Lekko Stronnicza recenzja

11

Qrkoko.pl - Lekko Stronnicza recenzja

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie lub w nudzie. Moja znajomość z Lekko Stronniczymi rozpoczęła się podobnie, w czasach gdy polski content internetowej rozrywki zdetronizował Peję w reprezentowaniu biedy, a od powiewów nudy robiły się przeciągi.

Program Karola i Włodka wdarł się niepostrzeżenie w mój plan dnia. Gdy zapukali do mych drzwi nie zdążyłam nawet odpowiedzieć, że nie chcę rozmawiać o stwórcy, kiedy oni rozgościli się jak u siebie i powiedzieli, że będziemy gadać o wszystkim. Podsunęli kontrakt do podpisania, który z początku przypominał oferty z ulotek wtykanych za samochodowe wycieraczki obiecujące miłe spędzenie kilkunastu minut. Szybko wyjaśnili, że chodzi o internetowy program rozrywkowy tak dobry, że odwodnię się płacząc ze śmiechu. Rozrysowali mi słupki, wykresy i piramidy, tłumacząc, że polski net-humor wycisnął jak cytrynę i przedstawili swój pakiet SOKSarkazm Paciorka, Optymizm Markowicza, Kasa Kotarskiego. Bez ukrytych opłat, w zamian tylko za jednego suba będą ze mną na dobre i na złe, od poniedziałku do piątku uśmiechając się do mnie zza szkiełka monitora punktualnie o 18:00. Uwierzyłam ich obietnicom, że umilą mi czas szorowania patelni czy szczotkowania kota zupełnie za darmo. Naiwnie dałam złapać się w pułapkę i chłonęłam odcinek za odcinkiem. Uzależniłam się od ich humoru  i nie dopuszczałam do siebie myśli, że z każdym dniem zbliżam się do nieuchronnego końca. A wspomniania wyżej umowa zawierała drobny druczek mówiący, że 1000 pierwszy działek jest za darmo, ale za grubszy towar przyjdzie mi kiedyś zapłacić. Gdy nadszedł ten dzień nic nie mogłam na to poradzić. Chciałam Jeszcze Więcej. Musiałam kupić ich książkę.

DLA KOGO JEST „LEKKO STRONNICZY – JESZCZE WIĘCEJ”?

Przede wszystkim dla tych, którzy wiedzą kim jest ta dwójka z okładki. Jeżeli nie obejrzało się przynajmniej kilku odcinków to czytanie książki będzie męczarnią. Panowie dużo nawiązują do swoich wcześniejszych projektów, żartują sobie z kolegów „po fachu”, więc należy chociaż w minimalnym stopniu ogarniać Internety, aby nie poczuć się jak cheerleaderka omyłkowo trafiająca do obozu dla geeków. Wtedy zwyczajnie nie będziecie wiedzieć o czym oni gadają i odłożycie książkę po kilku pierwszych rozdziałach.

O CZYM JEST KSIĄŻKA?

Nikt chyba nie padnie na zawał przez zaskoczenie, jeżeli powiem, że o Włodku i Karolu. Trochę też o programie i kulisach jego powstania, ale w głównej mierze o ich autorach. Jeżeli nie jesteśmy psychofanami LS to dowiemy się też wielu rzeczy, o których niekoniecznie musieliśmy wiedzieć.

Książka podzielona jest na dwa segmentydialogi, jakie prowadzą między sobą autorzy oraz felietony na tematy poruszane w rozmowach. Sposób narracji jest bardzo przyjemny i można odnieść wrażenie jakby czytało się scenariusz do kolejnego odcinka programu LS #1001.

