CraftMonday #4

14

Qrkoko.pl - CraftMonday

Wojtek nauczył się już żeby nie pytać ile kosztowały moje materiały. Domyśla się, że podawaną przeze mnie kwotę należy pomnożyć przez dwa, podnieść do potęgi trzeciej, dorzucić trzy krowy, paciorki i dzban mleka. Wtedy wyjdzie przybliżona kwota, jaką poświęciłam na moje elementy.


W pewnym wieku, a raczej po pewnym czasie tworzenia, nie zadowalają Cię już akrylowe lub szklane koraliki. Potrzebujesz kamieni i minerałów. Jak dać mamie w prezencie bransoletkę, która jest ze zwykłych metali? Potrzebuję srebra, bo tak jak ja jest uczulona na wszystko inne. Trzeba jeszcze ładnie zapakować, nie w pudełeczko od chińczyka, tylko ręcznie robione z najlepszego papieru puzderko. Nici do haftu też nie są tanie, nie mówiąc o filcu technicznym. Nawet pomijając godziny poświęcone na tworzenie – to sama włóczka na sweter potrafi zjeść stówkę lub dwie.

Więc Wojtek nie pyta. Głową kręci. Zniżka w większości sklepów już dawno wyrobiona, szlaki wymiankowe między rękodzielnikami już dawno wydeptane. A mimo to od dawna portfel świeci pustkami po nowych dostawach. Kręci głową, ale rozumie. Rozumie, że tworzenie to nie tylko hobby, ale mój styl życia i część mnie. Więc kręci głową, wzdycha kiedy się zaopatruję, po czym robi mi niespodziankę na urodziny kupując szydełka od Knit Pro. Bo wszystko rozumie.

Każdy twórca ma tak, że odkłada pieniądze na życie i na pasje. Niektóre panie noszę je nawet w osobnych portfelach, żeby się nie pomylić. Ja również tak robię, więc ograniczam się w wydatkach. Jednak nie zadowalam się byle czym i kupuje rzeczy tylko dobrej jakości, bo tym samym inwestuje w siebie.

Jeżeli coś tworzę to z przytupem, żeby wbiło innych. Byle czym mogę rozgrzewać się przed większą pracą. I powtarzam sobie:

Ceń nie tylko siebie, ale i swoje narzędzia pracy. Tylko nie podliczaj ile kosztowały, bo posiwiejesz :)

  • Nived

    Ja sama wolę nie podliczać ile kosztowały moje materiały bo to worek bez dna. xd

  • majka

    A ile ja wydałam na farby to masakra. Ale czego się nie robi dla pasji :D

  • piel

    Ja też wolę kupić raz a drożej i porządniej i nie tylko chodzi o materiały do robienia ale i o wszystkie rzeczy.

  • Agnes

    Odchodzę od tańszych materiałów żeby robić już bardziej eksluzywne rzeczy :D

  • UlaBikus

    Nie sądziłam, że to aż tyle kosztuje.

  • Kermit

    Jestem pełna podziwu, że chce Ci się wkładać taką kase w to. No ale w końcu pasja to pasja :)

    • To zawsze jest jakoś rozłożone w czasie. Jedynie narzędzia są drogie, koraliki można jakoś „przemycić” przed Wojtkiem po paczce dziennie :)

  • GiMiMoni

    Zrozumiałe. Dobre narzędzia kosztują. Ale prace jakie świetne wychodzą :D

  • AniaKujak

    No to kosztowne takie prezenty własnoręcznie robione muszą być!

  • smackerrr

    Co racja to racja. Lepiej zainwestować w coś niż kupić tandete

  • a z całego wpisu najbardziej zapamiętałam „Bo wszystko rozumie.” ;) pozdrawiam!

  • Marta Myszkusia

    Hi hi hi… no jakbym słyszała Mysza swojego- ile wydałaś? To też już nie pyta od jakiegoś czasu! Też by musiał pomnożyć przez dwa, to razy trzy plus trzy krowy….. Pamietam jego zdziwienie jak juz posegregowałam sobie wszystkie mulinki, leżały sobie w kuwetkach..a Mysz wielkie oczy!!!! wielkie, większe i buch! Kiedy to kupiłaś, aż tyle ???????????? Potem jakoś spojrzał- niby nie sprawdzał- na nasze konto i odziwo- wszystko było oki… Wiecie jak?????? Przypadkiem….

    Nie rozumiem komentarzy w stylu: „kosztowne takie prezenty muszą być”, „..że chce ci się wkładać taka kasę w to”… a co???????? rozdają gdzieś za darmo?????????? Widocznie to ludzie bez ŻADNYCH zainteresowań!!!!

    Moja pasja, mój świat i moje pieniążki ciężko zarobione, nie ukradzione to wydaje na to, co lubię!!!! Nie palę, nie pije to wydaje na „mulinki”- tak mam i już:)

    • Dokładnie! To zawsze się jakoś po troszku zbiera. Gdyby tak cały zapas kupić na jeden raz to można zbankrutować :)

  • Pingback: 5 rad dla początkujących rękodzielników | Qrkoko.pl()