Grosz do grosza

13

Qrkoko.pl - Grosz do grosza

Pamiętacie tytuł wpisu „Nie okradli mnie na mieście”?
Możecie o nim zapomnieć!

Jakieś 3 dni temu złapałam na gorącym uczynku kryminalistę. Abyście się wczuli w sytuację zobrazuje Wam to:

Czas i miejsce akcji: późne popołudnie (ok 16.00), w sklepie pustki.
Ja: mała (165cm), ślepa (astygmatyzm obuoczny), ruda (od niedawna), sama w sklepie, w którym pracuję.
Oni: Zorganizowana grupa przestępcza. 4 osoby, z wyraźnie zaznaczonym przywódcą, który wiedział, co gdzie leży w sklepie. Mieli po 8-10 lat…

Qrkoko - grosz do grosza

Chodzili długo, kombinowali, nie wiadomo co pochowali. Przy rozliczaniu jednego z nich widzę, że próbuje coś spakować do woreczka z zakupami.

Był to koralik… za 10 gr…

Straszne rzeczy się dzieją! We własnej pracy okradają mnie dzieci! Niedoszły kryminalista mógł mieć góra 8 lat, najstarsza dziewczynka z ich paczki 12.

Ja to ogólnie rozumiem. Chciał się popisać przed koleżankami, nikt go nie złapał za rękę jak chował po raz pierwszy i skoczył mu poziom adrenaliny. Może mieli konkurs? Kto wyniesie więcej? Albo kto wyniesie najdroższą rzecz? Nie orientuje się w najnowszych trendach.

Te dzieciaki biedne nie są. Płacą często grubą kasą, albo mają jej sporo w portfelach. To jest taka popisówa.

Podobno każde dziecko ma taki okres w życiu. Podbiera drobne, zabiera zabawki, chowa cenne rzeczy. Ja połknęłam pierścionek mojej mamy :)

Ale bez przesady! W wakacje te dziewczynki za darmo uczyłyśmy robić bransoletki i kolczyki. Tak się odpłacacie za dobre serce? Koniec!

Qrkoko.pl - Grosz do grosza

  • Pioczenka

    Te dzieci są coraz bardziej rozpuszczone to pewnie przez bezstresowe wychowanie

  • kinju

    chłopczyk ukradł koralik? pewnie mu się przez te całe gender pomyliło :D

  • lukoszka

    nie przesadzaj 10 groszy to wcalenie jest tak dużo

    • Co nie zmienia faktu, że to kradzież.

  • Klaudyna Distaff

    no nieźle sobie poczynają! ;)

    • To się zawsze tak młodo zaczyna :)

  • JesteOpose

    Rozśmieszyłas mnie tym obrazkiem xD No ale cóż, taka prawda. Dziś wśród takich dzieci króluje szpan. Niezły post :)

  • Cassilera

    Ja kiedyś z roztargnienia wyszłam z Biedronki z koszykiem i zorientowałam się w sytuacji dopiero jak zaszłam do domu. Oczywiście zwróciłam go.
    Od razu też wiedziałam, dlaczego znajomi śmieli się patrząc na mnie po drodze. ;)

    • Ja raz podobnie zrobiłam z wózkiem w Realu :) Zagadałam się po prostu! Dopiero przy klatce zauważyliśmy (na szczęście mieliśmy niedaleko)

  • Dziękuję :) Następnego dnia pokazała się jedna z „paczki” i przyprowadziła inną koleżankę.

  • Mem zarąbisty. Ja tam chyba nigdy nic nie zayebałam nikomu. Nawet koleżankom chłopaków nie podbierałam. :D

    • To się chwali! Rodzeństwo się jak narazie u nas nie pokazuje :)

  • Tu jest super! Blog ląduje na bloglovinie! :D