CraftMonday #18 – Chora na rękodzieło

6

Qrkoko.pl - CraftMonday #18 – Chora na rękodzieło

Długi weekend spędziłam głównie w łóżku. Jak nie z gorączką to z obolałymi mięśniami. Mimo, że ciężko mi było podnieść rękę lub nogę, to nie powstrzymało mnie to od… dziergania.

 

Kiedy jestem chora i odpoczywam z przymusu dostaję szlaban na Tworzenie. Co jest dla mnie podwójnie ciężkie, bo zawsze mam wtedy najlepsze pomysły, a wena we mnie aż kipi. Rzadko udaje mi się dotrzymać tajemnicy i już po kilku godzinach chorowania leżę w pościeli, otoczona kotami i gazetkami rękodzielniczymi, przeglądając ulubione blogi.

 

Nic mi tak nie pomaga w chorobie jak rękodzieło. Moje materiały mają chyba lecznicze właściwości, bo już po kilku godzinach w ich otoczeniu robi mi się lepiej. Żeby jeszcze mój Przedmąż to zrozumiał. Nie musiałabym przed nim chować robótek pod kocem :)


Polub, jeśli też Tworzeniem zwalczasz chorobę!

  • A ja nie rozumiem dlaczego nie można dziergać w czasie choroby… Toż to sam relaks i ma zdrowotne działanie na ręce, i umysł. Łączę się z Tobą w bólu.Zdrówka życzę.

    • Kitlas

      Gorzej jak się ma 40 stopni gorączki i ręce się trzęsą ;)

  • Malwina

    Skąd ja to znam :) Pasja ponad chorobę :) Sama też chowałam się przed mężem jak robiłąm na drutach w trakcie choroby, bo krzyczał, że się nie kuruje :)

  • Maua Mi

    Choroba w lato to jedna z gorszych rzeczy jakie się mogą przytrafić. A jeszcze choroba uniemożliwiająca tworzenie jest jeszcze gorsza

  • Daria

    a ja zagłębiam się w tajniki książek :)

  • Machina

    „Przedmąż” uśmiałem się ;)