Próbujesz szydełkować, ale trafiasz nie w te oczko co trzeba i lądujesz na ostrym dyżurze? Wystąpiłaś do sądu o zakaz zbliżania dla drutów, które mściły się za zerwane ściegi? A może poplątały się Twoje relacje z włóczką i pytasz małego motka kogo kocha bardziej?
Zapomnij o tym! Robótkowanie nie musi być takie trudne. Wystarczy, że poznasz 8 prostych kroków skutecznego Tworzenia, a Twoje rękodzielnicze życie stanie się łatwiejsze. Normalnie te porady są warte kupę piniendzy i dwa pudełka ptasiego mleczka, ale jeżeli przeczytasz ten wpis właśnie teraz to dostaniesz je ZUPEŁNIE ZA DARMO!!!
 
1. ZASADA 3P

POJEDZ, POPIJ, POŚPIJ
 
Nic dziwnego, że zamykanie oczek zaczynasz od otwartego złamania, skoro Twoje powieki przegrywają z grawitacją, gdy zasiadasz do pracy zmęczona. Koncentracja to nie kot i nie spada Ci na cztery łapy, kiedy Ty zamiast półsłupków zaczynasz w myślach liczyć owce. Łatwiej popełniasz błędy, jeżeli dosłownie zasypiasz podczas szydełkowania. A kiedy rano spojrzysz na swoją pracę będziesz miała ochotę wcielić się w Kubę Rozpruwacza.
Jak jesteś zmęczona lub głodna to Twoje priorytety stają na głowie i nie robią tam zbyt wiele miejsca na dobrze wykończoną pracę. Twój organizm wykorzysta resztkę energii żeby utrzymać Cię w równym pionie zamiast pomóc utrzymać Ci równy ścieg, a każda minuta Tworzenia zamieni się w kolejnych 5 minut poprawiania tego co obecnie robisz. Zanim zasiądziesz do robótkowania to poczuj się jak student przed sesją i najpierw porządnie pojedz, popij, pośpij, posprzątaj na strychu, weź pudełko zapałek i stwórz rekonstrukcję Westeros. Ewentualnie utnij sobie pół godzinną drzemkę i miej apetyt na coś więcej niż tylko kolejny projekt. W tym przypadku reklamy nie kłamią, bo głodna nie jesteś sobą, a burczenie brzucha nie jest Odą do radości. Zrób wszystko co potrzebne, aby w pełni zregenerować się przed Tworzeniem.
 
2. CZAS TO TWÓJ DOBRY PRZYJACIEL

WIDUJ SIĘ Z NIM CZĘŚCIEJ
 
Pośpiech to Littlefinger rękodzieła – nie ufajcie do końca jego radom. Moja kondycja jest na etapie łapania zadyszki przy wchodzeniu po schodach, więc każdą robótkę dokładnie rozpisuje i planuję żebym nie musiała potem ścigać się z czasem. Dzięki dobrej organizacji wiem jak zaplanować swój dzień, aby jego cząstkę móc poświęcić tylko na Tworzenie. Kiedy na warsztacie mam coś dużego to całe moje serce oddaję projektowi, któremu jestem wierna i nie robię wtedy skoków w bok na pranie czy gotowanie. Do tego związku nie mam stosunku przerywanego, dzięki czemu wiem, że nic nie wytrąci mnie ze skupienia. Tylko tak będę potrafiła przelać na robótkę całe swoje umiejętności nie chlapiąc nigdzie po kątach, bo akurat robię tysiąc innych rzeczy naraz.
Jasno określone ramy czasowe przeznaczone na pasję zrzucają z Twoich barków presję. Nie zastanawiasz się co chwilę czy nie przypalisz obiadu. Nie martwisz się czy jak kilka minut dłużej posiedzisz nad szydełkiem to nie spóźnisz się odebrać dziecka z przedszkola i kiedy wpadniesz na miejsce to będzie już za późno, bo szykuje się do matury. Zarezerwuj sobie w kalendarzu czas przeznaczony na Twoją imprezę z robótką, gdzie lista gości jest zamknięta.
 
