Ludzie listów już nie piszą

11

Kiedy chcę dowiedzieć się co słychać u moich bliskich wystarczy, że wybiorę ich numer telefonu. Ewentualnie napiszę e-maila. Jeszcze kilkanaście lat temu musiałam najpierw znaleźć kartkę i długopis. Potem dokładnie przemyśleć co chcę napisać, dobrze ubrać myśli w słowa, a na końcu rzucić wściekle kartką do kosza, bo zrobiłam literówkę. Potrzebowałam koperty, znaczka, zeszytu z zapisanym adresem i kryminalnych znajomości w Poczcie Polskiej, by mój list przypadkiem nie zawieruszył się w betonowych butach gdzieś w okolice Wisły. Przy dobrych wiatrach po kilku dniach otrzymywałam odpowiedź. Najczęściej brzmiała ona „nie mogę rozczytać Twojego pisma”.

Technologia pozwala nam na szybszą, tańszą i sprawniejszą komunikację. Kiedy wczorajszy news jest już prehistorią wysyłanie listów przestaje być opłacalne. W związku z tym ludzie przestają je pisać. I bardzo dobrze! Dzięki temu, że każde potencjalne grafomaństwo ląduje w Internecie drzewa nie muszą cierpieć za nieudolnych pisarzy. A listy zyskały na znaczeniu jeszcze bardziej niż kiedyś.

W dzisiejszych czasach wysłanie do kogoś listu jest okazaniem troski. Pokazujemy komuś, że chcieliśmy poświęcić czas i fundusze, by odręcznie przekazać od nas kilka słów. Listy przeszły do rzadkości, dzięki czemu stały się synonimem bliskości. Dopiero teraz pokazują, że tam po drugiej stronie jest drugi człowiek, który o nas nie zapomniał. Nawet jeżeli list okazuje się wezwaniem do zapłaty.

Qrkoko.pl

Patrz jakie ładne! Kliknij!