy ludzie będą chcieli tego więcej. Nie oczekuj też od nich gromkich braw i pochwał. Lajk i komciak to max co dostaniesz. Pozostaniesz również anonimowym – nikt kto podpija z publicznego źródełka nie pamięta, kto te źródełko wykopał. Licz się też z tym, że traktując swoją wiedzę jak publiczną wystawę sztuki, ktoś może olać ostrzeżenie „nie fotografuj!” i spróbuje splagiatować Twoją pracę. A klientki, które przynoszą do sklepu wydrukowane z Internetu zdjęcia bransoletek, prosząc o ich skopiowanie, być może pokazują mi Twoją pracę. Myślisz, że wiedzą kim jesteś?

PRZESTAŃ DOKARMIAĆ – NAUCZ GOTOWAĆ

Każdy z rękodzielników istnieje dzięki darmowym źródłom wiedzy. Czy to nauki naszych babć i mam, czy to dostępne w Internecie tutoriale – bez tego nie poznalibyśmy podstaw naszych pasji i nigdy byśmy się nie rozwinęli. A dlaczego jesteśmy dobrzy w tym co robimy?

Bo nikt nie podał nam niczego na tacy.

Nasz talent i umiejętności to wynik długich godzin szlifowania warsztatu, opracowywania własnych wzorów, mozolnych poszukiwań tutoriali, artykułów i rozmów z innymi fachowcami. Nikt za nas niczego nie znalazł, nikt nie podsuwał gotowych rozwiązań. Dawali nam mapę, a to my szukaliśmy skarbów i przez wiele lat powiększaliśmy ich kolekcję. Szanuj swoją spiżarnię i nie wpuszczaj do niej świń, które rozgrabią Twój dobytek i pozostawią po sobie obornik.

Często piszą do mnie ludzie z prośbami o przesłanie moich autorskich wzorów. Gdybym te prośby spełniała zaszkodziłabym nie tylko sobie ale też im samym. W taki sposób niczego się nie nauczą. Jeżeli sami nie odkryją jak to jest zrobione, a liczą na gotowe rozwiązanie by szybko osiągnąć efekt, to nigdy nie będą dobrymi rękodzielnikami.  Dobry rękodzielnik wyznaje zasadę trzech C. Jest Cierpliwy, Ciekawski i ma Czas. Odpowiadając na takie prośby nakierowuję  gdzie i jak szukać odpowiedzi. Nigdy nie podaję gotowych rozwiązań. Prędzej otrzymasz ode mnie wędkę niż złowioną, oprawioną i usmażoną rybę.

PODCHODŹ DO SWOJEJ PASJI POWAŻNIE

Wtedy ludzie zaczną Cię tak traktować. Ucz ich prawidłowego nazewnictwa – TOHO to nie pchełki, czesanka to nie kłaczki, szydełka to nie haczyki, a ściegi koralikowe mają swoją nazwę.  Znaj wartość swojej pracy – nie rozdawaj swoich lat nauki i doświadczeń, jakbyś rozdawał ulotki w centrum przypadkowym osobom. Zerknął na nie, zapamiętają z nich co chcą i wyrzucą do śmieci. Nie wiedząc nawet kim jesteś.

Szanuj siebie i dbaj o to by robili to też inni. Niech klient, który chce nauczyć się skomplikowanej techniki, wie że idąc do Ciebie otrzyma fachową pomoc w zamian za zapłatę. I pamiętaj, że Twoi uczniowie są Twoimi wizytówkami. Zadbaj o to, by nie wtykali ich za wycieraczki samochodów z dopiskiem „Jest tania”.

Qrkoko.pl

Patrz jakie ładne! Kliknij!