3. ZORGANIZUJ SOBIE PRACOWNIĘ

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK PODŁOGI
 
Wynajmuję niewielką kawalerkę, więc mój pokój jest jadalnią, sypialnią, salonem, poligonem doświadczalnym kotów oraz pracownią. Zrobiło się trochę luźniej od kiedy Przedmąż przeszedł na dietę, ale i tak jest trudno jest cokolwiek upchać. Materiały trzymam w pudełkach po butach, maszyna do szycia stoi w kuchni, a kącik rekreacyjny mam na balkonie. Jeżeli tak samo jak ja nie możesz sobie pozwolić na miejsce specjalnie przeznaczone do Tworzenia to postaraj się chociaż o mały akcent.
Kiedy rozkładam swoją matę do koralików na stole to najpierw dokładnie go sprzątam i wywalam niepotrzebne ślady czyjejś obecności – kocie kłaki, moje rachunki po koralikach z zamazaną sumą brutto czy miska po owsiance ze łzami Przedmęża. Teraz to miejsce należy tylko do Rękodzieła. Rozścielam specjalny obrus, który służy mi za tło do pracy i siadam w wygodnym krześle, które rozkładam tylko do koralikowania. W ten sposób buduję twórczą atmosferę, która pozytywnie mnie nastraja i pobudza do pracy. Mój mózg lepiej koncentruje się na konkretnych czynnościach, kiedy wszystko wokół pasuje do narzuconych przeze mnie norm.
Jeżeli wybierzesz dla siebie ulubiony kąt w pokoju, obrus czy nawet fotel to staraj się nie wykonywać tam innych czynności poza Tworzeniem. Niech to będzie dla Ciebie czymś w rodzaju świątyni kreatywności. W ten sposób nawet przy małej przestrzeni możesz stworzyć swoją własną pracownię, gdzie samo przebywanie w takim miejscu wprowadzi Cię w inspirujący nastrój.
 
4. ŁYKNIEM, BO PRZYWYKNIEM

STWÓRZ SWÓJ KREATYWNY NAPÓJ
 
Podobnie jak z wybieraniem miejsca i tła do tworzenia tu również chodzi o stworzenie w swoim mózgu dobrych skojarzeń. W technikach, którymi się zajmuję rozróżniam dwa typy pracy. Pierwsza jest twórcza i kreatywna – wtedy wymyślam wzory, szukam nowych rozwiązań czy komponuję jakieś połączenia. Praca tego typu przypomina rozmowę kwalifikacyjną, gdzie Twoje wady powinny być zaletami – tu muszę być rozluźniona i skupiona jednocześnie. Dlatego kiedy wprowadzam się w taki nastrój to piję zieloną herbatę jaśminową. Dzięki temu często nawet sam jej zapach pozwala mi zwiększyć swoje obroty i poprawia pewność siebie.
Drugi typ to praca odtwórcza. Zaliczam do niej wszelkie wypełnienia koralikami, zrobienie drugiego kolczyka, rękawa czy wszelkie inne prace, w których kreatywny proces schodzi na dalszy plan. Wtedy piję herbatę jagodową. Teraz sam jej smak daje mi do zrozumienia, że mogę utrzymywać się w stanie kontrolowanego relaksu, bo będę wykonywać powtarzalne czynności, które mam już opanowane. W ten sposób mój umysł nie musi pracować na najwyższych obrotach jak po dożylnym zażyciu kofeiny, ale utrzymuje moje skupienie na takim poziome, że nie zasypiam z monotonii. Podobne techniki stosowałam jeszcze w szkole, kiedy piłam różne herbatki w zależności od tego czy uczyłam się do sprawdzianów czy pisałam wypracowania.
Proste skojarzenia smaków i zapachów z konkretnymi czynnościami są Ci pewnie doskonale znane. Często przywracają miłe wspomnienia związane np. z wyjazdem na wakacje czy rodzinnym obiadem. Można to wykorzystać na swoje rękodzielnicze potrzeby. Zmiana smaku napoju z twórczego na odtwórczy pomoże Ci przestawić Twój umysł na inny tryb pracy i skupić się na innych umiejętnościach. Wtedy Twój mózg otrzymuje sygnał „okej, teraz wyrabiasz plecki dla sweterka, więc spokojnie możesz przy tym oglądać filmiki ze śmiesznymi kotami i się nie pomylisz.”
 
