Blogerze pamiętaj o zabezpieczeniu !

8

Qrkoko.pl - Blogerze pamiętaj o zabezpieczeniu

Czy to jeszcze inspiracja czy już plagiat ?

Kiedy nie odpuszczać osobie, która się Tobą „inspirowała” ?

1. Przy kradzieży zdjęć Twojego autorstwa i podpisywaniu się pod nie jako twórca. Obojętnie czy jednego, dwóch czy wszystkich. Nie ważne, że przerobiono zdjęcia, dodano filtry czy usunięto Twój znak wodny (przypuszczam, że oznaczasz swoje zdjęcia). Kradzież to kradzież i nie ma pobłażania.

2. Przy kradzieży Twoich tutoriali. Nie ważne czy to plik wrzucony na inną stronę czy wrzucony z innego konta filmik, który nagrałaś. Nawet jeżeli podpiszą, że to Ty jesteś autorką to dalej jest to kradzież, jeżeli nie wyraziłaś zgody. Wymagaj przynajmniej dodania odnośnika do siebie, jeżeli nie chcesz usunięcia tutoriala z ich stron.

3. Jeżeli przy tutorialu zaznaczyłaś, że w przypadku wykonania na jego podstawie pracy wymagasz podania źródła (chyba, że Twój tutorial sporządziłaś na podstawie innego tutoriala).

4. Jeżeli publikujesz autorskie wzory np. na maskotki, a ktoś Ci go podkrada lub tworzy na jego podstawie pisząc, że sam na to wpadł.

5. Kiedy ktoś kradnie Twoje słowa, spostrzeżenia, rady itd. Najczęściej będzie to przeklejone słowo w słowo. Walcz o swoje :)

Kiedy odpuścić ?

1. Zawsze odpuszczam przy sznurach szydełkowo-koralikowych do 15k w rzędzie. Mówię zarówno o wzorach jak i kompozycjach. Są to rzeczy, na które może wpaść każdy, więc jest małe prawdopodobieństwo, że Ty w tym przypadku wynalazłaś koło. Dotyczy to wszystkich prac z FIMO (każdy w końcu zrobi babeczkę czy torcik, Ty też na to nie wpadłaś) czy prostych sutaszowych (np. dwu elementowych kolczyków czy bransoletek). Nie czepiam się też bazowych prac szydełkowych – babeczek, korali, kolczyków nie mojego schematu.

Jeżeli mam 100% pewności, że ktoś mi podprowadził pomysł (bo znamy się w codziennym życiu i np. wypytywała mnie o szczegóły) to zwracam jej uwagę, że powinna mnie podlinkować, jako autora pomysłu lub chociaż inspirację. Nie zawsze pomaga. Najlepiej odciąć się od takiej osoby, lub przestawać jej podrzucać pomysły.

2. Przy prostych rzeczach, na które mówię „składaki”. Czyli: kamyczek + szpileczka/gumka/żyłka = biżuteria. Powód? Jak w punkcie 1.

3. Kiedy sama uczyłam się czegoś z dostępnego w Internecie tutorialu. Nie ma sensu się kłócić, bo nie Ty jesteś autorką pomysłu, a jedynie pracy.

4. Kiedy ktoś zainspirował się moją pracą, która z kolei była inspirowana kimś innym. Oczywiście, jeżeli zalinkował mnie bądź moją inspirację :) Zdaża się, że ktoś widocznie ściągnął od kogoś wzór i nie podlinkował. Odpuszczaj to przy pracach bazowych (np. kolczyki beaded balls w proste wzory czy szydełkowe bransoletki). Prac, które wymagają dużego nakładu pracy czy umiejętności nikt nie kradnie. Plagiatorami są osoby leniwe i bez talentu – to odtwórcy, nie artyści.

5. Kiedy ktoś podlinkował Twoją pracę, jako inspirację, ale nie spytał Cię o zgodę. Ty piszesz za każdym razem do kogoś? Ja nie. Nie ma na to czasu (najczęściej) lub fizycznej możliwości (np. blog jest nieaktywny od dłuższego czasu, albo nie ma na nim podanego maila). Jeżeli nie doszło do kradzieży zdjęć czy treści to nikomu nie dzieje się krzywda.

6. Kiedy ktoś z pracą podobnej do Twojej podlinkował kogoś innego. Nie musiał się inspirować Tobą. Nie walcz, zwłaszcza jeżeli inspiracja była opublikowana wcześniej niż Twoja praca.

 

Jak walczyć o swoje ?

