Muzyka, której słuchasz nie określa tego kim jesteś

0

Qrkoko.pl - Muzyka, której słuchasz nie określa tego kim jesteś

Podobno wśród swoich przyjaciół czujemy się swobodnie i w rozmowach z nimi możemy być szczerzy. Do czasu aż temat schodzi na muzykę, bo odpowiedź na pytanie „czego słuchasz” musimy bardzo uważnie przemyśleć, by nie być wyśmianym.

Każdy z tym tematem zetknął się przynajmniej raz w swoim życiu. Sama postanowiłam go opisać po tym jak po publikacji wpisu o najnowszym klipie Donatana i Cleo spotkałam się z wieloma opiniami, że odbiorcą tego typu muzyki jest ciemny lud, któremu wystarcza prosta rozrywka. I zastanawiam się w jaki sposób definiujemy kogoś tylko na podstawie jego upodobań muzycznych?

PRZEGRÓDKA NA OSOBOWOŚĆ

Zamiast poznać człowieka łatwiej jest nam go zaszufladkować. Białe kozaczki zawsze oznaczają blachary, jeżeli ktoś zajechał Ci drogę jest kretynem, który kupił prawo jazdy, a młoda dziewczna pchająca wózek z dzieckiem na pewno jest z patologicznej rodziny. Te same stereotypy przełożyły się na świat muzyczny, a my jesteśmy w stanie na podstawie playlisty określić czyjś życiorys. Fani techno to niezawodni farmakolodzy, słuchacze rapu są ekspertami od wstrzykiwania marichuany i stania w kolejce po zasiłek, a zatwardziali metalowcy prędzej zjedzą Twojego kota niż zagrają w reklamie mydła.

Zupełnie jak ciuchy wkładamy takich ludzi do naszych szuflad świadomości. Tak jak w przypadku ubrań gdzie mamy specjalne szuflady na wystrzałowe kreacje, bieliznę czy takie, których nikomu nie wolno otwierać, tak i ludzi „segregujemy” według własnych wyobrażeń. Tylko na podstawie naszych upodobań muzycznych określamy czyjś charakter. Jeżeli ktoś ubóstwia gatunek muzyczny, którym my gardzimy, najczęściej taka osoba automatycznie traci u nas szacunek. I w drugą stronę – ktoś podziela nasz muzyczny gust? To musi oznaczać, że jest osobą godną zaufania i przyjaźni. Z pozoru banalne pytanie „czego słuchasz?” przez wiele osób traktowane jest jako swoisty test na osobowość i sprawdzian na to z jak wartościowym cżłowiekiem ma się do czynienia. Za prostym pytaniem idzie prosty algorytm, który zintepretuje odpowiedź.

Qrkoko.pl - Muzyka, której słuchasz nie określa tego kim jesteś

Chociaż muzyka powinna być tylko jedną z form relaksu i wyrażenia siebie stała się wyznacznikiem statusu społecznego. Osoby słuchające muzyki klasycznej, alternatywnej itp. z góry zyskują szacunek za sam fakt słuchania muzyki szumnie określanej jako ambitna. Zaś Ci, którzy preferują gatunki proste w odbiorze i nadające się na imprezy są postrzegani jako niewykształcone osoby nie znające się na tej „prawdziwej” muzyce.

Muzyka stanęła na podium określenia pozycji w społeczeństwie tuż obok biegania, które ponoć miało uczynić Cię lepszym człowiekiem, czy czytania dużej ilości książek (nie ważne nawet jakich – liczy się ilość, która określi Twoją inteligencję).

JESTEŚ DLA MNIE JAK OTWARTA PLAYLISTA

Nie rozumiem jak można określić człowieka na podstawie tego jakiej słucha muzyki. Sama nie wyobrażam sobie dnia bez dawki „Born This Way” Lady Gagi, ale nie mam całego pokoju wytapetowanego w gwiazdy popu. Czy fakt, że wybudzona w środku nocy zaśpiewam całego „Dziub Dziuba” określa, że jestem mało inteligentnym człowiekiem? Więc może powinnam pod prysznicem śpiewać Rotę, aby ktoś nie uznał mnie za gorszą od siebie osobę.

Qrkoko.pl - Muzyka, której słuchasz nie określa tego kim jesteś

Muzyka określa w jakiś sposób nasze upodobania, ale nie nasze postępowanie czy sposób bycia. Na wizerunek człowieka składa się wiele zmiennych i wyrabianie sobie opinii o kimś tylko na podstawie jednej z nich to pójście na łatwiznę. Życie wymaga wysiłku, a ułatwianie go sobie jest dobrą sprawą, tylko w przypadku gdy nie odbywa się kosztem innego człowieka. A takim ułatwieniem jest przekazywanie o kimś mylnej opinii na podstawie pozorów oraz obieranie jej za własny punkt widzenia, bez próby wyrobienia sobie zdania. Tym sposobem duża część społeczeństwa uważa discopolowców za tumanów, a metalowców za satanistów tylko dlatego, że…wiele osób tak mówi. I trwają w tym utwierdzeniu, chociaż nikogo nie znają osobiście.

TY DECYDUJ CO CI W DUSZY GRA

Mam dosyć tego jak postrzegamy cudzy gust muzyczny. Mam dosyć tego, że włączając popularną piosenkę zawsze spotkam się z komentarzami jakiej to padliny muzycznej właśnie słucham. Mam dosyć tego, że odpowiedzenie na pytanie „jakiej muzyki słuchasz” może skończyć się wyśmianiem jeżeli wykroczy się poza gusta pytających. I mam dosyć tego, że każdy chce na siłę narzucić swój gust muzyczny twierdząc, że ten jest jedynym wartościowym.

Muzyka powinna być dla każdego i każdy powinien móc słuchać tego co mu odpowiada. Często w praktyce można to robić tylko w domowym zaciszu, bo ujawienie swojego gustu skończy się publicznym linczem. Nie byliśmy w stanie zaakceptować odmiennych upodobań muzycznych do tego stopnia, że podzieliliśmy się na subkultury, które niekiedy gardzą sobą nawzajem.

Nie widzę nic złego w tym, że ktoś słucha Justina Biebera tak samo jak nie ubóstwiam kogoś tylko dlatego, że podoba mu się „Bohemian Rhapsody”. Nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś do poduszki słucha „W aucie” czy „Bogurodzicy”. Nie uważam wszystkich czytelników „Zmierzchu” za pomyłki ewolucji wypisując im w recepcie dzienną dawkę Lovecrafta. Poznanie drugiego człowieka i określenie jego wartości zajmuje mi więcej czasu niż sprawdzenie jego dzwonka w telefonie.

Muzyka tak naprawdę nie określa Cię w żadnym stopniu

Słuchanie muzyki klasycznej nie nauczy Cię kultury. Jeżeli jesteś geniuszem to disco polo nie cofnie Cię w rozwoju. Ambitna muzyka nie wzniesie Cię do elit, tak jak muzyka dla mas nie wyznaczy Ci miejsca w marginesie społecznym. Muzyka nie uczynia Cię gorszym tak jak nie uczynia Cię lepszym. To wszystko kwestia Twojego postępowania i życiowych wyborów, a ona stanowi jedynie tło, które Ci podczas nich przygrywa.

Dlatego słuchajmy wszystkiego co się nam podoba i nie wstydźmy się naszych gustów muzycznych. Nie słuchajmy tylko jednego – głosów ludzi, którzy twierdzą, że znają nas lepiej niż my sami.

SKOMENTUJ

.