Głównym tematem podejmowanym w książce jest Internet. Karol i Włodek opowiadają o tym jak rozróżnić hejt od krytyki, podchodzić z dystansem do opinii na swój temat i aby pamiętać o tym, że kreacja, którą oglądasz w internecie nie musi być taka sama jak osoba, która ją tworzy. Przykład? Oglądając LS-a Włodek wydawał mi się wiecznie wesołym, otwartym i zabawnym człowiekiem. Uważałam go za kogoś kto ostatni wychodzi z imprezy i zawsze ma głowę pełną szalonych pomysłów, które zaczynają się od słów „stary, potrzymaj mi piwo”. Z książki dowiedziałam się czegoś zupełnie innego. Otóż Włodek jest… spokojny. To samotnik, który ceni sobie prywatność, z imprez niczym Kopciuszek wychodzi przed północą i bardzo prawdopodobne, że jego fryzura to bardziej wynik przemyślanego image’u niż kłótni z fryzjerem. To lekcja, która pozwala zrozumieć, że kabareciarz nie będzie na każdym kroku rzucał żartami z uśmiechem na twarzy, a wciąż wiele osób na tych zajęciach zrobiło sobie wagary i nie są w stanie tego pojąć. Ta książka pozwala nadrobić zaległości w tym temacie.

Qrkoko.pl - Lekko Stronnicza recenzja

CZY WARTO JĄ KUPIĆ?

Tak. Jeżeli nie masz przyjaciół to możesz mieć swoich za mniej niż 40 zł. Autorzy poprowadzą Cię przez książkę w podobny sposób jak robią to w programie – na luzie i z humorem. Podczas czytania masz wrażenie jakbyś siedział z nimi w knajpie i słuchał ich rozmowy. Kiedy z Włodkiem stukasz się kuflami, Karol podbiera Ci zapalniczkę. Oczami wyobraźni widzisz charakterystyczne dla nich maniery np. odchylającego się Włodka, kiedy czytasz:

W: Jezu, mówisz jakbyś był politykiem.

lub Karola wymachującego gestami zwycięstwa kiedy punkt po punkcie krytykuje strukturę telewizji.

To co Karol i Włodek zrobili w polskim internecie, czyli zmiażdżyli swym poziomem całą konkurencję sucharów, przenieśli całkowicie na papier. Bowiem ich książka jest jak dobry, polski prawdziwy chleb. Można ją odłożyć, wrócić do niej po kilku dniach i wciąż będzie tak samo dobra. Panowie nadal będą tam czekać, by podjąć kolejny wątek. A owych wątków jest dużo. Moim ulubionym jest felieton Karola o hobby:

Qrkoko.pl - Lekko Stronnicza recenzja

lub dywagacje na temat tego czy jeżeli coś jest modne to równoznacznie jest dobre. Książka jest lekką lekturą na kilka godzin, bo materiał jest łatwo przyswajalny, a autorzy nie wymądrzają się nawet w tych strefach, w których spokojnie mogliby to zrobić. Całość czyta się łatwo i szybko, co nie oznacza, że równie szybko ulatuje z naszej pamięci. Ta literatura jest jak alkohol, bo choć równie łatwo ją połknąć to skutki jej przeczytania zostają z czytelnikiem na znacznie dłużej.

BROMANCE

Mało jest duetów, które przypadają mi do gustu. Uwielbiam panią Wellman i pana Prokopa, kocham połączenie długiego weekendu z brakiem obowiązków i przyjemnie czyta oraz ogląda mi się bromance w wykonaniu Karola i Włodka. Panowie mogą sobie pisać co chcą – że wcale się nie przyjaźnią i nie przebywają ze sobą tak dużo czasu jak mogłoby się wydawać. Ja jako typowy użytkownik Internetu i tak wiem swoje. Takiej chemii nie można udawać i dziwię się, że nie powstały jeszcze żadne fanowskie hentajce z Karolem i Włodkiem w rolach głównych. W czym tkwi ich sekret? Jak sami o tym piszą – po prostu różnią się od siebie. Mają odmienne poglądy, które wzajemnie szanują. Wiedzą, że codzienność styranego życiem Polaka jest ciężka, więc w swoim programie specjalnie żartują, śmieją się i ubarwiają rzeczywistość, nawet jeżeli sami mają na co narzekać. Duet K&W w swoich scenach jest dynamiczny, sarkastyczny i często przekoloryzowuje niektóre sytuacje. Jednocześnie dają sobie odrobinę przestrzeni, by móc za sobą zatęsknić. Ostatni raz tak dobry bromace widziałam w Przyjaciołach. Sami zadecydujcie, który z nich to Chandler, a który Joey.

DLACZEGO WARTO KUPIĆ KSIĄŻKĘ?

