• Kasiu, bardzo podoba mi się w tej pracy to, że jest żywa i kolorowa. Nie boisz się też mieszać różnych materiałów ze sobą, nie trzymając się utartych schematów.

    Poprawiłabym jedynie napięcie nici, ponieważ miejscami widać,że nie do końca jest równo. Możebyć też to winą koralików.

    Pamiętasz jak rozmawiałyśmy o robieniu zdjęć? Spróbuj w świetle dziennym, wtedy flesh nie jest potrzebny, a on najczęściej zakłamuje kolory.

  • Katarzyna

    Ciekawe prace jednak stanowczo zdjęcia prześwietlone. Nie używaj flesza i nie rozjaśniaj zdjęć w programie do ich obróbki jeśli to robisz. Zakłamujesz kolory. Nie używaj tego fioletowego materiału, wprowadza chaos i nie wiadomo co jest ważniejsze materiał czy biżuteria.

  • Sylwia

    Zdjęcia robione na odbrusach dają wrażenie przeniesienia w lata „pradawne”, dodatkowo przy wielu kolorach użytych w naszyjniku tracą one swój wyraz bo pojawiają się „w kontekście”. Osobiście zdecywałabym się albo na biel podkładu nawet bez widocznych ściegów, czy wyraźnych deseni. Kiedy w naszyjniku dużo się dzieje, tło dobrze jak jest jednolite. Do tego oczywiście światło dzienne, 100% zgody.
    Co jeszcze… jak dla mnie zbyt duża ilość błyszczących koralików. Pozdrawiam :)

  • Kasia Lompart

    Nie moja bajka, niebieski, żółty i czerwony jakiś mi razem nie współgrają. Masz swój styl to fakt ale twoje prace raczej do noszenia się nie nadają, bardziej do podziwiania techniki i pracy wyłożonej w wykonanie. Chciałabym zobaczyć któraś z twoich prac w jakiejś stylizacji na modelce.

  • Mania

    Moim zdaniem praca jest ładna, tylko zmieniłabym kolory. Dla mnie zbyt pstrokato. Powinnaś także popracować nad dobrymi zdjęciami. Powinno być na jasnym tle, wykonane w dziennym świetle. Dopiero kiedy zdjęcia będą bardziej dopracowane będzie można ocenić twoją pracę względem techniki.

  • Zacznę od zdjęcia, które jest bardzo kiepskiej jakości – począwszy od tła, które przez swój kolor i błysk odciąga od biżuterii, kończąc na lampie błyskowej, która sprawiła, że całość jest nieostra, przejaskrawiona i prezentuje się nieatrakcyjnie. Dziewczyny już pisały, że dużo pomoże zrobienie zdjęcia w dziennym świetle.
    Jeśli chodzi o samą pracę, to jest strasznie pstrokata – za dużo się tu dzieje. Kilka odcieni każdego koloru, do tego koraliki w tęczę, maziajki i smugi + wykończenie żółtymi koralikami… O co najmniej 2 z tych elementów jest tu za dużo. Nie rozumiem też, dlaczego końce naszyjnika są zielone, skoro kolor ten nie został użyty w żadnym innym miejscu pracy? Sam projekt ciekawy, pracochłonny i zwracający uwagę, ale przez ten natłok wszystkiego jest za ciężki i traci na atrakcyjności.

  • Gosia

    Oceniam pracę, nie zdjęcie.
    Jest to kolejna praca autorki i kolejna duża forma. Zacznę więc od takiej sugestii: proponuję zacząć od prac prostych, mniejszych, np. haftowany wisiorek czy kolczyki i na takich małych pracach starać się likwidować niedociągnięcia, a potem przerzucać się na większe.

    Co poprawić- ponownie montowanie kaboszonu. Ten środkowy zamontowany wyżej nie jest oprawiony w koralikową cargę. Koraliki wokół niego układają się chaotycznie, niedbale. Wnioskuję z tego, że autorka przyszywa koraliki pojedynczo. Błąd! Należy nabierać na raz po 2 koraliki, przyszywać ściegiem wstecznym, nabrać kolejne dwa, ale wrócić już przez wszystkie 4. Im większa liczba koralików, przez które wraca nić, tym ściślej i prościej będą się układać.

    Drugi problem- ogólna kompozycja. Nie chodzi mi o kolory czy materiały. Widzę, że praca jest krzywa, kaboszony na środku są „pochylone” w prawą stronę. Ponieważ reszta jest „symetryczna” wnioskuję, że nie miał być to zabieg celowy, a po prostu brak dokładności. Co do kompozycji- zupełnie nie pasuje mi tutaj ten sznur dopleciony z biconów. Osobiście widziałabym tu tasiemkę, bo tak to w tej pracy mamy wszystko.