5. SPRAWNE JEST PIĘKNE

DBAJ O SWOJE NARZĘDZIA
 
Matematyka jest prosta. Dobre narzędzia + ich ładny wygląd = szczęśliwy Rękodzielnik. Kolorowa taśma czy naklejki w kotki mogą zdziałać cuda. Mając w dłoniach piękne nożyczki czy kolorowe szczypce, aż nie chce mi się ich wypuszczać z dłoni. Mam osobny piórnik, który przerobiłam na koralikowe potrzeby – wykleiłam go naklejkami i podpisałam swoim nickiem. Dbam o niego i sprzątam w nim częściej niż w domu. Wbrew pozorom design naszych narzędzi jest bardzo ważny. To z nimi spędzamy najwięcej czasu kosztem naszych relacji społecznych, więc przydałoby się żeby były ładne i cieszyły nasze oko, a ich użytkowanie sprawiało nam przyjemność.
Równie ważny jest też ich stan techniczny. Pilnuję żeby wymieniać te igły, które już się stępiły. Ostrzę i czyszczę nożyczki, na bieżąco reperuję wszystkie rozciągnięte sprężynki i nadwyrężone powierzchnie, wymieniam zużyte baterie we wszystkim co jest nimi zasilane. W ten sposób zwiększam swój komfort pracy i nie tracę cennych minut na mordowanie się z tępymi cążkami czy na szarpanie się z drutami, na których miesiąc temu zrobiły się zadziory.
 
6. Z RĘKODZIEŁEM JAK ZE ZŁAMANIEM

NAJWAŻNIEJSZE JEST NASTAWIENIE
 
 
 
Jeżeli zaczynasz swój dzień od śniadania składającego się z gorącej porcji wpędzania się w poczucie winy i szczypty obelg w swoją stronę to bądź pewna, że nie przetrawisz tego na piękną pracę. Nie zabieraj się do robótkowania, jeżeli wcześniej umniejszałaś swoim umiejętnościom i wmawiałaś sobie, że jesteś beztalenciem. Wielokrotnie dostawałam wiadomości od dziewczyn, które pisały, że nie radzą sobie z jakąś techniką lub wzorem, bo uważają, że jest dla nich za trudny. A wszystko przez to, że zaczynały pracę z przekonaniem, że „i tak im się nie uda”, „i tak nie podołają”. Nastawiając się negatywnie do pracy od razu wysyłasz sobie jednoznaczną wiadomość – nie dam rady, więc po co się starać? W takim przypadku nie będziesz nawet próbować, bo sama siebie przekreśliłaś i z góry skazałaś na porażkę. A przy okazji zrobiłaś z siebie swojego najgorszego wroga.
Kiedy podczas robótkowania w Twojej głowie pojawiają się nieproszeni goście psujący twórczą atmosferę to udawaj, że nie ma nikogo w domu i przypomnij sobie te chwile kiedy z kawałka papieru, garści koralików lub kilku nitek stworzyłaś coś zupełnie nowego. Przecież wiesz, że to umiesz! Nawet kiedy wiesz, że Twoje nowe wyzwanie rękodzielnicze jest bardzo wymagające to powtarzaj sobie, że dasz radę. Czasami uda Ci się za trzecim, a czasami dopiero za trzydziestym razem, ale w końcu podołasz. Ja kiedyś nie potrafiłam utrzymać w ręce szydełka, a swoje pierwsze koraliki wymieniłam na komiksy z Kaczorem Donaldem. Teraz dziergam jak szalona i mogę sobie wykoralikować cały Kaczogród.
 
