Dlaczego musisz zająć się Rękodziełem?

9

Qrkoko.pl - Dlaczego musisz zająć się Rękodziełem? Ludzie lubią chodzić na skróty, ułatwiać sobie życie i unikać wszelkich przeciwności. Wierzą w odchudzające właściwości wody mineralnej, skuteczność MLM czy dekodykę. Jak ćmy do światła lecą za sloganami „miło, łatwo i przyjemnie“. Kiedy z takim podejściem zaczynają interesować się Rękodziełem szybko kończą pod brutalną łapką rzeczywistości.

Zawsze jak trafiam w sieci na artykuł polecający handmade jako hobby w wolnym czasie to obowiązkowo pojawia się tam przynajmniej jedno z trzech zapewnień: jest łatwe, tanie i można na nim szybko zarobić. I zawsze ludzie, którzy dają się na to złapać szybko przekonują się, że rękodzieło nie jest od razu tanim, łatwym i opłacalnym zajęciem. Rękodzieło jest inwestycją, w którą najpierw trzeba sporo włożyć żeby cokolwiek się zwróciło. I nie chodzi tu tylko o finanse, ale też o czas, cierpliwość i serce. Minie wiele dni zanim Wasze prace poziomem wykonania przestaną przypominać bohomazy przedszkolaka, którymi ozdabia się lodówkę tylko po to, by nie zrobiło mu się przykro. Dlatego zanim wejdziecie do tej piaskownicy musicie się zastanowić po co chcecie chwytać za łopatkę i co Wam to da, że zaczniecie kopać. Ułatwię Wam podjęcie decyzji i powiem dlaczego naprawdę powinniście się zająć rękodziełem.

1. Uczysz się zarządzać czasem

Niektóre techniki rękodzielnicze wymagają od Twórców dokładnego rozplanowania procesu pracy tak aby np. dać wyschnąć farbie, wypalić kubeczki czy pokryć wszystko nową warstwą lakieru. To powoduje, że wolne godziny uciekają szybciej niż przechodnie przed psem pająkiem, więc bez odpowiedniego zarządzania czasem zaniedbamy swoje obowiązki i naszym domownikom tak jak ofiarom żartu również nie będzie do śmiechu. Dlatego rękodzielnik planuje swój dzień niczym kandydat na prezydenta. A nawet lepiej, bo nie musi w błysku fleszy wychodzić się przewietrzyć na pusty plac budowy. I bez tego ma głowę pełną pomysłów i niedokończonych projektów. Aby większość z nich wyszła ze sfery pustych obiecanek rękodzielnik musi nie tylko doskonale planować swój wolny czas, ale też niekiedy wykazywać się wielozadaniowością. Sama potrafię dziergać pomiędzy sprzątaniem, gotowaniem obiadu i goleniem nóg. O ile nie pomylę kolejności co mam chwycić w dłonie.

2. Uczysz się oszczędzać pieniądze

Rękodzieło nie jest tanie. Dobre półfabrykaty potrafią kosztować tyle co dobry obiad, dlatego wielu zapalonych Rękodzielników decyduje się tylko na pokarm dla duszy i na rzecz Tworzenia przechodzi na głodówkę. Materiały edukacyjne nie są refundowane przez Państwo, a cena niektórych narzędzi niczym składki na ZUS niepostrzeżenie potrafi pochłonąć połowę pensji. Dlatego paradoksalnie im więcej Twórcy muszą wydać na swoją pasję, tym lepiej zarządzają swoimi funduszami. Udaje im się to, ponieważ tam, gdzie inni widzą przeszkody oni dostrzegają możliwości. Potrzebujesz dywanu do salonu? Udziergaj go sobie! Chcesz piękny koszyk? Wypleć go! Kiedy nasz mózg jest przyzwyczajony do ciągłej pracy i kreatywnego myślenia to wchodzi nam to w krew i wykorzystujemy to w każdej dziedzinie życia. Najlepiej obrazują to recyklingowe i upcyklingowe projekty. Nagle okazuje się, że żyrandol do salonu najlepszy będzie z koła od roweru, a stare opony można przerobić na donice do kwiatów. Jednak zarządzania finansami najlepiej nauczyć się kiedy w naszych ulubionych sklepach z półfabrykatami pojawia się nowa dostawa. Wtedy wszystkie drobniaki magicznie znajdują się w kieszeniach, a my dowiadujemy się, że bardzo długo potrafimy żyć bez słodyczy.

3. Uczysz się lepiej wyszukiwać informacji

Jednym z największych błędów polskiej edukacji jest to, że dzieci nie uczą się jak rozwiązywać problemy, tylko wkuwają na pamięć jedyną „słuszną“ przekazaną im metodę. Rękodzieło, zwłaszcza w fazie początkowej, pozwala zburzyć mur, w który przez co najmniej 9 lat bezskutecznie uderzało się głową. Ten mur to zdolność samodzielnego i kreatywnego myślenia, wyciągania wniosków i szukania alternatywnych dróg. Handmade poszerza horyzonty własnej świadomości nie tylko poprzez konieczność używania wyobraźni, ale też przez jego zgłębianie na własną rękę. Kiedy próbuję dotrzeć do korzeni techniki, na którę mam obecnie zajawkę to często zagłebiam się w artykuły o niej napisane w języku, o którym nawet nie miałam pojęcia. Szybko nauczyłam się jakich sformułowań należy wyszukiwać i w jakich miejscach nie tracić czasu, bo wiem, że nie znajdę tam odpowiedzi. Mimo dostępności do wielkiego zasobu wiedzy to wciąż musisz wiedzieć gdzie i czego szukać, aby szybko i skutecznie się rozwijać. Dzięki rękodziele nauczysz się nie tylko szybko wyszukiwać informacje z różnorakich źródeł, przesiewać te, które są niepotrzebne, ale także wykorzystywać je na własny sposób, aby rozwiązać swój problem. Tu nie ma prowadzenia po sznurku, podążania krok za krokiem i korzystania z gotowych odpowiedzi. Tu trzeba stworzyć je samemu.

