Dalej bawisz się w rękodzieło? – CraftMonday #30

0

Qrkoko.pl - Dalej bawisz się w rękodzieło? - CraftMonday #30
Kiedyś przyszedł do sklepu mężczyzna z żoną, który wypytywał o wszystko o co nie powinien. O marżę sklepu, dostawców, szczegóły promocji itp. Oczywiście nic nie kupił i wychodząc rzucił tylko przez ramię „Pani szefowie ten sklep to dla żartu prowadzą, prawda?”

Czasami ludzie pytają mnie co porabiam w życiu. Nie lubię się tak określać i nie wymagam tego od innych, bo streszczenie całej swojej osoby w kilku słowach jest strasznym niedopowiedzeniem. Nauczyłam się, że każdy chce usłyszeć inną wersję i nie zawsze obchodzi ich prawda. Bo kiedy mówię im prawdę i w rozmowie wychodzi temat rękodzieła to często ludzie ze śmiechem rzucają:

A tak na serio to co robisz?

Jest mi wtedy przykro. Nie za te słowa, ale za to co tacy ludzie mają w głowach. Każdy określa własną hierarchię rzeczy ważnych i ważniejszych. Dla niektórych będzie to droga po szczebelkach kariery w korporacji, inni określają swoje spełnienie w życiu na podstawie potomstwa, a są też tacy, którym szczęście przynoszą markowe ubrania czy akcesoria. Nie neguję żadnej z tych postaw, ale jest mi przykro kiedy ktoś dyskredytuje pasję innych, tylko dlatego, że nie jest taka sama jak ich własna.

Dlatego kiedy ktoś śmiejąc się stwierdza, że 30 godzin spędzonych przy naszyjniku było marnowaniem czasu, wtedy ja z uśmiechem pytam taką osobę ile ona ostatnio poświęciła swemu hobby. Osoby, które mówią mi, że rękodzieło nigdy nie będzie poważnym zawodem mają klapki na oczach. Nie widzą sklepów, które zatrudniają kilkanaście osób, firm mających filie na całym świecie, hurtowni rozrzuconych po całym globie, które dostarczają „tylko” półfabrykaty do miliona miejsc. Nie widzą ludzi, którym rękodzieło przywróciło wiarę w siebie i swoje możliwości. Nie widzą tych, którzy odważyli się postawić wszystko i żyć ze sprzedaży swoich prac. Nie widzą tego, bo nie chcą tego widzieć. Boją się, że mit o zarabianiu dzięki swojej pasji może okazać się prawdą.

Za każdym razem kiedy ktoś próbuje kpić z rękodzieła myślę o wszystkich znajomościach i rozmowach jakie przeprowadziłam przez tych kilka lat z ludźmi podobnie zakręconymi na punkcie Tworzenia jak ja. Myślę o oceanach radości jakie sprawia im pasja i za nic nie widzę w tym nic śmiesznego. Widziałam wiele zainteresowań, które można było określić jako bezsensowne czy dziecinne. Jednak nigdy nie czułam potrzeby by przekonywać takich ludzi, że to co teraz robią nie może być ich życiowym zajęciem.

Weź się w końcu za coś poważnego. Idź na studia za cudze pieniądze, zrób sobie w końcu dziecko, znajdź normalną pracę i weź kredyt. A nie tylko siedzisz i dziubiesz. I co z tego masz? Radość, szczęście? Nie o to chodzi w życiu. Nie możesz być tym kim chcesz. Masz być tym kim ja chcę żebyś był.

Nikt nie jest od Ciebie lepszy czy gorszy, więc nikt nie ma prawa się tak określać. Każdy z nas jest inny i ma prawo przeżyć swoje życie tak jak sam zadecydował.

A rękodzieło to potęga. Wciąż miliony osób potrafi dzięki niemu wyżyć i to od niego wszystko się zaczęło. I wcale się nie kończy. My się dopiero rozkręcamy.

SKOMENTUJ

.