7. KOMPLEMENTY TANKUJ DO PEŁNA

NAGRODA ZA POSTĘP PALIWEM DALSZYCH SUKCESÓW
 
Nie musisz głaskać się po głowie i wygłaszać peanów do lustra, ale pochwal się za dobrą robotę kiedy ją zrobiłaś. To skutecznie poprawi Ci nastrój. Nagradzaj się za każdy mały sukces. Sama stale podnoszę sobie poprzeczkę przy technikach, które rozwijam, ale nie zapominam przy tym o motywacji. Po wyjątkowo skomplikowanym ściegu czy wymagającej pracy robię sobie coś dobrego do jedzenia lub kupuję nową paczkę koralików. Doceniony człowiek to szczęśliwy człowiek, który efektywniej pracuje. Świętuj swoje małe zwycięstwa nawet zwykłym ciastkiem czy filmem z kotami. Dzięki temu pobudzisz swoją kreatywność, bo kto by się nie skusił na ciastko, na które ma dobrą wymówkę?
 
8. TWÓRZ I TWÓRZ

I JESZCZE RAZ TWÓRZ
 
Pamiętaj, że nie od razu sweter wydziergano. Praktyka czyni mistrza, więc dużo ćwicz, testuj nowe rozwiązania, mieszaj techniki i materiały. Pruj, zaczynaj od nowa i dobrze się przy tym baw. Nie przejmuj się kiedy coś zepsujesz – to też jest część procesu twórczego. Za każdym dobrym Rękodzielnikiem ciągną się kilometry nici i włóczek, hektolitry klejów i lakierów oraz tony koralików, kamieni i papierów. Nie próbując nigdy się na nauczysz, więc… Twórz!
 
CHWYĆ ZA ROBÓTKĘ JUŻ TERAZ
 
To niesłychane, że wystarczy 8 prostych kroków, aby usprawnić Tworzenie. A jednak! Nie zwlekaj i wprowadź je w życie jeszcze dziś. Pamiętaj, że do gwarantowanego twórczego spełnienia poczucie radości otrzymasz gratis. A tą gwiazdką przy kosztach wysyłki to się nie przejmuj. Masz teraz przyjemniejsze rzeczy do roboty.
 
  • Czuję się zmotywowana :D

    • No to teraz do roboty, a nie na blogach siedzisz! :D

  • Chapalet

    Jesteś WIELKA :) Wszystko co napisałaś to prawda, prawda i jeszcze raz prawda :) Dziękuję :)

    • Co prawda 165 cm w butach, ale przyjmuję komplement. Dzięki ;)

      • Chapalet

        Hehe, ja podobnie. Aż mnie czasami szyja boli od patrzenia w górę :)

        • Dlatego mnie Przedmąż nosi na rękach. Dba o moje zdrowie ;)

          • Chapalet

            Oooooo … słodko …. :) Podziękuj mu w moim imieniu, że tak pięknie dba o Ciebie. Prawdziwy mężczyzna :)

          • Jak tylko podniesie się z ziemi to mu podziękuję ;)

  • Szalenie mi się podoba ten wpis! :) Aż bym coś powyszywała :D Tylko problem jest taki, że dziś to już mi się nic nie chce :P

    • Mam dla Ciebie lifehack. Pakuj się w samolot i zmień strefę czasową. Tylko musisz jeszcze wymyślić jak przemycić igły przez odprawę :D

  • barbaratoja

    Cudnie to co chodzi po mojej głowie ubierasz w słowa.
    serdecznie pozdrawiam Basia

    • Jestem stylistką umysłów. Tak sobie wpiszę w CV :D

  • Moje pastelowe handmade

    Uwielbiam te Twoje wpisy. Czytam je od deski do deski i nie zdarzyło się, żebym stwierdziła, że była to strata czasu. Proszę o jeszcze:).

    • Dziękuję za miłe słowa :) Oczywiście, że będzie więcej, nie mam zamiaru się zatrzymywać ;)

  • Dzisiaj nie zaliczam już pierwszego podpunktu (od jakiś trzech dni), więc pozostaje mi oglądanie fajnych obrazków i przemycenie tego posta do moich blogowych znajomych. :D

    Odkąd mam srebrną, błyszczącą się taśmę ozdobną (w dodatku za niecałe 4 zyla) to moje stanowisko pracy podoba mi się jakby bardziej. :’D

    • Srebrna, błyszcząca taśma jest dobra na wszystko :D