Gorączka sobotniej nocy

9

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Historia tych kolczyków zaczęła się od rozgałęziaczy, które miałam od Bożego Narodzenia. Chciałam ich użyć do pracy zupełnie nie biżuteryjnej, bo najbardziej w okresie zimowym pochłania mnie szydełko i włóczka. Później w trakcie sklepowej dostawy zobaczyłam cudne, szklane kaboszony, które są centrum dolnej części kolczyków. Z nich też miało powstać coś zupełnie innego.

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Kiedy wróciłam do domu i niechcący położyłam te dwa elementy obok siebie doznałam olśnienia. Lalki, sukienki, torebki i naszyjniki – to wszystko musiało pójść w odstawkę, bo teraz nie liczyło się dla mnie nic innego jak te kolczyki. Uszyłam je w ekspresowym tempie z dwóch powodów. Po pierwsze to nie mogłam doczekać się finalnego efektu. A po drugie – rozkładała mnie gorączka :)

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Qrkoko.pl - Gorączka sobotniej nocy

Puknij by zobaczyć użyte materiały
Na dwóch ostatnich zdjęciach widać jak duża jest to praca. Całość wykonałam z koralików Toho, Toho Treasures i Miyuki. Koralikiem łączącym dwa elementy kolczyka jest jadeit, a centrum dolnej części jest szklany kaboszon. Łezka wykańczająca też jest szklana, ale zostanie zastąpiona, bo nie podoba mi się to jak wisi :)

Polub mój profil jeśli chcesz być na bieżąco!