10 minut roboty

20

Qrkoko.pl - 10 minut roboty

Jeżeli masz fach w rękach nadejdzie w Twoim życiu moment, kiedy osiągniesz taki poziom umiejętności, że wszystko będzie wychodzić Ci sprawnie, szybko i przyjemnie. To zasługa wielu lat ćwiczeń i talentu. Talentu, który dotychczas był błogosławieństwem, a który wkrótce może stać się przekleństwem. A to za sprawą wyzyskiwaczy zwracających się do Ciebie o pomoc i przekonujących, że to Ci zajmie tylko moment. Wyzyskiwaczy, którzy lata Twojej ciężkiej pracy zniwelowali do „10 minut roboty”.

DAJ ODPISAĆ KUJONIE

Na wyżej wymienionych osobników natrafisz już w czasach szkolnych. Kto z nas nie pamięta sępów krążących nad uczniowskimi stadami wypatrując tych, którzy mieli odrobione zadania domowe? Nikt nikomu nie zabraniał się uczyć, powiększać wiedzy i radzić sobie z zadaniami we własnym zakresie. Jednak to wymagałoby poświęcenia czasu i zaangażowania, a skoro ktoś zrobił to za nich to po co przepłacać? Na szkolnych korytarzach łatwo było zauważyć miejsca, w których ktoś odpisywał prace. Zwykle były to zbiorowiska hien taszczące truchło kujona w odległy zakątek, by tam wyrywać sobie z pysków jego resztki, chichocząc przy tym, że znowu udało im się łatwo pożywić czyimś kosztem. Ja w czasach szkolnych miałam przy sobie zawsze dwa stada. Jedno mające chrapkę na moje prace domowe, a drugie śliniące się na widok bransoletek filo fun czy makramy, które robiłam i każdy chciał takie mieć. Oba stada argumentowały swoją chęć tym samym zdaniem „Chcemy, ale nie umiemy. Ty już umiesz to nam daj. Przecież to dla Ciebie 10 minut roboty”.

BO TY UMIESZ A JA NIE

Hieny z podstawówki dorosły, ale ich postrzeganie umiejętności cofnęło się w rozwoju. W dalszym ciągu na tym świecie żyją ludzie, którzy są przekonani, że jeżeli coś łatwo Ci wychodzi to z pewnością łatwo Ci to przyszło. A jeżeli już przyszło to jesteś zobligowany do pomocy tym, do których przyjść nie chce. Ich umysły nie są w stanie pojąć, że doszliście do czegoś ciężką pracą i tak samo jak oni na początku nie umieliście nic. Ja nie przecięłam swojej pępowiny szydełkiem, a kandydaci do X Factora po zapełnieniu pieluszki nie informowali o tym rodziców anielskim śpiewem. Każdy z nas czegoś nie potrafił i dzięki temu miał motywację by to zmienić. Wyzyskiwacze tego nie rozumieją, bo myślą, że wszystko wzięło się z nieba. Te barany nie uszanują niczyjej ciężkiej pracy, bo sami niczego dzięki niej nie osiągnęli. I gdyby wszyscy myśleli tak jak te barany pewnie do dzisiaj składalibyśmy z nich ofiary do niebios i czekali na profity.

Czym wyzyskiwacze bronią się przez zdobyciem nowych umiejętności? Brakiem czasu. A kto w dzisiejszych czasach go posiada? Wystarczy dobra organizacja zajęć i rezygnacja z niektórych przyjemności. Jeżeli chcesz coś osiągnąć to zamiast karmić wirtualne świnie czy oglądać lokowania produktu w serialach o polskich rodzinach, poświęć kilka chwil dziennie na nową umiejętność. Przecież to dla Ciebie 10 minut roboty.

