Najdziwniejsze komentarze o Rękodziele [VLOG]

27

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał przyjemność usłyszeć dziwny komentarz na temat swojej Pasji. Czasami ludzie nie rozumieją na czym polega Rękodzieło, więc wolą je wyśmiać. Dzisiaj odwracamy kota ogonem i to my śmiejemy się głupotek, które wypłynęły z ich ust. Oczywiście dystans do siebie jest tu wymagany ;)

Zapraszam wszystkich na film, mam nadzieję, że choć trochę poprawi Wam humor. Przekażcie dużo miłości wszystkim Kurczakom, których komentarze pojawiły się w filmie. No i nie pogniewam się jak trochę tej miłości skapnie też na mnie :D Pamiętajcie żeby zostawić mi subskrypcję, udostępnić film, przybić łapkę i napisać mi komentarz. To bardzo pomaga mi w tworzeniu kolejnych filmów. A teraz do oglądania!

Pacnij lajka jak tekst się podobał!

 
Polub mnie to nie przegapisz nowych postów

 

  • Lore Art

    Bardzo podoba mi się, że z filmiku na filmik masz co raz ciekawszy montaż. Na prawdę miło to obserwować :) super pomysł na filmik. „x zl? przecież to tylko Wełna i zamek błyskawiczny”

    • Dzięki za miły komentarz :) To naprawdę motywujące :)

  • Ewa Czuper

    nie mam absolutnie nic wspólnego z rękodziełem, ale lubię Cię oglądać :D

    • To tym bardziej mi miło <3

  • Katarzyna Okręglicka

    ja to na przykład usłyszałam w Anglii od faceta oglądającego moją ręcznie malowaną porcelanę „no taka kasa, ja oglądałem kiedyś jak kobieta w Polsce maluje porcelanę piórkiem, wypala w 1000 stopni, masakra no za takie coś to bym dał tyle kasy ale za taka chińską podróbę? jak Ci nie wstyd podszywać się że to niby ty malujesz, to nie możliwe, takich wzorów nie da się ręcznie uzyskać”. na co ja „to ta sama technika” a on, ” taaa, napewno”…. no niby komplement ale witki mi opadły. xD

  • Mateusz Świątek

    Ja osobiście gdy słyszę słowa krytyki na temat moich prac zawsze cytuje Bogusława Lindę ” WYP*****LAĆ ” to zazwyczaj urywa temat :)A co do twoich dzieł, to naprawdę dobra robota, ale bardziej niż je podziwiam zdolności manualne u Ciebie oraz chęć do pracy i zrobienia czegoś.
    Pracownia Menegrot pozdrawia i trzyma kciuki.

  • U mnie typowo: – Kupuje to ktoś? A to będzie ktoś kupował? – Może będzie, jak zacznę robić na sprzedaż.
    Świetny filmik. Taki z życia :)

  • Karus

    u mnie zawsze lecą klasyki: nie nudzi ci się? nie szkoda ci pieniędzy? A co ty z tym zrobisz ( jak mówię że nie zrobię/oddam za darmo rzeczy którą zrobiłam)

  • Iza

    Od mojej teściowej dawno temu gdy jeszcze rozmawiałyśmy ” ty w niedzielę robisz? Ja na to ale to dla mnie przyjemność. Ona : ale na zarobek ” normalnie grzeszę

  • U mnie różnie – często „I co ty dalej z tym robisz?”. Ale ostatnio rozwalił mnie kolega; oglądają z mężem mecz, ja szydełkuję królikowi uszy, a potem przyszywam do głowy. Skończyłam, kolega ogląda i mówi – „Boże, to wygląda, jakby stąd wyrastało, a nie było przyszyte!” – to najsłodszy komentarz dotychczas, bo nienawidzę zszywać elementów :D

