31-latek ma 91-letnią dziewczynę!

19

Qrkoko.pl - 31-latek ma 91-letnią dziewczynę

Okropność, ohyda, paskudztwo, obrzydlistwo, prostactwo i skandal. Tylko tak mogę określić reakcję Internetu na wiadomość o chłopaku, który znalazł dziewczynę starszą od siebie o 60 lat.

 

Związki są jak układanie klocków Lego z kilku różnych zestawów. Zawsze coś nam nie pasuje. A to brzydki chłopak nie zasługuje na ładną dziewczynę, a to ładny facet marnuje się przy brzydkiej kobiecie. Niższy od swojej partnerki mężczyzna wygląda jak słabeusz, za to dużo wyższy wygląda już przy niej jak mutant. Mamy oczy jasnowidza i umysł Nostradamusa, kiedy przepowiadamy rychły koniec związku, w którym jeden z partnerów odchyla się poza normę. A nasze przepowiednie zawsze dotyczą związku obcych nam ludzi.

 

Puknij by poczytać Obrońców Moralności

 Wszystko dla pieniędzy!

 

Po Internecie krąży afera o związku, w którym partnerka znacznie przewyższa wiek swego partnera. On ma 31, ona 91 lat. Oboje są bezczelni do tego stopnia, że publicznie się całują, a co gorsza przyznają do uprawiania seksu! Cała farmakologia przez nich zbankrutowała, bo ta informacja zadziałała lepiej niż niejeden środek wymiotny. Internetowi seksuolodzy, socjolodzy i detektywi wspólnie złapali się za ręce i wydali jednogłośny wyrok: „To wszystko dla spadku.” Chłopak został zlinczowany i publicznie wyzwany od psychicznych, łasych na pieniądze zboczeńców. Nikt słowem nie wspomina o babci, która przecież nie jest zamykana w piwnicy ani przywiązywana do chodzika rehabilitacyjnego, tylko świadomie zgodziła się na ten związek. Więc zamiast oceniać sytuację na podstawie zdjęć pocałunków, włączmy sobie filmik i dowiedzmy się prawdy. By ją poznać trzeba tylko wrócić do czasów pierwszego stosunku i przypomnieć sobie jak to było kiedy traciliśmy cnotę. Z tym filmem będzie tak samo. Wystarczy wytrzymać 4 minuty.

 

Wycieraczka do butów utkana z cudzych uczuć

 

Teraz to już mamy większy skandal od czasów uśmiercenia Rysia z Klanu! Wszyscy myśleli nad sensem tego związku i nie wiadomo było co chodzi. Jak się teraz okazało wcale nie o pieniądze. Gość po prostu lubi starsze kobiety, a one, o dziwo, cieszą się, że na starość znów poczuły się kochane. Na to Internauci nie mogli pozwolić i przywdziewając odpowiednie mundurki weszli z brudnymi butami na cudzą posesję uczuć. Przez nikogo nie pytani podzielili się swoimi cennymi uwagami, mieszając właścicieli mieszkania z błotem i zostawiając je przy okazji na wycieraczkach. Obrońcy moralności nie pomyśleli jednak o tym, że niektórych plam nie można usunąć.

 

Dlaczego pozwoliliśmy wyznaczyć sobie widełki społecznej akceptacji naszych wyborów? Dobieramy się w pary nie tylko na podstawie charakteru, lecz także wyglądu. Patrzymy na wzrost, figurę czy kolor oczu i włosów. Dlaczego mamy czuć się pokrzywdzeni i wykluczeni ze społeczeństwa, jeżeli jeden z tych czynników przekroczy ustaloną normę? Wolimy żyć w kłamstwie, cierpieć i tkwić w fałszywych uczuciach, tylko dlatego, że nasze prawdziwe zostałoby uznane przez społeczeństwo za nienormalne. Strzegąc granic moralności i przyzwoitości wyznaczyliśmy sobie granice nieszczęścia. Zamiast dbać o własne związki nadaliśmy sobie przywilej ingerowania w te cudze, które nie mają na nas żadnego wpływu. Zakładamy buty uszyte ciemnogrodem oraz zaściankowością i podwiązujemy je owczym pędem, presją tłumu i wrzaskiem tępych mas. Potem taplamy je w pomyjach nienawiści i zazdrości, by wejść nimi w życie innych ludzi. Po to by mówić im jak mają żyć i jak mają umrzeć.

 

Umrzyj z godnością

 

Nienawidzimy chłopaka, który zainteresował się starszą panią, w ogóle o niej nie myśląc. Nie liczy się jej zdanie, uczucia czy przyszłość. Liczy się tylko fakt, że taka miłość jest niepoprawna i nieakceptowalna. Nie obchodzi nas to, że babcia znowu jest szczęśliwa, bo tak naprawdę nie obchodzi nas jej los. Gdyby umarła w samotności nie wzruszylibyśmy nawet ramionami. W tym nie byłoby nic kontrowersyjnego. Jeśli jednak ona chce tego uniknąć, nagle odczuwamy potrzebę ingerencji.

 

Starzy ludzie nam nie przeszkadzają dopóki trzymają się ustalonych przez nas reguł. Czyli nie uprawiają seksu, nie umawiają się z młodszymi i nie robią niczego co nam samym teraz sprawia radość. Na to są już za starzy i powinni umrzeć z godnością. Zamiast nas obrzydzać.