4. Budujesz pewność siebie i otwierasz się na ludzi

Kiedy byłam bardzo mała poważnie zachorowałam. Nie mogłam ćwiczyć na WF-ie z resztą dzieci czy jeździć z nimi na basen. Między innymi przez to przez wiele lat stałam w cieniu i dobrowolnie przyzwalałam na wykluczenie, do którego byłam przyzwyczajona. Najchętniej trzymałam się na uboczu z małą grupą znajomych, która po odliczeniu mnie i zwierząt rzadko przekraczała dwie osoby. Dopiero kiedy zaczęłam nosić biżuterię i torebki, które sama zrobiłam pozytywna reakcja otoczenia pozwoliła mi uwolnić się z kokonu, który sama wokół siebie zbudowałam. Wraz ze wzrostem zainteresowania moimi pracami chętniej przebywałam z większą grupą ludzi. Chociaż nie chciałam być w centrum zainteresowania to zwykłe zdanie „wow, jak to zrobiłaś?“ dawało mi radość na cały dzień i sprawiało, że optymistyczniej patrzyłam na świat. Poprzez rękodzieło budowałam fundamenty pewności siebie. Pozwoliło mi się wyrazić i poprzez swoje prace przekazać to czego nie umiałam ubrać w słowa. Ostatnio uśmiech nie schodził mi z buzi przez kilka godzin, kiedy dowiedziałam się, że moja znajoma nie mogła spokojnie spać, bo chciała już założyć naszyjnik, do którego obrobiłam dla niej kamień. To pozornie nic wielkiego, ale dodało mi skrzydeł w chwili, kiedy czułam się zupełnie oskubana z radości życia. Na pewno masz mnóstwo znajomych, którzy nawet nie wiedzą, że posiadasz w rękach moc tworzenia czegoś z niczego. Jeżeli Ty też czujesz się wśród nich obco, masz niskie poczucie wartości i chcesz przełamać swoją nieśmiałość to pokaż im swoje prace. Gwarantuje Ci, że już kilka pochwał zmieni Twój sposób postrzegania siebie, a Twoje umiejętności rzucą na Ciebie nowe światło.

 

Rękodzieło to jedna z najbardziej różnorodnych społeczności. Nie ma tu podziału na wiek, wykształcenie czy wiarę, bo liczy się tylko pasja. Handmade daje więcej niż wymaga, bo wpływa też na inne dziedziny życia. Kreatywne myślenie i szukanie nieszablonowych rozwiązań szybko wejdzie Ci krew. Kiedy przekonasz się, że chcesz wsiąknąć w rękodzieło już zawsze będziesz dostrzegać możliwości tam, gdzie inni zobaczą problemy.

Qrkoko.pl

Polub mnie na Facebooku
I nie przegap nowych wpisów

  • Zuzulek

    Ja weszłam w tę piaskownice na ślepo. Nie miałam pojęcia jakie są techniki i ze ktoś oprócz mnie może tworzyć z mas polimerowych. Dostałam kopa przy patrzeniu na ceny tych lepszych polfabrykatow. Ale chciałam to robić, bo potrzebowałam uwolnienia wszystkich moich potworów. A wcześniej próbowałam już różnych rzeczy.
    Gdy słyszę że ktoś tam tworzy, bo myśli, że zaraz poleci na jakieś wystawy i zacznie sprzedawać nieniewiadomo ile to wzuszam ramionami. Hajs w rekodziele nigdy się nie zgodzi.

    • „Hajs w rękodziele nigdy się nie zgodzi” – zrobiłaś mi tym dzień :)

  • Katarzyna Peters

    Dobry i mądry tekst dla zaczynających pracę z rękodziełem. A wiesz za co najbardziej Cię cenię, że nie podkreślasz na każdym kroku, że jesteś Artystką. Zauważyłam taką skłonność u zdolnych ale jeszcze takich sobie rękodzielników do nazywania się Artystami i swoich prac dziełami. A to jeszcze daleka droga. A im więcej ktoś ma doświadczenia, im piękniejsze rzeczy wykonuje, ma w sobie więcej pokory i dystansu. I tak jak kiedyś w tytule Twojego wpisu – Zostań fachowcem zanim nazwiesz siebie Artystą ( koniecznie z dużej litery:-))

    • Do artyzmu jeszcze długa droga :) Na razie mam mega radochę z tego co robię i nie boję się przyznać jak coś mi nie wyjdzie. Dziękuję Ci za miłe słowa!

  • Z rękodzieła najlepiej idzie mi nalewanie whisky:)

  • Atmaya

    Piękny i mądry wpis, mam podobne przemyślenia, dołożyłaś do tego jeszcze parę istotnych kwestii, dziękuję :) Czuję, że będę wracać :)

  • małgorzata K

    Dodałabym także, że zdobywasz dodatkowe umiejętności np robienia profesjonalnych zdjęć do prezentacji swoich wyrobów ;)

  • Ilona Muszyńska

    Dzięki za ciekawe przemyślenia i rady :) ja właśnie niedawno postanowiłam spróbować włożyć swoje serce w rękodzieło :) zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo, ale póki co mam w głowie masę pomysłów i mam nadzieję, że nie zniechęcę się i nie zaniecham ich realizacji ;) Pozdrawiam

  • Słowem rękodzieło dobre na wszystko:)