    • Takie komplementy są najlepsze <3

  • Ewa Jank

    Mój kolega laryngolog zapytał mnie- Ty to sama malowałaś? To się chyba długo robi ? Chce Ci się tak? Mnie by się nie chciało
    Nie namyślają sie długo odpowiedziałam mu również pytaniem.
    A Tobie sie tak chce dłubać w tych uszach i nosach? …Hymmm zmieszał się i odpowiedział- To jest moja praca.
    Moja też-odparłam.
    To Ty to sprzedajesz ???? Serio? Nie no to szacun.
    Kasa. kasa to do ludzi przemawia. Niektórym ciężko pojąć, że można robić coś z czego nie ma wymiernych korzyści finansowych. Tworzyć coś dla przyjemności z potrzeby serca. …A pro po po tych starych babć co na szydełku robią. Ja szydełkuje od 6 roku życia, na drutach chyba od 8 i nadal nie moge przestać. Więc albo jestem stara babcią od dziecka, albo po prostu „forever young ” Wolę raczej tą drugą wersję. Ludzie, którzy mają pasję nie starzeją się nigdy. Nie maja po prostu na to czasu. Pozdrawiam

  • Katarzyna Pajączkowska

    Najbardziej nie lubię komentarza – „a dlaczego nie idziesz z tym do cepelii?”
    – „bo przyszłam do ciebie” – odpowiadam. Ale mojemu rozmówcy jest mało, drąży dalej – „no ale wiesz o co mi chodzi, czemu nie oddasz tego do cepelii?” – „A czemu CCC nie oddaje swoich produktów DarButowi, albo Lee Wranglerowi?”
    Kiedyś umówiłam się z klientką w salonie kosmetycznym. To nie miała być prezentacja, ona już moje prace znała, chciała kartkę (ręczny haft płaski), ale chciała wybrać. Miałam więc kilkanaście. Klientka zaczęła przeglądać. Do oglądania włączyła się właścicielka salonu – „ooo, jakie ładne! A pani to rozdaje?” W tym momencie nie wytrzymałam – „jasne że rozdaję! Rozdaję dokładnie tak samo jak pani rozdaje swoją pracę, bo przecież chyba nie kasuje pani za te paznokcie i maseczki na twarz?” Po czym z odsieczą przyszła jej druga pani kosmetyczka – „A w jakiej cenie te kartki? 40? Ja takie od znajomej kupuję po 20!” Odpowiedziałam już bez złości – „ale to nie TAKIE. Na pewno nie WYSZYWANE RĘCZNYM HAFTEM PŁASKIM!” – „Tak!…….” i tu nastąpiło tysiąc zapewnień że chodzi właśnie o TE kartki. Gdy już w końcu, posiłkując się różnymi stronami w internecie doszłyśmy do tego jakie ona miała kartki na myśli, okazało się, że chodziło o kartki haftowane maszynowo do kupienia za 10 złotych na każdej poczcie. Kupowała po 20 od znajomej? Hahaha!
    A uwaga którą najbardziej lubię? Taka: „Jakie to piękne, a jak dokładnie wykonane! Do tego trzeba mieć cierpliwość!” – „Nie, chyba nie. Ja w każdym razie cierpliwości nie mam – bez igły nie wysiedzę ani pięciu minut!”

  • Natalia Schulz

    ja zawsze słyszę na temat moich robótek(haft krzyżykowy – obrazy):
    – „kiedy znajdujesz na to czas”
    – „że chce Ci się to robić”
    – „ile można na tym zarobić?”

    – „zajęłabyś się czymś bardziej pożytecznym”
    Ja się nie przejmuje i robię swoje bo to KOCHAM !!!!!

    • Ola kępa

      „Taaaa Ty to masz dobrze.masz za dużo wolnego czasu chyba. Ja to musze posprzątać,ugotować, pozmywac… „bla bla bla ogólnie ze z braku zajęcia dziergam bizu

      „TYLE ZA TAKĄ BIZUTERIE ? MOJA SIOSTRA ZAJMUJE SIĘ TEŻ REKODZIELEM !WIEM ILE TAKIE RZECZY KOSZTUJĄ! PANI TO CHCE ZAROBIĆ NA MNIE JAK NA WARSZAWIAKACH „(?) Dodam że pani chciała za 40 zl kupić komplet koralikowo szydelkowy ok 1 cm średnicy sznura z toho 15o w nietypowym metalicznym kolorze z wykończeniami i zapięciami magnetycznymi ze stali szlachetnej ….

