Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią?

112

Qrkoko.pl - Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią

Odpowiednia wycena rękodzieła to trudny temat. Głównie z tego względu, że rynek kreują rękodzielnicy sprzedający swoje prace nielegalnie. Rękodzielnicy, którzy najgłośniej ze wszystkich domagają się docenienia ich wysiłku, po czym sprzedają wszystko po kosztach. Rękodzielnicy, którzy na długie lata zniszczyli wizerunek handmade’u w Polsce.


Spytaj znajomych rękodzielników czy sprzedają swoje prace po cenach, na które zasługują. Odpowiedzą Ci, że ludzie kręcą nosem nawet w przypadku najniższych stawek. Spytaj znajomych co myślą kiedy kupują od znajomych rękodzielników. Odpowiedzą Ci, że robią przysługę płacąc im grosze za hobby wykonywane w piwnicy po godzinach, bo nikt inny ich amatorszczyzny z bazaru nie kupi. Kto wykreował nam taki wizerunek? My sami.

Robisz to na kolanie dla zabawy, nie zapłacę jak za sklepowy towar

To stereotyp utrzymujący się do dziś wśród ludzi nie związanych z rękodziełem. Przeciętny człowiek zapytany o rękodzieło kojarzy jedynie korale z ludowych bazarów, ewentualnie plecione bransoletki przyjaźni sprzedawane przez gimnazjalistki. Nikt nie identyfikuje rękodzieła z zaawansowanymi technikami, wyszukanymi materiałami i miesiącami nauki. Dlatego przeciętny człowiek kiedy widzi dopracowaną pracę ale sprzedawaną przez rękodzielniczkę bez działalności nie myśli o tym jak o wysokojakościowym produkcie ze sklepu ale jak o wyciągniętych spod lady paciorkach walających się wśród guzików, zużytych chusteczek i starych miętusów. Tylko dlatego, że ich praca nie miała metki. Co w takiej sytuacji robi rękodzielnik? Byle tylko nie wrócić z pustymi rękoma obniża cenę do poziomu dna i wodorostów.

Sprzedajesz się za darmo

Kiedy wchodzę na allegro, darmowe galerie, grupy na Facebooku czy wszędzie tam gdzie można sprzedawać prace bez działalności gospodarczej, widzę ceny przyprawiające o zawał serca.

Qrkoko.pl - Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią

Wszystkie prace sprzedawane po kosztach. Najtańsze  nawet po 10 gr. Nielegalni „rękodzielnicy” nie ponoszą żadnych kosztów prócz materiałów, więc kierując się zasadą nie ważne ile, ważne aby zarobić, ustalają najniższe ceny gwarantujące 50 groszy zysku i cieszą się, że będzie na lizaka. Nie poruszam nawet tematu psucia rynku, bo on gówno ich obchodzi. Powiem więc coś co trafi bezpośrednio do nich. Sprzedając po śmieciowych cenach śmiecisz sobie we własnym ogródku.

Niska cena = niska jakość

Stara jak świat zasada, mająca wyjątki w regule, jednak w przypadku rękodzieła pokrywająca się w 100%. Nie ma i nie będzie taniego rękodzieła artystycznego. Rękodzieło jest indywidualną sztuką, każda praca jest inna i wiąże się z wieloletnim treningiem, umiejętnościami i specjalnie dobranymi materiałami. To wciąż sztuka wychodząca z naszych rąk i dopóki tak jest zawsze będzie wiązało się to z kosztami. Niskie ceny rękodzieła gwarantują jedynie chińskie rączki i taśmy produkcyjne. I ty, nielegalny „rękodzielniku” przyczyniasz się do zalania rynku „chińskimi masówkami”. Możesz sprzedawać pracę nawet najwyższej  jakości ale ustalając najniższe ceny zawsze będą kojarzyły się z tandetą. Nie zdziw się kiedy po latach sprzedawania tanizny zechcesz sprzedać coś droższego  i nikt do Ciebie nie przyjdzie. Przez lata sam zaśmiecałeś swój ogródek sloganami „wszystko po 5 złotych” i na drogerię tego szybko nie zamienisz.

Qrkoko.pl - Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią

Zapłata za rękodzieło powinna być przyjemnym skutkiem ubocznym wszystkich lat pracy, a nie celem samym w sobie. Jeżeli masz zamiar sprzedawać swoje prace za wszelką cenę, czyli najczęściej za tę najniższą i zalać rynek jednorazówkami i masówkami to daruj sobie od razu.

