Ostatni tydzień mojego urlopu jak na ironię nie był moim okresem wolności, bo choroba skutecznie przykłuła mnie do łóżka. Jednak nawet tam mój pracoholizm dał o sobie znać, bo nie potrafiłam leżeć bezczynnie i musiałam sobie znaleźć zajęcie.

Myślałam, że porobótkuję, ale albo to ja straciłam kondycję, albo szydełko przez noc nabrało na wadze, bo nie dałam rady utrzymać go w rękach. Z czytaniem też było słabo, bo literki plątały mi się w oczach do tego stopnia, że fabuła 50 twarzy Greya zaczęła mi się wydawać interesująca. Z pomocą przyszedł mi YouTube, gdzie trafiłam na kolekcję domu mody Chanel Haute Couture na sezon Jesień/Zima 2015/2016, nad którą pracował Karl Lagerfeld. O dziwo miała ona wiele wspólnego z Rękodziełem! Byłam nią tak zafascynowana, że straciłam kontakt z rzeczywistością i przytakiwałam na wszystko. O mały włos, a pomogłabym przetransferować kilka milionów z Nigerii, kupiłabym robota kuchennego z pilnikiem do paznokci i co gorsza – zgodziłabym się na stawianie mi baniek!

Poniższy making off kolekcji oglądacie na własną odpowiedzialność. Ja chorowałam wielokrotnie, więc jestem już profesjonalistką i mogę próbować tego w domu. Wy zachowajcie czujność i na wszelki wypadek nie włączajcie filmu kiedy jesteście chorzy lub macie przy sobie nadmiar gotówki.

 

Moje koty zawsze robią wielkie oczy jak uda im się zobaczyć wlatującą do mieszkania muszkę. Ja reaguję podobnie kiedy mogę zajrzeć do pracowni wielkich domów mody. Od obserwowania kunsztu wykonania wcale nie takich małych dzieł sztuki zaczynam mieć motylki w brzuchu, aż Przedmąż robi się zazdrosny i pomrukuje „kiedyś to na mnie tak patrzyłaś”. Jednak w przypadku tej kolekcji CHANEL wcale mu się nie dziwię, bo jest tak piękna, że sama mam ochotę ucieć z nią na koniec świata, a potem spytać o drogę jak się zgubimy. Dodatkowo można z niej wyciągnąć wiele wniosków dotyczących istoty Tworzenia!

CZEGO RĘKODZIELNIK MOŻE NAUCZYĆ SIĘ Z TEJ KOLEKCJI?

1. Nie bój się interpretować przeszłości

To co zrobił Karl Lagerfeld jest niesamowite z wielu względów. Cała kolekcja jest hołdem dla Coco Chanel oraz interpretacją jej najbardziej rozpoznawalnych, wręcz ikonicznych ubrań, które zostały przeniesione do obecnych realiów. Wiele elementów zostało stworzonych kawałek po kawałku przy użyciu drukarek 3D, a mimo to duch przeszłości został zachowany. Taki rodzaj uhołdowania tradycji przy jednoczesnym odświeżeniu wizerunku Coco Chanel i dodaniu jej nowoczesnego charakteru jest czymś co bardzo mi się spodobało. Do tego stopnia, że chętnie zobaczyłabym to w Rękodziele. Z niecierpliwością czekam na Twórcę, który wypuści swoją kolekcję handmade poświęconą historycznemu wydarzeniu lub słynnej postaci. To byłoby coś! :)

2. Nie traktuj postępu jak zło konieczne

Karl Lagerfeld to ikona świata mody i to nazwisko słyszał każdy, nawet ten kto nie interesuje się modą. A mimo wyrobionej pozycji, wciąż eksperymentuje z nowymi rozwiązaniami. W tej kolekcji udowodnił to co ja próbuje przekazać Wam od dawna – nie zamykajcie się na postęp. Zatykanie uszu i zamykanie oczu nie zmieni tego, że świat idzie do przodu. Udawanie, że wszystko jest tak jak dawniej to dobra droga, ale do zostania zapomnianym. Przytoczony wcześniej przykład drukarek 3D czy wystylizowania modelek na „nowoczesną Coco” pokazuje, że można w piękny sposób połączyć tradycję przy jednoczesnym złapaniu nowoczesności za rogi i pokazania kto tutaj ma władzę. Zaszalejcie w swoich pracach i eksperymentujcie z połączeniem tradycji i nowoczesności.

