Dzierganie na Pegazusie?

6

Qrkoko.pl - Dzierganie na Pegazusie?

Pierwsze oczka na druty nabierałam mając 10 lat. Uczyła mnie tego babcia, która wiedzę czerpała z pokolenia na pokolenie, ewentualnie ze znikomej ilości fachowej prasy. Poza telewizją stroniła od kontaktu z elektroniką, a naszą jedyną imitację komputera jaką był Pegazus, nazywała pomiotem Szatana i profilaktycznie podtapiała go w święconej wodzie. Nie wiedziała wtedy jak bardzo ten sprzęt mógłby być jej bliski.

Trafiłam na informację, że Nintendo pracowało nad dodatkiem do NESa (Pegazus jest jego podróbką), który pozwalał na dzierganie!

Qrkoko.pl - Dzierganie na Pegazusie?

Wystarczyło podłączyć podstawkę, włączyć grę, wybrać schemat i wcisnąć start. Gotowe! Pegazus dzierga za Ciebie.

Niestety sprzęt nigdy nie ujrzał światła dziennego i nie dowiemy się jak bardzo mógłby wpłynąć na nasze rękodzielnicze życie. Czy wykształciłby miliony młodych rękodzielników? Czy może spłyciłby sztukę tworzenia do wybierania wzoru i kliknięcia start, a nasze umiejętności zależałby tylko od posiadanej kolekcji kartridżów?

I najważniejsze:  Czy nasze babcie przyjęłyby takie udogodnienie z otwartymi ramionami czy posłałyby je do piekła?