• Szkoda, że zdjęcie jest tak rozmazane, praca na tym traci.

    Bardzo podoba mi się kaboszon w centralnej części naszyjnika i to, że stał się twoim bazowym kolorem. Ładnie i równo wszywasz cekiny i dobrze wychodzą Ci koralikowe elementy.
    Lżej ściągaj nić i nie będzie Ci się odkształcać praca.
    Jak gęsto szyjesz? Co 2-3 mm?
    Zrezygnowałabym też z tego granatowego łuku w samym centrum pracy. Nie pasuje mi tam.

    • Natalia Mirus

      Dziękuję za radę, postaram się nie ściągać tak żyłki, zdecydowanie mam z tym problem i muszę nad tym popracować. Szyję niekiedy nawet co 1 mm w zależności jak mocny zawijasek się tworzy.
      Kaboszon również wydaje mi się atrakcyjny, ze względu, że to szklany ręcznie robiony guzik. Żałuję tylko, że do łańcuszka wykorzystałam plastikowe perełki zamiast jakiś kulek fasetowanych z np. kamieni. Wydaje mi się, że zwiększyłoby to atrakcyjność pracy.
      Łuk powstał z impulsu, teraz widzę, że mogłabym go nieco bardziej zakryć.

  • Kasia Liszka

    Próbowałam sutaszu i wiem, że nie jest to łatwa dziedzina. Ja się z nią niestety nie zaprzyjaźniłam. Dlatego podziwiam, bo sznureczki układają ci się bardzo ładnie i równiutko. Faktycznie gdzie nie gdzie widać zbyt mocno zaciągniętą nić, ale ogólnie praca jest bardzo estetyczna i dobrze dobrana kolorystycznie Akurat ten łuk o którym wspomniała Qrkoko mnie osobiście nie przeszkadza. Ale widać to kwestia gustu.

    • Natalia Mirus

      Dziękuję bardzo za uznanie. Zdecydowanie nie jest to prosta pasja, podzielam opinię. Może gdy będę miała za sobą 100 prac a nie tylko 6, to będzie widać postępy. Bardzo przykładam się, żeby właśnie sznurki układały się równo, ale jak już wspomniałam zdecydowanie muszę się poprawić co do zaciągania żyłki :)
      Pozdrawiam.