TO WYGLĄDA NA ŁATWE

Qrkoko.pl - 10 minut roboty

Czy to co wygląda na łatwe faktycznie takie jest? Znajome kiedy widzą moją pracę na szydełku są w szoku jak szybko i łatwo mi to wychodzi. Nie zastanawiają się ile musiałam ćwiczyć by osiągnąć takie tempo i precyzję. Ulegają iluzji, że jeżeli coś wygląda na proste to nie może być skomplikowane. Następnie próbują swoich sił w domu i kaleczą się z szydełkiem tak jak na początku kaleczyłam się ja. Wtedy doznają kolejnego szoku, że nie jest to takie łatwe na jakie wygląda. Drogi kliencie, jeżeli widząc pracę fachowca, masz zamiar wydać krzywdzącą opinię, że jest ona prosta, zasięgnij najpierw informacji czy nie jest to efekt wieloletnich praktyk. To dla Ciebie tylko 10 minut roboty.

KOMPLEMENT, KTÓRY MOŻE ZRANIĆ

Czym kierują się ludzie rzucający niejednoznaczne komplementy? Mówiąc „od biegania ostatnio schudłaś” czy „zrób mi to, bo to dla Ciebie jak splunąć” chcą nas pochwalić czy obrazić? Doceniają nasz kunszt czy wręcz przeciwnie – uważają nasze umiejętności za błahostkę i robią nam przysługę pozwalając się wykazać? Czy kiedykolwiek takie komplementy zadziałały? Czy ktokolwiek ucieszył się, kiedy jego cała wiedza została sprowadzona do pstryknięcia palcami? Kogo zmotywuje do działania bojowy okrzyk „To dla Ciebie 10 minut roboty”?

 TWOJA WIEDZA JEST W PAKIECIE

Najgorsze co możesz zrobić to ulec 10 minutowej prośbie wyzyskiwacza bez naprostowania go czego tak naprawdę żąda. Jeżeli spełnisz jego oczekiwania, kiedy on będzie przekonany, że to dla Ciebie pestka, wtedy po skończonej pracy uzna, że wcale się nie narobiłeś. A skoro poszło Ci to tak szybko to spokojnie wyrobisz się z czymś jeszcze. Jesteś krawcową i załatałaś szybko dziurę? To może od razu zaprojektujesz całą sukienkę? Polakierowałeś ładnie samochód? Dlaczego by nie zrobić przeglądu silnika? Naprawiłaś kolczyki? To machnij od razu cały komplet wieczorowy.

Pamiętaj, że cała Twoja wiedza nie jest dostępna w pakiecie po wykupieniu najtańszej usługi. Jeżeli chcesz by doceniano Twoją pracę nie zapomnij wyznaczyć jej granic.

I nigdy nie daj sobie wmówić, że Twoje umiejętności
to tylko 10 minut roboty.

  • Gaga

    Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Dlainnych to zawsze jest kilka minut roboty, a chcą przysługi za darmo itd. Jestem fryzjerką i nikt nie myśli mi oddać za dojazd czy dezynfekcję narzędzi jak znajomy chce się za darmo ostrzyc. Zapomnijcie o tym!

    • Hania

      Ja to mam gorzej, bo jak się dowiedziały, że robię hybrydy to zawsze muszę jeździć jak mają jakieś studniówki, wesela czy urodziny. Rzucą za to 10 zł i karzą być wdzięczni. Tylko jak ja mam odmówić rodzinie?

  • Natka

    Żeby to chociaż raz zajęło mi dziesięć minut to o co mnie proszą. Nawet głupie doszycie guzika zajmie więcej jak tzreba poprawić wszystkie. Nie umiem zostawić niedokończonej roboty to zawsze zajmuje mi to kilka godzin :(

    • Rozkunka

      Ja też tak nie umiem coś zostawić niedokończonego to mi się czsami robota rozwala na kilka dni, chociaż miało być jak u qrkoko 10 minut. to jednak moja wizytówka będzie i muszę zrobić to jak najlepiej.

