CraftMonday #11 – Kto zrujnuje Twoje plany?

8

Qrkoko.pl - CraftMonday #11 - Kto zrujnuje Twoje plany?

Jest w naszym życiu osoba, która może zrujnować nasze plany. Może zdeptać nasze poczucie wartości i wiarę, że to, do czego dążymy ma sens. Wszyscy ją dobrze znamy. To my jesteśmy tą osobą.

Najgorsze co może Cię spotkać to moment, kiedy zaczniesz w siebie wątpić. Opinie z zewnątrz, zarówno pozytywne i negatywne, tak naprawdę nic wielkiego nie zmieniają. One tylko utwierdzają Twoje przekonania. Jeżeli naprawdę sądzisz, że sobie radzisz to żadne obelgi i złośliwości nie zmienią Twojego toku myślenia. Możesz to zrobić tylko Ty sam.

To Ty jesteś pierwszą osobą, którą przekonujesz do nowych wyzwań. To Ty od początku do końca realizujesz swoje plany. Nie skupiaj się nad tym co inni myślą o Tobie. Najważniejsze jest to co sam myślisz o sobie i czy wierzysz w to co robisz.

Wszystkie osoby, które wytykają Ci błędy i mówią Ci jak masz żyć w końcu odejdą, a Ty zostaniesz sam. Co chcesz wtedy od siebie usłyszeć?


Lajk dla wszystkich wierzących w siebie!

  • Mi$ka

    Teraz tak o tym myślę i masz rację. Ni zdecydowałam się na wiele rzeczy, bo umiałam sama siebie przekonać, że to głupi pomysł chociaż na początku myślałam inaczej

  • Jacek K.

    Dlatego ja zawsze rano przed umyciem zębów mówię do lustra „jesteś zwycięzcom!!!” I to chyba działa, bo nie zwątpiłem w swoje decyzje od dłuższego czasu

    • Podobno jak umyjesz zęby ręką przeciwną do tej, której używasz zazwyczaj (jestem praworęczna – więc u mnie to lewa) to prędzej się rozbudzisz.
      Ja rano często mówię sobie „ło matko, jeszcze tylko (wstaw liczbę dni) do wolnego” ;)

  • ZbytPiekna

    nie wiem ile razy sama siebie przygaszałam, bo bałam się czegoś zrobić. Masz rację, że nie warto patrzeć na innych ludzi, zwłaszcza hejterów. Oni są nic nie warci i pewnie nawet Cię nie znają. Na końcu i tak zawsze lądujesz jako samotny człowiek i to ty musisz ze sobą wytrzymać. Ja wolałabym umierać z myślą, że byłam niesamowitym człowiekiem xD

  • Uczę się nie ulegać wpływom innych. To trudne bo byłam dzieckiem, które chciało sprostać oczekiwaniom rodziców i w zasadzie nie sprostało. Cokolwiek robię w głowie mam myśl- co na to mama. A przecież mam 31 lat, własną rodzinę.

    • Najciężej jest oderwać się od wpływów ważnych dla nas osób – takich jak rodzice właśnie. Sama często łapałam się na myślach „czy rodzice byliby ze mnie dumni?”
      Polecam małymi kroczkami przestawić się najpierw na „czy wstydziliby się”, a później „to moje życie, moja rodzina i moje zasady”. Niestety wyrośliśmy już z tych czasów kiedy rodzice byli dla nas nieomylni, a ich słowo było prawem.
      Wiem co czujesz i przeżywasz, bo jeszcze niedawno miałam podobnie.

  • Inka

    Chociaż tyle w tym prawdy, to jednak ciężko jest nie zważać na opinie innych. W teorii wszyscy wiemy, że sami tworzymy swoją wartość, nikt inny. Że to my sami kierujemy naszym życiem i żyjemy dla siebie, nie dla kogoś. W praktyce wychodzi różnie. Niektórym dojście do tego, by uwierzyć w siebie i nie patrzeć na innych zajmuje rok, innym wiele lat, jeszcze innym całego życia na to nie starcza. Niestety ;)

  • Agathe

    Nie zaprzeczę tym słowom.! :)