3. Nie wstydź się pracy swoich rąk

Chociaż wizerunek Rękodzieła w Polsce ulega poprawie to wciąż wiele ludzi kojarzy go z hałturnictwem i wolą żeby coś wyszło z taśmy produkcyjnej niż z ludzkich rąk, bo tylko wtedy mają gwarancję jakości. Kiedy obserwuję trend w wielkich domach mody, które coraz chętniej pokazują swoje zaplecza techniczne zauważam jedno – oni wszyscy są dumni z tego co tworzą. I my również bądźmy! Nie wstydźmy się swojej pracy i udowadniajmy, że to co stworzą nasze ręce jest piękne i powoduje gęsią skórkę, a nie dreszcze.

4. Nie zadowalaj się byle czym

To co przebija się przez całą kolekcję to kunszt. Nie ma tam krzywo wszytych koralików. Nikt tam nie machnął ręką na wystające nitki czy kreację pospinaną na szybko szpilkami jak w Project Runway. To normalne, że człowiek robi błędy, ale najważniejsze by je naprawiał i wyciągał z nich wnioski. Kiedy patrzę na to co uszyłam jeszcze 3 miesiące temu widzę ile rzeczy mogę poprawić i udoskonalić. Tak samo powinniście podchodzić do swoich projektów. Nie możecie machać ręką na błędy i mówić „zejdę z ceny 5 zł i się sprzeda”. Dążenie do doskonałości, pogłębianie swoich umiejętności i chęć rozwoju to klucz do sukcesu.

5. Nie idź na łatwiznę

Oglądając wszystkie materiały użyte w kolekcji byłam przyklejona do monitora jak dzieci do witryny cukierni. Doskonale widać, że nikt nie poszedł tam na łatwiznę. Nie ma przypadkowo dobranych materiałów, czy szycia na oko i bez planu. Całość jest dopięta na ostatni guzik i widać, że wzięli się za to profesjonaliści. Tak samo powinniście podchodzić do każdej rękodzielniczej pracy. Odpuszczenie sobie szlifowania techniki i wszelkie drogi na skróty nie pomogą Wam w doskonaleniu swoich projektów. Nie idźcie na łatwiznę ;)

6. Zadbaj o detale

Pewnie zauważyliście na filmie, że przy inscenizowanych stołach kasynowych grały same znane twarze, prawda? A czy wiedzieliście, że stroje dla nich również zostały zaprojektowane przez Karla? Zwróćcie uwagę na ich biżuterię. To wznowiona kolekcja z 1932 r. „Bijoux de Diamants”, czyli jedyna kolekcja, którą kiedykolwiek stworzyła Coco Chanel. Nie będe Wam zdradzać więcej smaczków, ale uwierzcie mi, że jest ich sporo! A to tylko jedna kolekcja :) W Rękodziele detale również są bardzo ważne. Dzięki nim można zawrzec kawałek swojej duszy i przekazać to co jest charakterystyczne w Waszym stylu. Kiedy spojrzycie szerzej na polski rynek rękodzieła to zobaczycie jak łatwo zginać tam w tłumie. Próg wejścia jest niski i czasami już po 2-3 latach Tworzenia można wyrobić sobie dłoń, by wejść na rynek. Przez co jest na nim wiele prac, które są ładne, ale często też powtarzalne. Aby zostać zapamiętanym potrzebujecie czegoś więcej – charakterystycznego elementu. Czegoś z czym Wasz odbiorca będzie Was identyfikował. Może to być unikalne logo jak te Polymeranny czy powtarzający się motyw jak ten z ptakami Justyny. Dzięki temu Wasze prace wybiją się ponad większość.


Kiedy oglądam pokazy mody moich ulubionych marek to chowam swój portfel ze wstydu, bo wiem, że prawdopodobnie nigdy nie kupię sobie nic z ich najważniejszych linii. Jednak mimo to uwielbiam chłonąć ich atmosferę. Dla mnie to najlepsze lekarstwo, zwłaszcza kiedy patrzę na pokazy z perspektywy Rękodzielnika. Wam również polecam czasami obejrzeć kilka z nich, nawet jeżeli świat mody Was nie interesuje. Można dzięki temu wyciągnąć parę pożytecznych lekcji, o ile popatrzycie na to wszystko trochę szerzej :)

.