  • Ewelina Knapik

    Zrobiłam bukiet na prezent weselny Młodej Parze, w kolejce do życzeń słyszę za plecami ” wygląda to jak bomba, jak byś tym rzuciła to pewnie byś kogoś zabiła” – bez komentarza, nie tłumaczę się bezmózgim, dostał szczery uśmiech :D

    • Jak dla mnie to jest on bombowy :D Mogłaś tamtej osobie powiedzieć, że na pogrzeby też robisz wiązanki :)

      • Ewelina Knapik

        Uwielbiam Cię :D Mogłabyś trochę pożyczyć tego poczucia humoru i ciętej riposty :)

        • Mogę na spory procent %__%

  • ubiegły rok; święto karpia; mam stoisko z koszykami i łapaczami snów (tak się mi wydawało); podchodzi pani, ogląda koszyki, podchodzi do łapaczów, każdy dokładnie ogląda, po jakiś 20 minutach pyta – w jakiej cenie te straszaki na komary? heh dlatego tegoroczne łapacze snów są nasączone olejkiem waniliowym, ale nie daję gwarancji, że odstraszą komary :D

  • maśka

    standardowy komentarz – za drogo u chińczyka kosztuje tyle i tyle …

    • Zawsze mi przykro, że takie osoby nie zauważają, że rękodzieło to rzecz na lata, która zostaje z nami i pomaga nam kolekcjonować piękne wspomnienia. Rzeczy „od chińczyka” najczęściej wytrzymają jeden sezon, albo kilka dni. W zależności od ceny :(

      • Jusiticia

        Kochaniutka, teraz „rękodzieło” czasem nawet nie wytrzymuje tyle ile rzeczy z Chin, a to za sprawą rękodzielczyń, które ledwie kupiły poradnik do danej techniki, obejrzały kilka filmików, zrobiły pierwszą rzecz, a już sprzedają jako wyrób profesjonalny. A potem ludzie kojarzą rękodzieło z byle czym niestety…

  • Agata Stawowy

    Zawsze najbardziej denerwujące porównywanie do cen z biedronki lub pepco, Lidl itd. Standard to oczywiście „i ty to sama? „. A komentarz teściowej bezcenny(wybieralam się pierwszy raz na targ rękodzielniczy) „…no tak, no coś trzeba robić… ” dodam, iż jestem na urlopie wychowawczym, więc siedzę w domu i się nudzę 😜

  • Paulina Derlaga

    Ja zawsze słyszę a zarabiasz coś na tym , skąd ty masz pieniądze na to , no oczywiście to jest jak uzależnienie co ewentualnie zarobie ” przepijam dalej ” , bądź zwraca mi się za wcześniej zamówione koraliki i wydaje na kolejNe. Raz na jednym kiermaszu gdzie zrobiłam na pokazanie pudełko decoupage , pani podeszła ty chcesz za to 40 zł moja córka ( pokazuje na stoisko obok gdzie pani ma takie samo pudełko jedynie ozdobione wstążka i kwiatkami ) chce tyle samo a jej jest ładniejsze.

  • Bella

    Ja się ostatnio uśmiałam. Miałam spotkanie z koleżanką i wzięłam na nie torbę zrobioną na szydełku.Kolezanka zobaczyła i pyta się ile mi zeszło włóczki i po ile motek , na koniec ,,to dołożę ci 100 złotych i pamiętaj jakie są moje kolory”.Kurcze juz się rozpędziłam robić.Taką torbę to ja robię cały miesiąc.Takich ludzi trzeba omijać z daleka.