Donatan i Cleo hańbią Polskę?

0

Qrkoko.pl - Donatan i Cleo hańbią Polskę

Duet D&C wypuścił kolejny klip, po którym został okrzyknięty hańbą narodu. Zaraz przed tym jak został jego reprezentantem.

Sytuacja z Eurowizji wraca do nas jak bumerang – Cleo śpiewa, Donatan tańczy (na pieniądzach), a statystyczny Polak uważa, że może im stawiać wymagania. Sorka ludzie, ale to tak nie działa. Czy ja oglądałam jakąś skróconą wersję teledysku? Bo na jego początku nie zauważyłam komunikatu o wybraniu tego klipu przez Naród Polski jako reprezentatywny obraz kraju. Duet po raz kolejny wywołał oburzenie, bo ośmielił się nagrać piosenkę w takiej samej konwencji, która wcześniej…również zdobyła popularność! Doprawdy, moje zaskoczenie na wieść o tym, że to kolejna piosenka w słowiańskich klimatach, można porównać do sytuacji kiedy otwieram paczkę czipsów do połowy wypełnioną powietrzem. Nostradamus by się tego nie spodziewał!

Qrkoko.pl - Donatan i Cleo hańbią PolskęOd premiery płyty „Równonoc” stacje radiowe katowały nasze uszy słowiańskim rapem. Dzięki teledyskowi „Nie lubimy robić” niejeden nastolatek miał dostęp do soft porno w publicznej telewizji. Jakoś wtedy nie zauważyłam wielkiego oburzenia, że Polacy są źle pokazywani. Nikt nie miał pretensji o przekaz, że lubimy pić i się lenić, bo o dziwo duża część narodu to właśnie lubi robić. Jednak artyści mieli czelność przenieść ten obraz na skalę międzynarodową występując na Eurowizji, czym przynieśli nam wstyd i hańbę! I chociaż już wcześniej pisałam, że wcale tego nie zrobili, to wielu ludzi zapomniało, że Eurowizja się skończyła. A Donatan i Cleo nie są już reprezentantami naszego kraju.

REPREZENTANCI NA WIECZNOŚĆ

Od kiedy to reprezentanci kraju w jakiejkolwiek dziedzinie zostają po wsze czasy na świeczniku? Dlaczego artysta, który reprezentował nasz kraj ma przez całe życie dobierać swój repertuar tak jakby wciąż pracował na wizerunek naszego godła? Eurowizja się skończyła i Donatan z Cleo nie muszą się zastanawiać jak będzie postrzegał ich świat, bo świat już od dawna patrzy w innym kierunku. A Polacy ubzdurali sobie, że wciąż wszystkie kraje obserwują polskie telewizje i portale internetowe, by dowiedzieć się więcej o naszym dziedzictwie kulturowym płynącym z kolejnych teledysków. Ciekawe czy Edyta Górniak po teledysku Your High/NIGHT również została oskarżona o hańbę wizerunku narodowego. Przecież w 1994 tak pięknie nas reprezentowała, a teraz widać jej brzuch!

TELEDYSK TO NIE DOBRO NARODOWE

Za każdym razem kiedy Donatan i Cleo stworzą nowy utwór ludziom albo otwierają się flaszki albo noże w kieszeni. A wystarczy uzmysłowić sobie jedną prostą rzecz – TO TYLKO TELEDYSK. Kiedy Nicki Minaj wydaliła „Anacondę” nikt z Trynidad i Tobago nie buntował się, że to obraża wizerunek kobiet z ich kraju. Czy Cleo śpiewając o Polakach, którzy dużo piją i pracują wpływa jakkolwiek na opinię o naszym kraju za granicą? Nie sądzę. Gdyby słowa przekazywane w piosenkach automatycznie oznaczały prawdę to my sami mielibyśmy na podstawie największych artystów błędne poglądy o ich krajach.

Z wpisu Nie śpiewaj na Eurowizji, bo zostaniesz prostytutką:
Występy sceniczne dopasowane są do stylistyki prezentowanych utworów, a nie do sytuacji panującej w kraju. To tak jakby na podstawie występów scenicznych Freddiego Mercurego stwierdzać homoseksualizm u Brytyjczyków lub wszy łonowe u Amerykanów, bo koncert Jacksona nie mógł obyć się bez chwytu za krocze.