1. Na Facebooku jest dużo grup typu:”oszuści, plagiatorzy”. Warto nagłośnić tam sprawę i wpisać taką osobę na czarną listę. Pamiętaj nie udostępniać danych osobowych, adres bloga wystarczy.

2. Zrób wpis na swoim blogu. Podaj dokładną datę, kiedy publikowałaś pracę, a kiedy plagiator. Umieść w nim adres bloga plagiatora, a ewentualne zdjęcia z dowodami wklejaj z dysku twardego, a nie z jego bloga, na wypadek gdyby go skasował. Zrób szum. Jeżeli ktoś Ciebie splagiatował, najprawdopodobniej zrobił to samo komuś innemu.

3. Jeżeli znasz plagiatora prywatnie najpierw spróbuj załatwić to z nim w 4 oczy. Czasami mogło dojść do nieporozumienia, a niszczenie znajomości dla jednej bransoletki nie ma sensu.

4. Napisz o tym na forach, na których się udzielasz.

5. Napisz o kradzieży do administratora serwisu, na którym stoi blog. W przypadku blogów na prywatnych serwerach napisz do administratora hostingu.

6. Zagroź pozwem sądowym/skierowaniem sprawy na policję/do kancelarii prawnej. W rzeczywistości, jeżeli kradzież nie spowodowała u Ciebie wielkich strat finansowych, a plagiat nie szarga Twojego wizerunku, nie przekażesz sprawy do ww instytucji, ale niekiedy samo straszenie taką ewentualnością skutkuje.

Bądź uczciwa. Jeżeli praca nie jest Twojego pomysłu podlinkuj autora (wcześniej pytając go o zgodę powielenia pracy). Nie plagiatuj! Nikt nie będzie poważnie traktować złodzieja.

 

Rada na koniec

Nie szkodzi, jeżeli nie masz na blogu magicznej formułki:

Nie wyrażam zgody na kopiowanie materiałów zawartych na moim blogu.
Kopiowanie całości lub jakiejkolwiek części oznacza naruszenie praw autorskich zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich i własności intelektualnej.

Nie oznacza to, że można sobie z Twojego bloga zrobić szwedzki stół. I nie daj sobie wmówić, że to Twoja wina, że Cię okradziono! Sama się zastanów czy jeżeli ktoś pobierze Twoje zdjęcie i napisze, że praca jest piękna/cudowna, a jej marzy się taki warsztat, to będziesz się wykłócać o kradzież.

Wszystkie rady przemyśl i dopasuj do siebie. Czasem reklama czy wpis na innym blogu Ci pomoże, a robienie szumu przyniesie tylko straty. Czasem przymkniesz oko i rozgrabią Twój dobytek. Złoty środek musisz znaleźć sama.

  • Szydełkownia

    Dobrze, że napisałaś o umiarze. Zaraz się zlecą divy szydełkowe co będą chciały pieniądze za pochwalenie ich pracy na blogach :p

    • Są i takie osoby. Dlatego najlepiej samodzielnie się zastanowić, kiedy podlinkowanie naszych prac czy blogów bez naszej wiedzy jest dobre, a kiedy nam szkodzi :)
      Jak napisałaś: bycie Divą i gwiazdorzenie nie zawsze jest na miejscu.

  • Kasia moja włóczka

    Ja zawszę walczę z plagiatorami nie wolno im popuszczać !

    • Anonim

      Zgadzam się!

    • Cieszę się, że ktoś jeszcze walczy :)

  • Bauauajka

    Popieram autorkę :)

  • Dorotka Perczyńska

    ładnie napisane, tak życiowo;)

  • myszkowato.blogspot.com

    Ja raz znalazłam wspaniałe czapeczki dla dzieci, robione na szydełku- wzór jednej z nich powalił mnie na kolana, chciałam taki wzór wykorzystać w swojej pracy ale w wersji mini mini i jeszcze raz mini-czapka dla dziecka to ok 30cm, moja wersja ok 3cm max…. znalazłam adres korespondencyny do autorki, poprosiłam o ew. zgode na wykorzystanie jej pomysłu w mojej pracy.
    Raaaany!!!!!!!!!!!! jakież było zdziwienie tej pani!!!!!!!!!!!!!!! chyba wtedy ducha zobaczyła- bo ja pierwsza pisze po prośbie, z zapytaniem….no szok po prostu.
    zgodziła sie pani a jak!!!
    jesli chce skorzystac z czyjegos pomysłu pytam autora:) i zawsze na blogasku umieszczam informacje o pracy- ze czerpalam inspiracje z miejsca x, ze osoba x wyrazila na to zgode, bo mam potwierdzenie w postaci maila a to wystarczy:)

    pozdrowionka….

    myszkowato;)