Qrkoko.pl - Dlaczego rękodzielnicy się nie cenią

Niedawno jedna ze stałych klientek na szybko potrzebowała kompletu: bransoletka + naszyjnik. W sklepie nie robimy biżuterii na zamówienie, ale była to jedna z pierwszych osób, która u nas kupowała więc zmiękłam. Podałam cenę najmniejszą jaką mogłam: 100 zł. Za bransoletkę i naszyjnik robiony na szydełku z koralików TOHO. Co usłyszałam? ZA DROGO!

Dlaczego rękodzieło jest takie drogie?

Ceny ustalane przez nielegalnych rękodzielników całkowicie spaczyły wizję ludzi „z zewnątrz” ile to wszystko jest warte i ile powinno kosztować. Jak już wcześniej wspomniałam sprzedawcy bez DG nie są zobowiązani do żadnych opłat, więc mogą pozwolić sobie na dowolność. Nieliczni, którzy mają resztki honoru, rozumu w głowie, chcą uczciwe postępować ale nie stać ich na DG i ogólnie są na wymarciu trzymają się utartego już schematu:

Koszt materiałów  +  czas*12zł(lub więcej) + 20% kosztów zmiennych(w zależności od techniki pracy, wykończenia, czasu poświęconego na dobór elementów itp.)

Jakiego schematu trzyma się reszta nielegalnych?

Olać wszystko i sprzedać taniej niż konkurencja

I kończy się na tym, że jeden przebija drugiego, szkoda tylko, że cena idzie w dół plasując się na poziomie paczki zapałek. Haftowane kolczyki za 20 zł? Sutasz za 15? Nie dziwcie się potem, że osoby, które mają DG, żyją z tego i ponoszą wszystkie opłaty wieszają na Was psy. To już nie jest tylko Wasza piaskownica, Wasze foremki i Wasze babeczki, które możecie zniszczyć, sprzedać lub oddać za darmo. Piaskownica i piasek są wspólne.

To ile powinno kosztować rękodzieło?

Przypomnijmy sobie wcześniejszy schemat:

Koszt materiałów  +  czas*12zł(lub więcej) + 20% kosztów zmiennych(w zależności od techniki pracy, wykończenia, czas poświęcony na dobór elementów itp.)

i dodajmy do tego VAT + ewentualne prowizje, jeżeli sprzedaż odbywa się przez galerie/sklepy internetowe. Otrzymasz wtedy cenę za rękodzieło, która jest prawidłowa.

Oczywiście Twoim świętym prawem jest szukanie tańszych opcji, w tym kupowanie u osób bez działalności. Jednak zastanów się nad tym, o czym pisałam w notce Jak kupować rękodzieło w sieci: Dowód sprzedaży jest podstawą reklamacji. Pomyśl, czy nie lepiej wesprzeć kogoś, kto żyje z rękodzieła, zna się na tym, gwarantuje jakość i reklamacje, i dopłacić 20-30 zł więcej.

Rękodzieło nie jest dla każdego

Jeżeli nie umiesz go docenić i chcesz kupić „byleco bylemieć” to zrezygnuj bo się zawiedziesz. Rękodzieło to zawsze najwyższej jakości materiały, 100% precyzja, technika i niepowtarzalne dzieła sztuki, a nie maszynowo wykonane produkty. 80 zł za szydełkową maskotkę to dla Ciebie za dużo? Zostaw rękodzieło w spokoju i kup sobie pluszaka za 5 zł u chińczyka. Jeżeli nie umiesz docenić sztuki to wybierz rzemiosło i idź do sieciówki.

Połowa moich rękodzielniczych znajomych sprzedaje bez działalności. Większość z nich okazyjnie – wśród rodziny czy znajomych. Połowa z tego żyje i stara się robić to tak, żeby się opłacało i nie szkodziło. Ja nie sprzedaję. Swoje prace wymieniam z innymi lub daję w ramach prezentów urodzinowych. Nie mam jeszcze działalności, więc nie chcę szkodzić rynkowi, osobom z działalnością i swojemu nazwisku. Jeżeli zdecyduję się na działalność i sprzedaż, chcę być kojarzona z marką i jakością wartą swej ceny, a nie stosem tych samych rzeczy, na którą stać każdego. Póki co odsyłam potencjalnych kupców do znajomych rękodzielników lub tutoriali jak samemu to zrobić.

Potencjalny nabywco – zanim zaczniesz narzekać na ceny rękodzieła to idź do sklepu, kup materiały, naucz się i zrób coś sam. Przekonasz się, że to nie jest tylko hobby a prawdziwy artyzm i zrozumiesz dlaczego to tyle kosztuje.

Potencjalny rękodzielniku – nie zabronię Ci sprzedaży po kosztach czy bez działalności, od tego jest US. Nie rozkażę Ci również po pierwszej bransoletce lecieć do urzędu i zakładać działalność. Proszę Cię tylko o jedno. Zastanów się co jest Twoim priorytetem:

Satysfakcja czy pieniądze?