  • Jeżeli chcesz się dowiedzieć kim jest tajemnicza Kasia odpisująca na lekko stronnicze maile – kup książkę
  • Jeżeli jesteś ciekawy skąd pomysł na lekko stronniczą akcję – kup książkę
  • Jeżeli jesteś zaintrygowany seks fantazjami Karola – kup książkę i przeczytaj pierwszy akapit jego felietonu o Włodku
  • Jeżeli myślisz, że panowie zapłacili mi za tą recenzję – kup książkę i przekonaj ich, że w sumie mogliby to zrobić

Warto kupić książkę jeżeli ciekawi Cię opinia Karola i Włodka na różnorakie tematy. Dzięki niej dowiesz się, że jak popularność nie spada Ci po roku lub dwóch to jest dobrze. Karol wyjaśni dlaczego przy pierwszy spotkaniu uznał Włodka za dzieciaka z bogatej rodziny, a ten z kolei opowie o tym jak znalazł w internecie człowieka, który oszukał go na Allegro. Dowiesz się czym jest Filozofia Warzywniaka i jak obrócić odmowę firm w ciekawą współpracę.

PODSUMOWANIE

Autorzy w swej książce podejmują ważne tematy dla polskiej sceny YouTube i jak to mają w swojej naturze – lekko ją krytykują. Przekazują nam zbiór ciekawych poglądów i anegdotek, które mogą pomóc poukładać w głowie wiele spraw dotyczących Internetu i prowadzeniem związanej z nim działalności.

To swoisty poradnik pozytywnego myślenia, który mówi, że warto wbrew wszystkiemu i wszystkim podążać za swoimi marzeniami oraz realizować swoje pasje. Jednocześnie nie daje Ci gotowego rozwiązania, bo sami autorzy mówią wprost, że nie ma gotowej recepty na sukces. Zamiast tego uświadamiają, że wszystko zależy od Ciebie. Jeżeli chcesz od swego życia Jeszcze Więcej to musisz wziąć je w garść, wyciągnąć własne wnioski i czasami podejść do niego lekko stronniczo.

⇓ Polub tekstPolub fanpage ⇓

Zapraszam również na nowo powstałą grupę dyskusyjną Świadomych Twórców.
Wejdź na forum i porozmawiaj z nami o Rękodziele.

 

9.6 Polecam

Jeżeli ich oglądasz to musisz ich przeczytać.

  • Pierwsze wrażenie 9
  • Porady 9
  • Narracja 10
  • Humor 10
  • Stronniczość 10
  • KamaHandmade

    hahaha mega recenzja jedna z najlepszych jakie czytałąm :D

  • Kaszanqa

    Uwielbiam LekkoStronniczych i powiem szczerze, że tą recenzją to mnie zachęciłaś do zamówienia książki :P

  • packalas

    książka jest mega i polecam wszystkim fanom włodka i karola ;) świetnie się ubawiłam przy recenzji pozdrawiam :)

  • Oo, widzę, że mamy tu fankę LSa :D Fajnie, też ich bardzo lubię ogląać, może nie jest to mój stały plan dnia, ale zdecydowanie jestem na bieżąco :)
    Jedyne co mnie czasem irytowało to fakt, że uwielbiają się wypowiadać szeroko na tematy, o których nie mają pojęcia i plotą straszne farmazony. Ale to już jest chyba domena wszystkich Polaków. ;D

    • Masz rację, to chyba nasza domena. Jednak sama jakoś nie zwróciłam uwagi na te farmazony, może rozpraszała mnie fryzura Włodka? :)

      • Fryzura na „och jestem taki nieuczesany”, a w rzeczywistości „rany, ta guma jest rewelacyjna, jeszcze mi się wcześniej nie udało wystylizować na tak nieuczesanego!” :D

  • Obejrzałam 5 odcinków LS, chyba muszę obejrzeć 10 razy tyle, aby się zachęcić do przeczytania tej książki. To samo miałam z Niekrytym. Najpierw 1 odcinek, potem 21 odcinek i dorobiłam się 2 książek na półce, 3 planuję na święta (aby „tradycji” dopełnić) i mam nadzieję, że do 18 urodzin zrozumiem Lekko Stronniczych i dostanę od rodziny książkę ;p

  • Ola

    Karol to Chandler a Włodek to Ross! hahah