Jak w muzyce zdeptać własne ambicje?

14

Polska branża muzyczna to ciężki kawałek chleba.

Artyści produkują niesmaczne sucharki, po czym dziwią się, że nikt nie chce zapłacić za nie cenę pełnoziarnistego wypieku. Zrzucają więc całą winę za swą nieudolność na piratów, tłumacząc, że odbierają im ostatnie okruszki nadziei. ZAiKS na wszelki wypadek oskarża słuchaczy o rabunek pieczywa, zanim ci jeszcze pomyślą o piekarni. W tych trudnych czasach twórcy muszą się nagłowić jak otrzymać godziwą zapłatę za zakalec. Jedni za swoje pomysły na to jak zarobić czasami dostają po dupie. Inni z braku tych pomysłów sami ją nadstawiają.

Słuchając polskiego radia nie mogę znieść w nim dwóch rzeczy – ogłupiających reklam i piosenek, które są tak głupie, że na długo zapadają w pamięć. Ostatnio do mojego dzienniczka nienawiści dopisałam trzecią pozycję – wwiercające się w mózg ogłupiające piosenki przerobione na reklamę, których nie potrafię odróżnić od oryginalnej wersji.

Rozumiem to, że wizja wielkich pieniędzy potrafi uciszyć zdrowych rozsądek, wrzucić go do piwnicy absurdu i mówić mu, że to jest teraz jego nowy domek. Rozumiem też to, że wielu artystów nie jest w stanie utrzymać się ze swojej twórczości, dlatego są zmuszeni do szukania kompromisu pomiędzy potrzebą zarobienia na życie, a koniecznością zdeptania własnych ambicji. Wielu z nich wybiera mniejsze zło, dzięki czemu mamy okazję posłuchać ich piosenek stanowiących tło reklamy mydeł, powideł i podpasek. Ewentualnie słyszymy jak nasz ulubiony artysta udziela swych strun głosowych, by ubarwić reklamowy dżingiel.

Jednak są też tacy artyści-masochiści, którzy zawodowymi decyzjami na własne życzenie robią swojej karierze krzywdę. I nie widzą w tym nic złego, bo ich ambicja już dawno powędrowała w stronę rosnących na koncie zer. Przerabiają swoje największe hity na reklamowy slogan udowadniając ich uniwersalność – piosenka może motywować do działania lub zachęcać do zakupów. Wszystko zależy od tego co wpiszesz w szablon.

Przez to pokazują swoim fanom, że ich ulubiony artysta jest kolejnym marketingowym wytworem, a jego dzieła nie mają żadnego głębszego znaczenia. Tak jak nie ma znaczenia to czy w letnim hicie nie podmienią tekstu na reklamę i nie zaśpiewają go w takim samym stylu. Ludzie i tak nie zauważą różnicy co po raz kolejny wchodzi im do głów.

⇓ Polub tekst⇓ Polub fanpage

Zapraszam również na nowo powstałą grupę dyskusyjną Świadomych Twórców.
Wejdź na forum i porozmawiaj z nami o Rękodziele.

 

  • Petrzykowsy

    Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że każdy chce zarobić, ale nie trzeba od razu rozsprzedawać swoich piosenek i przemielać je na reklamową papkę. Myślę, że po takim zagraniu to wiele osób odpuści sobie słuchania tej piosenkarki, a duża część będzie kojarzyć jej twórczośc z pioseneczką o mediaexpert, a nie z jej normalnymi piosenkami.

  • Maaadzialena

    Czego się spodziewać po pop-artystach? Jak można zarobić to zarobią. A to, że dają kopniaka własnej twórczości to już swoją drogą.

  • KamaHandmade

    Jak usłyszałam tą piosenko-reklamę to padłam. Rozumiem jak się sprzedaje całe swoje piosenki żeby po prostu przygrywały reklamie, ale wziąśc własną piosenkę, którą wielu ludzi lubi i SAMEMU ją przerobić na tak pustą i chamską reklamę? To jak napluć samemu w sobie w twarz. Dla mnie to mega słabe zagranie.

    • Nie mam nic przeciwko graniu w reklamach, nawet na przykładzie sieci Play (Margaret, Podsiadło czy Bednarek użyczyli swoich piosenek) widać, że można zrobić to lepiej! Jednak Media i Ewelina poszli na łatwiznę i to widać.

  • Małgorzata Kaszubowska

    o polskiej branży muzycznej można rozpisywać się na tysiące sposobów. Ale akurat te przykłady, które tu podałaś, nie zmarnują swojego talentu bo… go nie mają. Jest mnóstwo wspaniałych muzyków, wokalistów, kompozytorów, którzy nigdy nie popełnią tego błędu, ponieważ znają swoja wartość i dbają o swój wizerunek.

    • Nie rozumiem tego totalnego deprecjonowania artystów popularnych kiedy nie podoba się nam jeden z aspektów ich medialnego jestestwa. Przykłady: Doda ma wizerunek puszczalskiej zdziry, więc nie może mieć talentu. Ewelina robi błędy wizerunkowe, więc wyje, a nie śpiewa. Może warto się zastanowić nad tym co nam nie pasuje i stwierdzić negatywną opinię wypunktowując słabości artysty, a nie generalizować, że wszystko jest do kitu.

      • Małgorzata Kaszubowska

        Maćku, wybacz, nie będę tu rozpisywać się na temat Dody czy Eweliny. To nie jest moja bajka. Wolę w tym czasie posłuchać wielkiego talentu i nietuzinkowego głosu Lemona, czy wspaniałej wokalistki, jaką jest Kayah.

        • No to jak nie jest to Twoja bajka to, albo patrz obiektywnie, albo zostaw swoją opinię dla siebie. Mniej stresu.

          • Małgorzata Kaszubowska

            a dlaczego jesteś niemiły? Każdy może wyrazić swoją opinię. A ponieważ jestem z wykształcenia muzykiem, musiałam się wtrącić i tyle. Obiektywnie słucham a nie patrzę. I to co słyszę, jest delikatnie mówiąc zwykłym śpiewaniem. Ani dobrego głosu, ani wyrazu, ani emocji. Takich panienek śpiewających jest bardzo dużo. Owszem, są zgrabne… i Doda wyjątkowo sexy. To doceniam.

          • Nie chciałem być niemiły. Mam po prostu alergię na ogólniki. Tutaj widać się pomyliłem, bo rozmawiam ze specjalistą, osobą wykształconą w kierunku muzycznym. Teraz rozumiem Twoją opinię.

  • Przypadek Eweliny Lisowskiej niepokoi mnie od wydania singla, co w klipie jeździ garbusem (nie chcę tego szukać na youtubie, bo mam ciary na samą myśl). Potem przyszła okładka z grafiką łudząco podobną do plakatów Kac Wawa. Teraz to. Ani razu nie widziałem tej reklamy, choć kiedy dowiedziałem się, że Ewelina przejmuje stery w Media Ekspert znanego z udanych kreacji z Dodą, miałem w planach obejrzeć co przygotowali tym razem. Nieeeeee! Wystarczył dżingiel. Niech się ta dziewczyna obudzi i robi muzykę. Taka np. Sylwia Grzeszczak ma podobny poziom zainteresowania wśród młodzieży, a się nie puszcza medialnie. Da się? Da.