Naród oburza się na przedstawienie Polek jako piękne kobiety, które poruszają się w wyzywający sposób. Rozumiem, że gdyby tańczyły w habitach to lepiej odwzorowałyby naszą rzeczywistość? Przestańcie postrzegać swój kraj jako zapuszczony zakątek świata gdzie kawałek cycka czy dupy powoduje omdlenia ze wstydu. Nie bez powodu nasze dziewczyny są określane jako jedne z najpiękniejszych. Skoro tak jest to nie ukrywajmy tego próbując wmówić innym narodowościom, że każdy tu chodzi ubrany w golf, a za dekolt palimy na stosie. Poza tym – ich ruchy są wyzywające i dwuznaczne? To może obejrzyjcie klipy Rihanny, Beyonce, czy eee… większość popowych teledysków?

DO KOGO MASZ PRETENSJE?

Każdy rynek ma swoje prawa. Jeżeli ktoś nagrywa kawałki, które mają wpadać w ucho i nadawać się na imprezy to nie zmieni nagle konwencji, by spełnić oczekiwania obrońców moralności. Dlaczego uważacie, że macie prawo dyktować warunki tym, którzy zyskali rozgłos i popularność? Skąd u Was wniosek, że macie wpływ na plan artysty i przebieg jego kariery?

Samozwańczo ochrzciliście Donata i Cleo reprezentantami kraju, po czym macie pretensje o ich repertuar. To mają teraz porzucić sprawdzone patenty i stworzyć ambitniejsze piosenki byleby tylko nie urazić Waszych uczuć? Abstrachuje mają wysoką oglądalność – czy teraz powinni nagrywać materiały w stylu Polimatów? Przecież są reprezentantami humoru w polskim internecie! Wszyscy śmiali się z kołczanu sprawiedliwości, a przecież nie chcecie by ktoś postrzegał naszą młodzież wyłącznie jako bandę dresiarzy, prawda?

Piękne kobiety, rytmiczny bit i mało wymagające słowa, które można powtórzyć po pijaku – dlaczego ktoś kto dzięki temu osiągnął sukces miały to zmieniać? Widocznie są ludzie, którym się taka konwencja podoba. Więc do kogo kierujecie swoje pretensje – do twórcy czy jego odbiorców?

NAGOŚĆ HAŃBI NASZ NARÓD

W zagranicznych teledyskach nagość jest na porządku dziennym. Kiedy Miley Cyrus huśtała się na kuli nikt nie zauważył, by Amerykanki masowo zaczęły przekształcać place budowy w plaże nudystów. Po premierze klipu „Brać” nie odnotowałam na ulicach większego pijaństwa czy prostytucji. Wszystko było po staremu. Nie mamy więc podstaw by twierdzić, że ta piosenka porwie tłumy do nierządu lub niesie za sobą krzywdzący obraz kraju. To tylko piosenka. Nie każde dzieło musi zmieniać życie, więc nie wymagajmy od muzyki rozrywkowej by zaszczyciła nas treściami z poematów, którymi katowali nas poloniści.

JAK NIE WIDZISZ PROBLEMU TO CI GO ZNAJDĘ

Nie piszę tego, aby bronić Donatana i Cleo. Ich muzyka nie trafia w mój gust, a teledysk do mnie nie przemawia. Wychowałam się na polskiej wsi, więc wiem jak ubierają się kobiety, które idą cały dzień pracować w polu czy ogrodzie. Nie tak jak w klipie. Jednak mam do tego dystans i nie odbieram tej piosenki jako wiadomości dla świata „patrzcie jak wygląda Polska”. Przestańcie wyolbrzymiać sytuację i panikować, że ludzie odbiorą nasz kraj w zły sposób. Jeżeli ktoś oceni naród po jednym teledysku to jest zwyczajnie idiotą, a jeśli z tego powodu zrezygnuje z wycieczki do Polski to tym lepiej dla nas.

Zamiast szukać problemów i domniemywać czy teledysk wpłynie na nasz wizerunek zastanówmy się czy my odbieramy muzyczne klipy jako przekaz kulturowy. Czy na podstawie teledysków Tokio Hotel lub Rammstein’a wyrabiamy sobie zdanie o niemieckich obywatelach? Nie patrzcie więc na takie utwory jak „Slavica” czy „Brać” jak na hymn narodowy. Spójrzcie na nie jak należy – z przymrużeniem oka.

SKOMENTUJ

.