  • Bożenka

    Te palce wciągają!! Ale mi tak fajnie nie wychodzi. Ta zasada 10 minut to chyba wszędzie jest. Ja jestem kucharką i nie wiem jak innym się wydaje, że upieczenie kaczki czy ciasteczek może zająć kilka minut . A teraz przed świętami to takich wyłudzaczy mam najwięcej! A żeby mi ktoś jeszcze oddał za rzeczy z jakich muszę to zrobić. To się panny obrażają, że śmiem zapytać o to!

  • Malwina

    Ja w szkole miałam tak samo. Pisałam referat to chcielil odpisać, albo pożyczyć jedną kartkę. Kujonką nie bylam, ale zawsze wolałam mieć odrobione zadanie

  • Agnes

    Powinniście popracować w urzędzie! To się znajomi wtedy zlecą żeby im pozałatwiać jakieś pozwolenia i dotacje. Nie obchodzi ich nawet to, że to nie mój dział jest!!

  • Ania

    To dla ciebie chwilka roboty to stały tekst ludzi, którzy wiedzą, że coś umiem ale kompletnie się na tym nie znają. Wtedy widzą, że robię coś sprawnie i wnioskują, że to musi być jednak łatwe skoro tak szybko to idzie. A inni przez ich ignorancję cierpią. Nie mówię nawet o wiedzy w pakiecie bo to również się zdarzało, że zrobiłam A i nagle słyszę, ze mogę zrobić B i C, bo co to dla mnie. Smutna prawda

    • Często jeszcze podsyła się znajomych, bo przecież „dla mnie swetra nie udziergasz”? Taka rękodzielnicza wersja „ze mną się nie napijesz” :)

  • Mycha

    A ja zawsze (no dobra, prawie zawsze) rzucam ceną, a jak ktoś się krzywi to mówię :nauczę Cię za darmo, sama sobie zrobisz. Chętnych brak…

  • Sweetshoop

    Hehehhe czytasz w mych myślach. Ja dziś usłyszałam od koleżanki tekst „tak dobrze opanowałaś to pieczenie, powiedz mi o tym wszystko” :-)

    • Ciekawi mnie co za ciasto można zrobić w 10 minut, wliczając pieczenie :)

  • To widzę, że jeśli chodzi o moje rękodzieło to trafiłam na inną planetę, ludzie pytają o cenę i płacą bez mrugnięcia, to ja mam opory przed wołaniem za dużo.
    Ale jeśli chodzi o fotografię to inna bajka. Bo przecież dla mnie to frajda siedzieć do nocy na weselu po trzeźwoku i ze ściśniętym żołądkiem. A potem to nic nie kosztuje żeby siedzieć 2 dni i obrabiać te słodkie mordki. A jak zrobię komuś prezent to jego wybranka która nie jest moją przyjaciółką jak jej mąż dochodzi do wniosku, że jak nie zapłaciła to moja praca jest bezwartościowa.
    Tak wyzyskiwanie to jest umiejętność wyssana z mlekiem matki, której ja niestety, albo na szczęście nie posiadam.
    Dobry artykuł. Gratuluję

  • Neko

    To samo się tyczy nie tylko rękodzieła, ale też projektowania grafiki. „Zrób mi logo! to dla Ciebie parę minut roboty!” Ale wiedza jaką się zdobyło przez parę lat, wiele zarwanych nocy, przeglądania trendów, nauki… Dla niektórych to tylko chwila pracy w „fotoszopie”. A przecież logo, projekt wizytówki, czy czegokolwiek innego musi być dopracowany, dogłaskany w 100%. Do tego np. skład gazety – dla niektórych to kwestia jednego popołudnia pracy – „a co tam, parę zdjęć, trochę podpisów, tekstu, nagłówków. kopiuj-wklej! łatwizna dla ciebie!”

    Podzielę się z Wami idealnym cytatem, który świetnie podsumowuje ten wpis:

    „Easy” is a word that’s used to describe other people’s jobs. – Jason Fried.