  • Krystyna

    W pierwszym odruchu pomyślałam sobie „fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj”. A dopiero później dotarło do mnie, że mnie to nie obchodzi :) Niech się całują i kochają. Ani on nie jest moim synem, ani ona moją babcią.

    • To byłoby bardzo dziwne gdyby on był twoim synem, a ona twoją babcią :)

    • Kasia Liszka

      Ja w ogóle jestem tolerancyjna. Sama mam męża 19 lat starszego. Jeżeli komuś mój związek się nie podoba to niech po prostu nie patrzy. Ale zadziwiło mnie twoje ostatnie zdanie ” Ani on nie jest moim synem, ani ona moją babcią.” A co by było gdyby to twoja babcia miała chłopaka o 60 lat młodszego, albo twój syn znalazłby sobie starszą dziewczynę? Czy wtedy byś w ich związek ingerowała?

  • Pobruszka

    Tak myślałam, że będziesz miała taki punkt widzenia! Zgadzam się z Tobą i nie. Nie, bo nie podoba mi się wizualnie taka para, po prostu nie trafia w mój gust. Tak, bo nie daje mi to prawa do mieszania ich z błotem i wyzywania. Nie podoba mi się to nie oglądam.
    Chociaż z drugiej strony będąc w jej wieku też chciałabym mieć takiego młodziaka :D

    • Zabawne jest takie podejście, że „mój mąż jeszcze się nie urodził” :)
      Faktycznie, jeżeli dla kogoś widok tej pary nie jest estetyczny to niech po prostu odwróci wzrok lub wyłączy stronę. Takie łatwe rozwiązanie, a ludzie wolą męczyć się pisząc obelgi na nich.

  • Anastazja S.

    Oglądałam chyba już kiedyś o tym program. Widziałam większe zboczenia niż młodszych chłopców czy starsze kobiety.
    Ciekawe jest dla mnie to, że wszyscy mówią na niego „chłopak” czy „chłopiec”, a to przecież 31-letni mężczyzna!

    • Działa tutaj fakt, że kobieta jest od niego trzy razy starsza. Przez to on od razu wydaje się chłopcem :) Chociaż sam jest ode mnie starszy prawie o dekadę to też pomyślałam o nim „chłopak” za pierwszym razem.

    • Chłopak, tak się mówi na osobnika płci męskiej z którym się ‚chodzi’. Owszem, są też bardziej poważne ‚mój mężczyzna’ (co z kolei bywa śmieszne w wieku -20) albo ‚mój partner’… nie wiem… dla mnie nawet jak ma 50 lat to jest chłopak i tyle. Śmiesznie to by brzmiało gdyby jakiś brodaty profesor na uczelni wyleciał z tekstem, – jestem chłopakiem (np. w kontekście dyskusji na forum ogólnym, gdzie mówi się o komunikacji damsko-męskiej… i on jako ‚chłopak’ widzi coś tam po swojemu) :D

  • Kamil

    Czy tylko dla mnie „91 letnia dziwczyna” brzmi dziwnie??? Tylko jak ją inaczej nazwać, po ślubie nie są to jak?

    • 91-letnia kobieta? W sumie nie widzę powodu, żeby podkreślać tutaj różnicę wieków. Więc może po prostu „towarzyszka życia” lub „partnerka” ?

  • Kaszanqa

    Widziałam wystarczająco dużo internetu, żeby mnie takie zachowanie nie ruszało. Mam na myśli tych komentujących, a nie parę ze zdjęcia.
    I co z tego, że między nimi jest 60 lat różnicy? Byłoby to szokujące i obrzydliwe jakby ona miała 71, a on 11 :) Oboje są dorośli i nawet jeżeli chodzi o kasę to kogo to obchodzi? Ich pieniądze?

    • Właśnie chodzi o to, że ludzie zawsze lepiej wiedzą na co wydać cudze pieniądze i jak powinno wyglądać cudze życie czy związki :)

  • Tomek

    Moja sąsiadka mi kiedyś powiedziała, że nie miałaby nic przeciwko młodszemu chłopakowi, nawet jeżeli byłby z nią tylko dla jej pieniędzy. Rodzina i tak jej nie odwiedza, a woli spadek zostawić komuś, kto na stare lata dbał o nią i rozpieszczał niż bandzie hien!

    • Dobre podejście ma twoja sąsiadka :))

  • Brydzia

    Ludzie mają róże preferencje i nic nam do tego. Tylko fakt, że ta kobieta nie jest jedyną, z którą się spotyka, a ma ich kilka, jest już troszkę niesmaczny i rodzi pytanie czy jego zamiary są faktycznie takie jak deklaruje…

    • Skoro powiedział o wielu partnerkach w telewizji to sądzę, że wszystkie o sobie wiedzą. Skoro im samym to pasuje to wszystkim innym powinno tym bardziej.

  • Jejku, jak ta kobieta świetnie się trzyma!

  • Boję się szarości,bo nie chcę rezygnować z tego co fajne tylko dlatego, że pomarszczonej mi nie będzie wypadać…jakoś nie mam ochoty się na to godzić…pewnie zostanę skandalistką :-D

  • Joanka

    Napawa mnie to optymizmem. To może oznaczać, że moja prawdziwa miłość jeszcze się nie urodziła :)