5 zasad przyszłego ślubu

0

Qrkoko.pl - 5 zasad przyszłego ślubu

Ślubnych absurdów jest cała masa.

Od przesądów, że nie powinno się go brać w miesiącach z literą „R”(lub zupełnie na odwrót), aż po fakt, że pan młody nie powinien widzieć przyszłej żony w sukni ślubnej przed ślubem. Wypożyczenie sukni przynosi pecha, zrobienie jej samodzielnie to błaganie o nieszczęście, a ksiądz powinien zasiadać w honorowym miejscu, najlepiej pomiędzy parą młodą.


Jednak w przypadku mojego przyszłego ślubu to ja mam ten komfort ustalania dziwnych zasad, więc już teraz wiem jakich 5 reguł będzie musiał przestrzegać gość weselny, jeżeli nie chce być z niego wyrzucony.

 

Biały kolor jest zarezerwowany tylko dla mnie

Koniec i kropka. Nieważne, że Twoja sukienka będzie miała odcień złamanej kości słoniowej. Jeżeli nie chcesz mieć złamanego nosa to się w niej nie pokażesz. Biel i jej pochodne zawsze uważałam za kolory Panny Młodej i nigdy nie wybierałam strojów zbliżonych do niej kolorystycznie. Gorsze od tego jest tylko ubranie miniówki.

 

Dzieciom dziękujemy

Nie jestem aż tak straszna. Przewiduję dzieci na swoim ślubie/weselu. Będzie ich mniej niż 10 i każde z nich dostanie osobne zaproszenie. Jeżeli Twoje dziecko nie dostało zaproszenia to znaczy, że nie chcę swojego wesela przerobić na kinderbal.

 

Daleka rodzina niech taką zostanie

Więzy rodzinne są dla mnie bardzo ważne. Jednak zawsze za rodzinę uznawałam nie tych ludzi, którzy mieli szczęście spaść z tego samego drzewa genealogicznego co ja, ale tych, którzy na to miano zasłużyli. Będą tam zarówno moi krewni jak i przyjaciele. Z wieloma członkami rodziny od dawna łączą mnie tylko więzy krwi i nie chcę ich widzieć na swoim weselu. Jeżeli nie rozmawiałam z nimi od wielu lat to najpewniej nie mam im nic miłego do przekazania.

 

Plus jeden nie dla każdego

Nie każdy z moich potencjalnych gości jest w związku. Zastanawiałam się kiedyś od jakiego wieku wypada dawać zaproszenia z dopiskiem „+ osoba towarzysząca”. Doszłam do wniosku tak oczywistego, że brakowało chórów anielskich aby podkreślić jego prostotę. Nie każdy dostanie zaproszenie z osobą towarzyszącą.


Pamiętam, że dostałam taki zapisek na wesele jakiejś kuzynki. Nie byłam jeszcze wtedy z Przedmężem i nie miałam kogo zaprosić. Miałam mocny dylemat, bo przecież za tą drugą osobę było zapłacone. Co zrobiłam? Zaprosiłam kumpla, który mnie wystawił i cały wieczór miałam zepsuty. Doszłam do wniosku, że zwyczajnie zapytam osoby bez partnera/partnerki czy chcą dodatkowe miejsce do swojego zaproszenia. Bez przymusu zapraszania kogokolwiek, bez jednorazówek, które będą chcieli zaliczyć na moim weselu, czy wpadek, że ktoś się nie pojawi, bo wstydzi się przyjść bez osoby towarzyszącej.

 

Jedną z głównych zasad mojego wesela będzie:

 

Bez spiny

Wiem, że wielu osobom moje poglądy na temat wesel i ślubów nie odpowiadają. I szczerze? To będzie mój i Przedmęża dzień. Ci, którym na mnie zależy zaakceptują to co ustalimy. Ci, którzy nie będą mogli tego znieść zwyczajnie się na nim nie pojawią. Jeżeli oznacza to, że liczba gości ze stu spadnie do dziesięciu to lepiej dla nas i naszych portfeli.

 

Największe konflikty zawsze rodzą się przy okazji dużych imprez. Chrzcin, komunii, wesel, pogrzebów. Najczęściej spowodowane są tym, że niewłaściwe osoby próbują przepchać swoje racje lub starają się coś udowodnić.

 

Nie wiem czy za kilka lat moje postrzeganie własnego ślubu i wesela się nie zmieni. Czy jednak zaproszę wszystkie dzieci, pozwolę na alkohol lub podjadę pod kościół na ogromnym, białym kocie. Wiem natomiast, że na swoim weselu uśmiech nie będzie mi schodzić z twarzy, bo będzie to taki dzień jaki sobie wymarzę. Na moich zasadach.

SKOMENTUJ

.