Make Life Harder – recenzja cebulą pachnąca

4

Qrkoko.pl - Make Life Harder - recenzja cebulą pachnąca

Luty był moim miesiącem amnezji. Zapomniałam o przestrzeganiu diety, rozliczeniu PITu i zamówionej książce Make Life Harder. Byłam o włos od zostania sklerotyczką, jednak do strefy oznak pierwszej siwizny i odrostów dostał się dźwięk, który zapalił w mojej głowie żółtą żarówkę oświecenia.

Dźwięk burczącego brzucha uświadomił mi, że pojawiał się znacznie rzadziej kiedy w gości zapraszałam do niego bywalców warzywniaka zamiast ekipy z działu fastfood jak dotychczas. Cisza przy potrząsaniu portfelem dała mi do zrozumienia, że przydałby się zwrot podatku żeby coś tam jednak zabrzęczało. Dzwonek do drzwi przypomniał mi, że oczekuję wizyty gościa, ale tylko jednego z nich nie bałam się wpuścić. Istniało zagrożenie, że przy drzwiach czyha Zygmunt by prać moje koszule tak długo, aż bielsze nie będą lub Ksiundz, który czai się, by wyprać mnie z grzechów śmiertelnych i resztek emerytury. W końcu zebrałam się na odwagę i wyjrzałam przez judasza. Odetchnęłam z ulgą widząc pana kuriera w uniformie firmy, której nazwa do złudzenia przypomina reakcję chłopców, kiedy ich organizm nie wytrzymuje ekscytującego spotkania z wymarzoną dziewczyną. Książka Lucjana i Macieja w końcu trafiła do mych rąk, a kurier cudem trafił do wyjścia oślepiony skutkiem mojego eksperymentu „poranek bez makijażu”.

PIERWSZE WRAŻENIE

„Make Life Harder” to zbiór felietonów pogrupowanych miesiącami, które przypominają połączenie horoskopu z poradnikiem pozytywnego życia. W dużym skrócie mają pomóc nam cebulom z pastwisk gdzieś na obrzeżach miast odnaleźć się w wielkim świecie hodowli GMO. Znajdziemy tam praktyczne porady dotyczące planowania urlopu, grillowania czy zasad savoir-vivre na bankiecie u cioci na imieninach. Pod zasłoną know-how współczesnego społeczeństwa panowie pojechali po wszystkich i wszystkim. Powiedziałabym, że oberwało się każdemu po równo, gdyby nie liczne nawiązania do Podlasia. Albo Lucjan i Maciej pochodzą z tych rejonów dlatego tak często żartują z białostoczan, albo przyjechali tu kiedyś zapolować na białe niedźwiedzie, rozczarowali się widząc tylko kilka rozbitych Żubrów pod monopolowym i teraz w ramach zemsty próbują się odegrać.

Choć wiele anegdotek i żartów jest przemyślanych oraz wartych zapamiętania to jednak znaczną część z nich autorzy stworzyli jakby byli na maturze z polskiego. Napisali je na masę i liczyli, że wstrzelą się w klucz. Niektóre żarty nie miały żadnego sensu lub były przewidywalne, więc moja reakcja sprowadzała się wtedy do „śmiechnięcia”. Takiego jak przy urodzinach wujka, który piąty rok z rzędu opowiada tego samego suchara i nie chcesz, by zrobiło mu się przykro, gdy dowcip zakończy się żenującą ciszą przerywaną odgłosami świerszczy.

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA?

Zdecydowanie dla osób z dużym dystansem. Dostanie się Twojej matce, babce i listonoszowi, któremu powinieneś wysyłać laurki na Dzień Ojca. Oberwą korposzczurki, wannabe szafiarki i celebryci. Po pewnym czasie nie wiesz już czy łzy, które spływają Ci po policzkach spowodowane są żartami czy cebulą, której aromat unosi się między kartkami.

CZY WARTO JĄ KUPIĆ?

Zdecydowanie tak, jeśli podobnie jak ja lubisz abstrakcyjny humor na zasadzie gry skojarzeń. Poziom humoru w książce jest wyrównany, więc pomiędzy inteligentnymi żartami trafi się kilka sucharów, które będą powtarzane przez Twoich znajomych jako prawdziwe historie ich dalekich znajomych. Chociaż humor swą abstrakcją momentami przypominał „Trudne sprawy” to zdarzały się perełki, które nadawałyby się na tatuaż po pijaku. Mam nawet swój jeden ulubiony:

 

PODSUMOWANIE

„Make Life Harder” to krzywe zwierciadło przeciętnego Polaka, którego mianem można określić 99,98% procent naszego społeczeństwa (statystyki wymyślone na poczekaniu). Książka kosztuje tyle co butelka wódki, więc dla przeciętnego Polaka wybór będzie oczywisty. Jeśli ktoś skusi się na książkę to również zapewni sobie kilka chwil dobrej zabawy, choć nieco innej, bo yntelektualnej. Jednak rano podobnie jak po alkoholu obudzi się z kacem. Tyle, że moralnym.

Qrkoko.pl

Patrz jakie ładne! Kliknij!

6.6 Polecam

Statystycznie czytasz tylko jedną książkę w roku. To może być ta.

  • Pierwsze wrażenie 9
  • Narracja 10
  • Fabuła 0
  • Przepisy na dania z cebuli 6
  • Ogólne wrażenie 8
  • Grackaj

    Książka godna polecenia, wiele razy się przy niej śmiałam :)

  • Pobruszka

    Strach pomyśleć co by było gdyby do drzwi zapukał Zygmunt przebrany za Ksiundza i chciał wyprać koszule w wodzie święconej!

  • KamaHandmade

    Ja za przepisy na dania z cebuli dałabym mocne 2/10 :D