    („Słowo „łatwe” jest używane do opisywania pracy innych ludzi”-nie każdy musi znać angielski ;) )

  • Odkopałaś genialny wpis, temat nie stracił na aktualności. Wszystko trafione w punkt. Amen! – tylko tak mogę to podsumować ;)

  • Miałam ostatnio taką sytuację, a pamiętałam, że już o tym pisałaś, więc postanowiłam tę historię u Ciebie przytoczyć :)

    Mój kolega gra w siatkówkę w jakimś klubie. Podesłał mi zdjęcie z meczu i powiedział „Aniu, ty ogarniasz gimpa, więc ci to zajmie dwie minuty. Mogłabyś jakoś przerobić to zdjęcie, wiesz, dodać tekst kiedy mecz i z kim?”.
    No pomyślałam, że skoro to tylko 2 MINUTY pracy, to podciągnęłam trochę kolory, żeby zdjęcie ładnie wyglądało, po czym dodałam te napisy, o które prosił.
    Wysłałam z pytaniem, czy o coś takiego mu chodziło.
    On mi odpisał, że nie do końca, bo jemu chodziło o coś w tym stylu: http://1.static.s-trojmiasto.pl/zdj/c/9/92/300×0/923082-Patrycja-Kulwinska-znalazla-sie-na-plakacie-inauguracyjnego-meczu-Vistalu__c_22_4_494_740.jpg

    Powiedziałam, że niestety w ten sposób mu tego nie zrobię, bo po pierwsze wykonanie tego nie zajmuje 2 MINUTY, a po drugie ludzie zwykle nie robią tego za free, więc i ja nie zamierzam.

    A jeszcze dodam, że trochę był niepocieszony, że od razu nie wpadłam na to, o co mu chodziło ;)

    • To o czym piszesz to bardzo częste zachowanie. Domyślam się, że nie zaproponował, że Ci za to zapłaci? :)

      • Oczywiście, że nie wpadł na taki pomysł :D

  • Magdalena Papciak

    Agata stoję przed monitorem,biję brawo i kłaniam się w pas!! Chapeau bas! Jak przeczytałam fragment o targaniu truchła kujona w najdalsze zakamarki korytarzy szkolnych, przypomniały mi się moje szkolne czasy. Było dokładnie jak pisałaś a ja nie potrafiłam powiedzieć nie, nawet jak ktoś potem dostawał 5 za odpisane ode mnie zadanie. Teraz jest kilkanaście lat później i moje umiejętności asertywności znacznie wzrosły. Do tego stopnia, że ludzie uważają mnie często za nieprzyjemną osobę, tylko dlatego że potrafię powiedzieć NIE bez zbędnych tłumaczeń. Wychodzą pewnie z założenia, że skoro coś potrafię to na pewno pomogę. Oczywiście, że pomogę, ale tak jak piszesz. Skoro ktoś twierdzi że zrobię to w 10 min. to dokładnie tyle czasu temu poświęcam wykorzystując maksimum swoich umiejętności. Skoro koleżanka twierdzi, że zrobię jej bransoletkę na krośnie w 10 min, to poświęcam te 10 min na założenie osnowy i zrobienie dwóch rządków, po czym oddaję jej efekt mojej 10-minutowej pracy obserwując jej szeroko rozdziawiony aparat gębowy i pytający wzrok : ” co to ma być?” Spokojnie odpowiadam, że to ta bransoletka, którą robię w 10 min. Po takim rozwiązaniu sprawy ponowne prośby o zrobienie czegoś za darmo się nie zdarzają. Ewentualnie przychodzą i chcą kupić….wtedy rozmowa wygląda zupełnie inaczej :)

    • Świetne podejście :) Nie tylko zabawne ale i bardzo edukujące! I jak widać się sprawdza :D Aż sama mam ochotę zacząć klaskać :)